TECHNOLOGIA · CYBERBEZPIECZEŃSTWO · BIZNES

Ustawodawca chce bronić wolności słowa w polskiej sieci. Projekt ustawy przygotowany przez ministerstwo sprawiedliwości

Zakończyły się prace wewnątrz ministerstwa sprawiedliwości dotyczące projektu ochrony internautów. Nowelizacja prawa ma być pokłosiem ostatnich wydarzeń w USA, które dotyczą ingerencji prywatnych platform w wolność słowa. Ustawodawcy z Polski chcą stanąć w obronie prawa do wolności wypowiedzi.

Sebastian Kaleta, wiceszef resortu sprawiedliwości, powiedział: “Finalizujemy prace wewnątrz resortu, chcemy w najbliższych dniach przesłać projekt do dalszych prac rządowych”.

Według przyjętych założeń, portale społecznościowe nie będą mogły blokować kont użytkowników, jeśli opublikowane posty nie naruszają polskiego prawa. Usunięcie lub zablokowanie konta będzie można zaskarżyć do serwisu, a ten ma mieć 24h na jej rozpatrzenie.

Możliwe będzie też złożenie wniosku do sądu. Droga sądowa ma być możliwa już w ciągu 48h od otrzymania decyzji serwisu. Sąd ma mieć 7 dni na rozpatrzenie sprawy (w procesie cyfrowym).

Niezastosowanie się do przepisów może skutkować grzywną administracyjną – do 8 mln PLN – którą nałożyć może prezes UKE.

Dodatkowo, projekt zakłada instrument tzw. ślepego pozwu – gdy ktoś anonimowo w sieci naruszył nasze dobra osobiste. Wystarczy wtedy podać do sądu adres URL z komentarzem, a także m.in. nick użytkownika.

Projekt ustawy był zapowiadany przez Zbigniewa Ziobro jeszcze w grudniu 2020 r. Polityk przekonuje, że ustawa ma na celu uchronienie internautów od “ideologicznych zapędów cenzorskich”.

Źródło: dobreprogramy.pl

Michał Koch
Michał Koch
Dziennikarz i researcher. Tworzy teksty o najnowszych technologiach, 5G, cyberbezpieczeństwie i polskiej branży telekomunikacyjnej.

przeczytaj najnowszy numer isporfessional

Najnowsze