TECHNOLOGIA · CYBERBEZPIECZEŃSTWO · BIZNES

Konferencja PIKE: podwyżki usług telekomunikacyjnych są nieuchronne

Nieuchronnie zbliża się podwyżka cen usług telekomunikacyjnych. Ten sektor polskiego rynku źle radzi sobie ze skokowym wzrostem kosztów. Na Konferencji PIKE poruszono też wiele innych, aktualnych tematów.

Sopot piękną pogodą przywitał 400 uczestników głównie z Polski. Wśród zaproszonych gości znaleźli się jak zawsze dyrektorzy, prezesi, przewodniczący, ministrowie, jeden ambasador oraz… politycy – taki wiosenny powiew jesiennych wyborów.

Wolność słowa fundamentem demokracji

Po uroczystym otwarciu konferencji pierwszy zabrał głos Marek Brzeziński, ambasador USA w Polsce. Szkoda, że nie przyjechał osobiście tylko wysłał nagranie, ale zawsze co ambasador to ambasador. Przesłanie wykładu było bardzo proste. Demokracja = Wolność Słowa = USA = Amerykańskie Media (kolejność dowolna).

Niby banał, ale zainspirował kolejnych uczestników do dyskusji.

Przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Maciej Świrski na panelu „Nasze Sprawy”, wyraźnie zaznaczył, że mamy swoje prawo prasowe, w którym ma umocowanie dziennikarstwo oparte na faktach i zaapelował o mniej dezinformacji, a więcej prawdy.

– Zalewają nas fake newsy i naszym zadaniem jest z nimi walczyć. Sprostowania sądowe nie działają – podkreślił. 

Trudno nie przyznać racji przewodniczącemu, jednak czy wszyscy uczestnicy pomyśleli o tych samych faktach?

Dlaczego operatorzy chcą podnieść ceny?

Nieuchronnie zbliża się podwyżka cen usług telekomunikacyjnych. Piotr Baranowski – partner zarządzający Arthur D. Little przedstawił dane z których wynika, że ten sektor polskiego rynku źle radzi sobie ze skokowym wzrostem kosztów: w latach 2018-2022 kiedy ogólny poziom inflacji wzrósł o 26 proc., koszty energii o 160 proc., a koszty wynagrodzeń o 40 proc.

Zgodnie z przygotowanym na zlecenie PIKE raportem, zagraniczni operatorzy rekompensują wzrost kosztów przez waloryzację cen usług o wartość inflacji, a zmiany cen obejmują wszystkich klientów obecnych i nowych. W Polsce tak się nie dzieje, bo na drodze stoją regulatorzy. Skutkiem tego, według raportu możemy się spodziewać: problemów z wykonywaniem pracy zdalnej, wykluczenia zawodowego i cyfrowego, gorszego dostępu do medycyny i edukacji oraz zmniejszenia bezpieczeństwa sieci.

Ta straszna wizja przyszłości może nas ominąć jeśli będziemy więcej płacić za usługi telekomunikacyjne. Uczestnicy spotkania tak to uzasadniali:

Małgorzata Zakrzewska, dyrektor wykonawcza ds. korporacyjnych, członkini Executive Committee w spółce P4: 

– W czasie pandemii udźwignęliśmy dwukrotnie większy ruch na sieci, głównie dlatego, że inwestujemy. Musimy nadal to robić. Pozwólmy działać konkurencji.

Tomasz Żurański, członek rady nadzorczej Vectry: 

– Sytuacja trwa kilka lat. Nie mamy narzędzi aby sobie z tym radzić.

Andrzej Abramczuk, prezes zarządu Netii: 

– Jak operator może nie stracić na cenie 20-30zł za internet? Jesteśmy na szarym końcu z ARPU w Europie.

Regulatorzy mają więc twardy orzech do zgryzienia. Na kolejnym panelu dyskusyjnym pojawił się Jacek Oko, prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej, którego Jerzy Straszewski, prezes zarządu, PIKE “zaskoczył” pytaniem: Czy UKE ma wizję, czy działa metodą prób i błędów?

– Macie rozwiązania, pokażcie liczby, a będziemy konkretnie rozmawiać. UKE będzie moderować te dyskusje również z UOKIK. Zespół do spraw korytarzy cenowych powstaje i rusza w przyszłym tygodniu – zapowiedział Prezes UKE.

Prawo komunikacji elektronicznej w drodze do Sejmu

„Lex Pilot”, czyli niefortunny zestaw poprawek do ustawy o radiu i telewizji przepadł, ale pociągnął za sobą szereg innych rozwiązań. Nie obeszło się więc bez małej złośliwości przedstawiciela rządu, który wytknął izbie, że zamiast skupić się na odrzuceniu poprawek zablokowała wszystko.

Paweł Lewandowski – podsekretarz stanu w Ministerstwie Cyfryzacji:

– Są szanse jeszcze w tej kadencji sejmu przeprowadzić te przepisy w kształcie w jakim oczekiwał rynek. PKE harmonizuje rynek i wprowadza szereg ułatwień. Udało się Wam zablokować proces legislacji w całości, ale jutro po Radzie Ministrów wniosek zostanie skierowany do sejmu. 

– To taka złośliwość z pana strony. Liczymy, że tak będzie – odpowiedział Straszewski.

Na tym zakończyły się złośliwości, a rozpoczęły przechwałki.

Nikt nie ma takiego panelu DAI jak my!

Krajowy Instytut Mediów jest co prawda w procesie naprawczym po kontroli NIK, ale nadal intensywnie pracuje. Badanie założycielskie to próba licząca 40 tysięcy osób. Żaden komercyjny instytut badawczy nie ma takiego panelu badawczego. To może zrobić tylko Państwo – stwierdził Maciej Świrski, przewodniczący KRRiT. – Badania ekonomiki rynku medialnego muszą być jeszcze uzupełnione między innymi o treści generowane przez AI (Artificial Intelligence), czy rzeczywistość rozszerzoną. Niezbędna jest komórka do badania tego obszaru – zakończył.

Cyfrowa Polska po wyborach

Podczas kolejnego panelu okazało się, że nikt z uczestników, włącznie z przedstawicielem rządu, nie chce takiej telewizji publicznej jak teraz.

Na pytania Konrada Piaseckiego, dziennikarza TVN24, odpowiadali politycy Koalicji Obywatelskiej, PSL Koalicji Polskiej i Nowej Lewicy. Zabrakło przedstawiciela Konfederacji. Zaproszony Krzysztof Bosak pojawił się w tym czasie w Radiu Zet. Wszystkich zaskoczyła i zarazem rozbawiła odpowiedź Pawła Lewandowskiego, podsekretarza stanu w Ministerstwo Cyfryzacji, który zgodził się z przedmówcami, że po wyborach tak dalej być nie powinno. Po raz pierwszy tego dnia sala wybuchła śmiechem i szczerymi brawami. 

Uczestnicy konferencji wprowadzeni w dobry nastrój udali się na uroczystą kolację, a później pobili rekord liczby osób, które zmieszczą się w małym, kultowym klubie SPATiF. Sopot to zdecydowanie najlepsze miejsce na konferencje.

przeczytaj najnowszy numer isporfessional

Najnowsze