Cyfryzacja Ukrainy tajemnicą jej sukcesu

126

Wojna w Ukrainie pokazała, jak ważny w obecnych czasach jest rozwój cyfrowy nawet w tak trudnych chwilach. Digitalizacja Ukrainy rozpoczęła się w 2015 roku. Dzisiaj kraj ten walczy nie tylko na swoim terenie, ale również w cyberprzestrzeni.

Bombardowanie infrastruktury, miliony uchodźców, a system nie upada. Nawet zawieszenie działalności banków zaraz po ataku trwały jedynie kilkanaście godzin. Pieniądze można wypłacać na poczcie, w bankomatach, w sklepach spożywczych, można nadawać paczki, robić zakupy i przelewy. Po każdy ataku, jeśli tylko nie zniszczono całej infrastruktury, bardzo szybko wraca  w miarę normalne funkcjonowanie.

Podstawą dbania o ciągłość państwa jest digitalizacja. W Ukrainie rozpoczęła się ona w 2015 roku.

Jaanika Merilo,  obecna doradczyni ministra do spraw transformacji cyfrowej, nazywana jest apostołką cyfryzacji. Jej praca na rzecz digitalizacji jest nie do przecenienia. W samym Ministerstwie Digitalizacji pracuje 300 osób. Ale też w innych resortach widoczna jest determinacja, by zrealizować wizję i obietnicę prezydenta Zełenskiego czyli państwo w smartfonie.

Ochronę zdrowia zdigitalizowano w ciągu roku. Dzięki temu nie trzeba stać przed przychodnią, by się rejestrować i dostać do lekarza.

Serwis eBaby daje rodzicom dostęp do dziewięciu usług. Pozwala np. załatwić sprawy w urzędzie stanu cywilnego.  Niebawem w systemie będzie też możliwość dokonywania zmian meldunku.

System digitalizacji wzorowano na estońskim (Jaanika Merilo ma obywatelstwo estońskie), jednak uniknięto jego pułapek i problemów, ucząc się na błędach poprzedników. Ukraiński interfejs jest łatwiejszy w obsłudze, aplikacje pokrywają więcej sektorów i działa na większą skalę.

Istotny jest także nowoczesny system przesyłu danych noszący nazwę Trembita. Za jego budowę odpowiada EGOV4Ukraine. Odpowiada za przesył danych na temat usług rządowych i przeszło 80 samorządów w całym kraju. Od 2019 roku wykonuje 180 różnych usług i połączeń.

EGOV4Ukraine odpowiada też za Vulyk. To nowoczesny system informacyjny składający się z około 600 centrów usług administracyjnych w całej Ukrainie. Pomaga on usprawnić decentralizację. To pokazuje, że w Ukrainie znaczenie ma nie tylko cyfryzacja, ale także samorządność, stawianie na lokalne wspólnoty i gminy.

Mari Pedak, szefowa EGOV4Ukraine  poinformowała pod koniec 2020 r., że system Vulyk udało się zintegrować z aplikacją na smartfony Diia. To znaczący krok na drodze digitalizacji, bo z nim nastąpił koniec epoki papierowych dokumentów. Można już mówić o państwie w smartfonie.

W takim momencie rozwoju cyfrowego spotkała Ukrainę napaść Rosyjska. Ataki cyfrowe były częścią wojny prowadzonej przez Rosję już od  2014 roku. W latach 2020-2021 Ukraina doświadczyła 200 tysięcy cyberataków. Zabezpieczenie banków, infrastruktury, portów czy lotnisk to wyzwanie przekraczające możliwości samego rządu. System obronny wspierany jest przez profesjonalistów IT, prywatne firmy, centra edukacyjne czy innych ochotników.

Problemem mogło być zagrożenie łączności w trakcie wojny. Dla zdigitalizowanego państwa byłaby to spora przeszkoda. W ramach walki ukraińscy operatorzy sieci komórkowych zdecydowali się na stworzenie wewnętrznego roamingu. Poza tym dostępności usługi nie uzależniają od opłacania rachunków. Porozumienie z zagranicznymi operatorami pozwoliło także wspierać osoby uciekające za granicę. Mają one darmowe SMS-y, sto minut rozmów, 55 GB internetu za darmo.

Także edukacja działa niezależnie od tego, gdzie znajdują się uczące się dzieci. Mogą one korzystać z edukacji zdalnej.

Ukraińskie Ministerstwo Cyfryzacji stworzyło również komunikator e-Enemy. Jest to jedno z sześciu , narzędzi do weryfikowania informacji o zbrodniach wojennych.

Źródło: krytykapolityczna.pl

Czytaj także: