Twa 11. Zjazd MiŚOT w Zakopanem. To wydarzenie skierowane przede wszystkim do lokalnych operatorów. Dlatego wśród poruszonych tematów nie zabrakło zatem tematów, które rozpalają tę branżę. Kontynuowany był wątek tego, jak mali i średni operatorzy wypadają na tle rynku, jak i konkurencji.
W ostatnim piątkowym felietonie zadałem pytanie: dlaczego potrzebujemy małych i średnich operatorów telekomunikacyjnych? Aleksandra Czerech zaprezentowała na Sali Panelowej blok prelekcji dotyczących tego zagadnienia.
Czy mamy wpływ na rynek? – tym pytaniem zaczęła swoją prezentację Aleksandra Czerech, dyrektor marketingu i komunikacji w Grupie MiŚOT. Prelegentka odpowiedziała twierdząco, ale poruszyła na wstępnie zagadnienie widoczności lokalnych operatorów. To właśnie na tym obszarze jest pole po poprawy. Udało się wypuścić w świat aż 10 kampanii promujących lokalne firmy telekomunikacyjne.
Polski sektor świadczenia usług internetowych jest ewenementem na skalę świata. Mali i średni operatorzy stanowią ok. 35 proc. tej branży. To liczba, która może już generować efekt skali. Trzeba jednak działać i uświadamiać ludzi o znaczeniu lokalnych operatorów. Przyszedł jednak moment konfrontacji. Duzi gracze korporacyjni zaczęli wykupywać firmy, a klienci poszli tam, gdzie wygląda na bogato.
Aleksandra Czerech przypomniała clue Grupy MiŚOT: mamy lokalność, szybkość, relacje oraz wspólnotę. Grupa MiŚOT powstała jako oddolna inicjatywa, bo była potrzeba podmiotu, który będzie służył operatorom. Najpierw było Stowarzyszenie e-Południe, ale na koniec marca miał miejsce krok milowy i coś, do czego Grupa dążyła Stowarzyszenie przestało był operatorem – co oznacza też wykreślenie z bazy RPT – a całość operacji przejmuje MiŚOT S.A. To ułatwi m.in. komunikację z organami regulacyjnymi.
Kupując usługi i produkty MiŚOT S.A. wspieracie swoje działania, zwłaszcza jeśli jesteście akcjonariuszami. To ilu z Was jest w EPIX albo w innym projekcie, sprawia, że w dalszym ciągu możemy funkcjonować na rozdrobnionym rynku – dodała Aleksandra Czerech. Do zarządu dołączył Tomasz Brol jako wiceprezes ds technicznych. Chcemy dokonać profesjonalizacji m.in. EPIX-a. Wśród pozostałych projektów Grupy MiŚOT należy wspomnieć o KameleonTV, KoalaTel oraz Projekt Lokalni, który zaczął również wspierać operatorów marketingowo.
Jednakże trzeba mieć na uwadze, że na lokalnym rynku wyświetlanie reklam jest trudniejsze niż w skali globalnej. Pod szyldem Lokalni.pl odbyło się już kilka kampanii promocyjnych zarówno na nośnikach zewnętrznych, jak i w internecie. Wspólna marka Lokalnych to coś, czym warto się pochwalić. Więcej o Lokalni.pl przeczytacie na stronie internetowej projektu.
Zatem czym jest Projekt Lokalni? To wyszukiwarka dostawców internetu, w której obecni są wyłącznie mali i średni operatorzy. Swój udział w inicjatywie zadeklarowało prawie stu MiŚOT-ów.
Wybierając usługi małych i średnich operatorów aż 40 proc. ceny zostaje na lokalnym rynku. To kluczowy aspekt działania, które propaguje Grupa MiŚOT. Aleksandra Czerech podkreśliła w swojej wypowiedzi, jak istotne jest wybieranie lokalnych produktów. Dotyczy to też usług telekomunikacyjnych.
Czy jesteśmy przyszłością rynku telekomunikacyjnego? – zapytała Aleksandra Czerech pod koniec prelekcji. Cóż, możemy być, ale wszystko zależy od nas samych – dodała dyrektorka marketingu i komunikacji w Grupie MiŚOT.
To się nie uda bez Was. Wasze zaangażowanie jest kluczowe – taką odezwą zakończyła wypowiedź prelegentka.
Czytaj także:


