Przemysł 4.0 a małe i średnie firmy. Nadchodzi rewolucja?

47

Powstanie Internetu uznaje się za najbardziej charakterystyczny moment definiujący rozpoczęcie czwartej rewolucji przemysłowej. Późniejsze twory – Internet Rzeczy, cloud computing, big data oraz sztuczna inteligencja i robotyka – to następstwa możliwości przesyłania danych na znaczne odległości przy relatywnie niskim zaangażowaniu środków finansowych i nakładu pracy. Analizy Bergman Engineering wskazują, iż 96% firm, które wdrożyły rozwiązania Przemysłu 4.0, mogło zareagować na zmiany na rynku wprowadzone przez pandemię covid-19.

Gdy w latach 90. XX wieku globalna sieć zaczynała pojawiać się w polskich gospodarstwach domowych, nikt nie przypuszczał, że 20 lat później większość czynności wykonywać będziemy online. Trudno sobie wyobrazić jakąś sferę życia, której nie możemy przenieść do cyberprzestrzeni.

Termin „czwarta rewolucja przemysłowa” został przedstawiony szerokiemu gronu odbiorców w 2015 roku, gdy Klaus Schwab, dyrektor wykonawczy World Economic Forum, opublikował artykuł w Foreign Affairs. Zdaniem Schwaba nadchodzące lata miały przynieść możliwość łączenia technologii, oprogramowania i biotechnologii.

Później przed wizjonerami i nie mniej utalentowanymi inżynierami otworzyły się całkowicie nowe perspektywy. Automatyzacja i wykorzystanie robotów sprawdziło się zarówno w fabrykach, jak i rolnictwie, zmniejszając konieczne zasoby ludzkie przy utrzymaniu produktywności, a inteligentne technologie wkroczyły już na dobre do miast.

Może nie dostrzegamy jeszcze wszędzie dobrodziejstw płynących z życia w metropoliach przyszłości, ale nawet najmniejsze sprawy – takie jak inteligentne zarządzanie sygnalizacją świetlną – zdecydowanie ulepszają życie. Dodatkowo zwiększają bezpieczeństwo mieszkańców (zwalczyliśmy również strach przed „buntem maszyn”.

W Przemyśle 4.0 dalej jest miejsce dla ludzi. Algorytmy usprawniają pracę i zarządzają setkami gigabajtów danych, ale zarządzanie danymi wejściowymi to kompetencja pracownika. Jeśli będziemy operować na złych informacjach, to otrzymany wynik również będzie niewiarygodny. Pracodawcy poszukują również specjalistów od business intelligence, cyberbezpieczeństwa i przetwarzania danych w chmurze.

Zdaniem Tomasza Zjawionego, prezes Regionalnej Izby Gospodarczej, nadszedł czas inwestycji małych i średnich przedsiębiorstw m.in. w rozwiązania z pogranicza biznesu i sztucznej inteligencji. Firmy mają być wspierane przez nowy projekt – Silesia Business HUB. Zjawiony przekonuje, że rozwiązania Przemysłu 4.0 nie muszą oznaczać ogromnych wydatków dla MŚP.

Eksperci z Platformy Przemysłu Przyszłości alarmują, iż brakuje pracowników z rozwiniętymi kompetencjami cyfrowymi. To problem w skali całego globu, chociaż państwa – w tym Unia Europejska – starają się przeciwdziałać, tworząc programy pomocowe wspierające edukację umiejętności przyszłości.

Jest też ciemna strona powyższego: pogłębienie dwutorowego rozwoju, który sprawia, że osoby posiadające dostęp do sieci mogą łatwiej i sprawniej odnaleźć się w codziennym życiu, pracy zawodowej, korzystaniu z rozrywki i edukacji. Czy znajdziemy rozwiązanie problemu? Patrząc realistycznie: nie sądzę. Rozwój gospodarki, szczególnie gdy niektóre sektory zostały mocno dotknięte przez pandemię (a inne w tym czasie wzrosły), od zarania dziejów jest nierównomierny.  Gospodarka 4.0 to dla wielu niezwykła szansa, ale potrzeba będzie tytanicznego wysiłku, aby wykorzystać pełnię zaoferowanych możliwości.

Najlepsza gałąź przemysłu do inwestowania w najbliższych latach? Eksperci są zgodni: energia. Poprawa efektywności energetycznej przedsiębiorstwa i korzystanie z energii odnawialnej to trend nadchodzący niezwykle szybko. Można powiedzieć, że stoi już na progu.

Źródła: