Internet Rzeczy: czym jest Home Assistant?

1195
Artur Tomaszczyk

Home Assistant to darmowy, otwartoźródłowy system automatyki domowej działający lokalnie – bez potrzeby używania chmury producenta. O szczegółach tego rozwiązaniach i jego potencjale, rozmawiamy z Arturem Tomaszczykiem, ekspertem Grupy MiŚOT.

Jakie zastosowanie ma obecnie Home Assistant?

Artur Tomaszczyk: Od podstawowych automatyzacji włączających światła po naprawdę złożone scenariusze mówiące, jak ma zachowywać się nasz dom. Jedną z najbardziej skomplikowanych, ale też najbardziej przydatnych automatyzacji, jakie sam posiadam, jest wybór źródła ogrzewania. Związane jest to oczywiście z instalacją fotowoltaiczną. Na podstawie odczytu z falownika oraz dwukierunkowego licznika energii system wie, ile energii mam w magazynie ZE. Zna też średnie dzienne zapotrzebowanie domu na energię i wie, że sensowna produkcja z paneli fotowoltaicznych kończy się na początku listopada i zaczyna na początku marca. Mając te dane, system przelicza jaką nadwyżkę energii będzie miał pod koniec lutego i na podstawie tego decyduje czy włączyć grzanie kotłem peletowym, czy grzać klimatyzatorem.

Poza tym mam coraz silniejsze wrażenie, że ogranicza nas bardziej wyobraźnia niż technologia. W tej chwili Home Assistant obsługuje ponad 2200 różnych urządzeń. Z każdą comiesięczną aktualizacją dochodzą też nowe. Home Assistant staje się także hubem dla urządzeń różnych producentów. Ma to ten plus, że nie zamykamy się na ekosystem jednego producenta oraz nie kończymy z zainstalowanymi 20 aplikacjami do obsługi różnych systemów. Sprawia też, że urządzenie jednej firmy umie, za pośrednictwem Home Assistanta, reagować na stan urządzenia innej firmy. Np. czujka ruchu Xiaomi wykryje ruch, system sprawdzi poziom światła odczytywany przez czujnik LoRaWAN i włączy żarówkę Ikea.

Możesz podać jeszcze kilka praktycznych przykładów zastosowania Home Assistant?

Artur Tomaszczyk: Licznik czasu, jaki dziecko spędza na graniu na komputerze. Komputer podłączony jest przez smart gniazdko. Podczas zwykłego przeglądania internetu komputer zużywa kilkadziesiąt watów. Po włączeniu gry zużycie przekracza 100 W. Na podstawie tego wiem kiedy dziecko gra i w tym czasie działa też licznik. Informacja podawana jest na wyświetlaczu obok komputera oraz na tablecie, który steruje domem. Po przekroczeniu czasu wysyłane jest powiadomienie, a w skrajnych przypadkach możemy odciąć zasilanie od komputera.

Kolejne, które są dość często stosowane to automatyczne otwieranie / zamykanie rolet zewnętrznych połączone z budzikiem, powiadomienie podczas wciśnięcia dzwonka wyświetlające na telefonie zdjęcie ostatnio wykrytej przez Frigate osoby. W moim przypadku powiadomienie działa tylko w momencie kiedy nikogo nie ma w domu. Bardzo przydatne jest też w moim przypadku powiadomienie z pralki o zakończeniu prania. Nie zdarzają nam się już przypadki, że pranie pozostaje przez kilka godzin w pralce. Tak jak w przypadku komputera, realizowane jest to za pomocą smart gniazdka, które z głupiej pralki zrobiło urządzenie smart.

Jak zainstalować Home Assistant?

Artur Tomaszczyk: To oprogramowanie działa na każdym Linuksie, ma również własny system operacyjny HassOS – jest to w wielu przypadkach najlepszy sposób na jego instalację. System jest przygotowany przez twórców Home Assistant i zbudowany w taki sposób, żeby wszystko działało w nim najbardziej optymalnie.

Jaka maszyna jest potrzebna żeby uciągnąć ten system?

Artur Tomaszczyk: Można użyć praktycznie jakiegokolwiek sprzętu, który uciągnie Linuksa. Wszystko jednak zależy od wymagań, które postawimy naszemu asystentowi. W moim przypadku używam komputera z kilkuletnim Xeonem i 16GB RAMu, głównie z racji tego, że ten komputer działa również jako system monitoringu i domowy serwer multimediów.

Czy system monitoringu działający na tej samej maszynie umie w takim wypadku rozmawiać z Home Assistant?

Artur Tomaszczyk: Nie tylko na tej samej maszynie. Używam oprogramowania Frigate napisanego od początku z myślą o HA. Jest to system, który w swoim założeniu ma wykrywać obiekty na obrazie z kamer. Wygląda to tak, że nagrywam 24/7. Te nagrania są przechowywane przez tydzień. Przez kolejny miesiąc przechowywane są nagrania, na których wykryto obiekt – konfigurujemy obiekty, jakie chcemy wykrywać np. człowiek, samochód, zwierzę. Frigate wykrywa te obiekty, zapisuje nagranie oraz mówi systemowi Home Assistance, że wykrył jakiś obiekt. Np. rower, który ma być wstawiony na noc do kotłowni. O określonej godzinie, wieczorem, Home Assistant uruchamia automatyzację sprawdzającą, czy na kamerze w kotłowni wykryty jest obiekt rower. Jeśli nie – wysyła powiadomienie.

W środowisku MiŚOT kojarzony jesteś głównie z LoRaWAN i Projektem MdI, czyli w pełnym rozwinięciu: Mali i Średni Operatorzy Telekomunikacyjni dla Internetu Rzeczy. Czy LoRaWAN również będzie zintegrowana z systemem Home Assistant?

Artur Tomaszczyk: Oczywiście. Aktualnie jesteśmy na etapie tworzenia middleware o nazwie TAPIR. Będzie to oprogramowanie tłumaczące dane z czujników LoRaWAN instalowanych w ramach Projektu MdI na takie, które odczytają różne systemy – w tym właśnie Home Assistant. Chcemy skupić się na ogólnodostępnych standardach, jak np. MQTT, RESTful API i kilka innych obowiązujących standardów. Założeniem jest to, że klient instalujący urządzenie w ramach Projektu MdI będzie mógł jego stan odczytać za pomocą dowolnej, używanej przez niego platformy.

Artur Tomaszczyk