Rządowy projekt nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji przewidywał początkowo ograniczenie wydawania prasy samorządowej. Było to przyjmowane pozytywnie zarówno przez środowisko dziennikarskie, jak i operatorów prowadzących media lokalne. W aktualnej wersji projektowanych zmian samorządy utrzymują prawo do prowadzenia własnych mediów. Podczas ostatniego Forum Telewizji Lokalnych słychać było głosy nadziei, że ustawodawca zmieni jeszcze zdanie w tej sprawie.
Przepisy ograniczające wydawanie prasy samorządowej wykreślono z projektu nowelizacji w grudniu 2025 roku. Wydawcy mediów lokalnych reagowali wówczas pismami i oświadczeniami. Izba Wydawców Prasy, Stowarzyszenie Gazet Lokalnych i Stowarzyszenie Mediów Lokalnych pisały, że z wielkim zdziwieniem przyjęły tę zmianę. Podkreślały też swój stanowczy sprzeciw wobec niej i przypominali, że w trakcie konsultacji kolejnych wersji nowelizacji ustawy wykazano, że prasa wydawana przez samorządy nie jest prasą, a najczęściej jedynie tubą propagandową lokalnych włodarzy.
prasa wydawana przez samorządy nie jest prasą, a najczęściej jedynie tubą propagandową lokalnych włodarzy
– Nie jestem zaskoczony tą sytuacją, choć zmiana przepisów była jedną z obietnic wyborczych obecnego rządu – mówi Juliusz Marek, prezes Stowarzyszenia Polskie Telewizje Lokalne i Regionalne. – Konsekwentnie zwracamy jednak uwagę, że między samorządem wydającym własną prasę, a lokalnymi nadawcami, którzy nie mają podobnych źródeł finansowania, jest oczywista nierówność finansowa.
Dla pełnego obrazu sytuacji warto podkreślić, że wielu niezależnych wydawców działających w skali miasta, gminy, czy powiatu i tak ma ogromne problemy, by utrzymać się na rynku.
Samorządowe portale, czy drukowane periodyki udające gazety, utrzymywane są zaś z pieniędzy podatników i wypierają z rynku zarówno rzetelne dziennikarstwo, jak i krytyczne spojrzenie na ręce władzy samorządowej.
Niezależna, profesjonalna prasa lokalna nie ma żadnych szans rywalizować z tytułami finansowanymi z nielimitowanych środków publicznych, przejmującymi dodatkowo także reklamy – czytamy w piśmie Izby Wydawców Prasy, Stowarzyszenia Gazet Lokalnych i Stowarzyszenia Mediów Lokalnych.
– Samorządowcy to mocna politycznie grupa, ale musimy budować świadomość tego, jak ważne są media lokalne – podkreśla Juliusz Marek. – Trzeba walczyć o ich wzmocnienie, bo bez lokalnej prasy nikt nie krzyknie, że „Król jest nagi!” – podkreśla.
Pani płaci, pan płaci, społeczeństwo płaci
Warto też uświadomić sobie jak duże pieniądze są obecnie inwestowane w samorządową propagandę. Jak podają WirtualneMedia koszt wydania miejskiego, papierowego biuletynu Wrocław.pl wyniósł w 2024 roku 3,36 mln zł. Formalny wydawca gazety Łódź.pl, jakim jest Biblioteka Miejska, otrzymał w 2025 r. dotację tylko na ten cel w wysokości ponad 6 milionów złotych. Gdańsk wydaje na swój portal około 5 mln złotych rocznie.
Dla porównania roczny budżet lokalnej gazety szacowany jest na 400 tysięcy do miliona złotych.
Warto też zwrócić uwagę na ogromną nierównowagę nakładów. Bezpłatne (a właściwie wliczone w podatek) gazety samorządowe w dużych miastach rozprowadzane są w nakładach przekraczających 100 tysięcy egzemplarzy tygodniowo. Sprzedaż drukowanych niezależnych miejskich gazet sięga w podobnym okresie ledwie kilku tysięcy. Do propagandowych budżetów należy też doliczyć prowadzenie social mediów.
– Skoro nie jesteśmy w stanie zmienić woli ustawodawcy wprowadźmy chociaż jakiś parytet – proponuje Juliusz Marek. – Jeśli samorząd byłby zobowiązany wydać tyle samo na lokalne media zewnętrzne, co na własne, dałoby to widzom i czytelnikom szansę zdecydować co wolą wybrać, kto uczciwie informuje ich, o tym, co dzieje się w ich otoczeniu.
Niestety, w kontekście przyszłorocznych wyborów nie należy spodziewać się, że ograniczenie wydawania prasy samorządowej nagle powróci do projektu ustawy. Rządzącym nie wydaje się także przeszkadzać fakt, że brak dostępu do rzetelnej informacji publicznej jest naszym prawem.
Tani knebel?
Wykreślenie z projektu zmiany ustawy o radiofonii i telewizji ograniczenia w zakresie wydawania prasy samorządowej oraz koszt prowadzenia samorządowych mediów pozwalają też inaczej spojrzeć na pieniądze, jakie Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego planuje przeznaczyć na wsparcie telewizji lokalnych.
Program Bliska Kultura, który był szeroko omawiany podczas Forum Telewizji Lokalnych, ma charakter projektu pilotażowego o budżecie w wysokości 10 milionów złotych. Inicjatywa powstała oddolnie, a obecnie trwa proces składania wniosków. Pieniądze mają być przekazane jako rozliczenie konkretnych produkcji. Wielu nadawców telewizji lokalnych wciąż nie ma jednak pewności czy złożone przez nich dokumenty spełniają kryteria wskazane przez ministerstwo.
Policzmy jednak – wszystkie lokalne stacje telewizje w Polsce mają szansę na środki na poziomie wydawanym przez dwa portale samorządowe większych miast. Czy tak tanio rządzący wyceniają ich przychylność?
Czytaj także:


