W czasie dużej konkurencji i coraz trudniejszej sytuacji na rynku telekomunikacyjnym, liczy się każdy pomysł na rozszerzenie oferty i pozyskiwanie nowych klientów. Jedną z opcji może być świadczenie usług monitoringu, a ten można rozumieć naprawdę szeroko. Przede wszystkim to system kamer, które rozstawione w jakiejś miejscowości mogą chociażby skanować pojazdy i znajdować te, które są poszukiwane. Może to być również systemy czujników i liczników, które coraz częściej stają się nieodłącznym elementem nowoczesnych miejscowości. Zatem jakie rozwiązania pozwalają operatorom wejść w rynek usług monitoringowych i na tym zarabiać?
System kamer monitorujących, czyli ISP Patrol
ISP Patrol jest systemem monitoringu drogowego, który stworzył Projekt OdM będący częścią Grupy MiŚOT. Zadaniem systemu jest rejestracja i analiza ruchu pojazdów na drogach o czym pisaliśmy już wcześniej:
Początki ISP Patrolu to nie tylko sprawdzanie samego sprzętu i jego działania, ale też zapotrzebowania na rynku.

– Zaczęło się od jednej kamery, która rejestrowała numery rejestracyjne. Policji takie rozwiązanie się spodobało i namówiła gminę do zakupu kilkunastu urządzeń. Obecnie system jest wdrożony w kilku gminach – opowiadał Maciej Musioł z Projektu OdM.
Chociaż wdrażanie systemu w kolejnych gminach można uznać za sukces, to twórcy nie osiadają na laurach i wciąz ISP Patrol rozwijają. Pojawiają się nowe funkcje, także ze wsparciem AI. Testowane jest szukanie nie samochodu nie tylko po rejestracji, ale również po kolorze czy marce. Rozwiązania są w trakcie wdrażania, bo system jest na etapie nauki – sam rozpoznaje, ale w przypadku błędów jest korygowany przez człowieka. Później jego analizy będa już samodzielne i dokładne.

Jak przystąpić do ISP Patrolu i zacząć na nim zarabiać?
Przystapienie do ISP Patrolu to wymagania techniczne na niewielkim poziomie i współpracy z gminą.

– Po waszej stronie [red:MiŚOT-ów] jest przede wszystkim zapewnienie internetu, który będzie podłączony do kamer. Przede wszystkmi musicie przekonać do projektu swoje władze. Najlepiej najpierw podłączyć jedną kamerę, żeby pokazać możliwości systemu – wyjaśnił Maciej Musioł – Gdy macie zgodę gminy na działanie, instalujemy system i dzielimy się dochodami.
O jakich pieniądzach jest mowa?
Instalacja jednego punktu kamerowego to około 5 tysięcy złotych – instaluje go ISP, a cena zależna jest od indywidualnych kwestii związanych z warunkami podłączenie, przyłączami prądu czy koniecznością postawienia słupa.
Następne są opłaty abonamentowe w wysokości 250 zł za jedną kamerę. Te pieniądze dzielone są między OdM i lokalnego operatora odpowiedzialnego za system.

Sposoby na przekonanie gminy są różne, bo ISP Patrol może być przydatny policji, ale też samym władzom gminy. Dla policji to wsparcie w poszukiwaniach pojazdów i kompletowaniu dowodów. Może ona edytować zdjęcia przed pobraniem i zamazywać np. dane innych pojazdów przed pobraniem, by działac w zgodzie z przepisami i nie ujawniać tego, czego ujawniać nie musi czy nie powinna.
Dla urzędników przydatna jest natomiast możliwość monitorowania ruchu na drogach.
– Mamy gotowe prezentacje do rozmowy z gminą. Natomiast umowę z miastem podmisuje OdM i on też podpisuje jednocześnie umowę z operatorem – powiedział Maciej Musioł.
Jak widać kwestie formalne w całości bierze na siebie OdM, notomiast po stronie operatora są głównie kwestie techniczne, również serwisowanie kamer. Fakt, że ISP Patrol wdrożono w kilu gminach i się sprawdza, jest niewątpliwą kartą przetargową w rozmowach z władzami gminy danego MiŚOT-a. W ten sposób może wejść w kolejny obszar usług i zarobku.
Systemy czujników coraz popularniejsze – MdI ma ofertę dla operatorów
Różnie toczyły się losy Projektu MdI i wdrażanego przez niego systemu LoRaWAN. Teraz pojawił się handlowiec – Marek Mleczko, który ma przyspieszyć prace wdrożeniowe i przede wszystkim być wsparciem lokalnych operatorów w oferowaniu rozwiązań monitoringowych poszczególnym włodarzom gmin.

– Mieliśmy głosy, że operatorzy niekoniecznie chcą się zajmować sprzedażą oferty, bo nie mają na to czasu czy zasobów – powiedział Artur Tomaszczyk z Projektu MdI – Dlatego jest u nas Marek, który pomoże w sprzedaży. Umówiliśmy się, że coś więcej z projektu wykrzesamy. Projekt, który przez pewien czas dryfował, teraz wejdzie na nowe tory. Pozwoli wam na sieci lokalnej być dostawcą nowych usług i będziecie mogli na nich zarabiać.
W ten sposób MiŚOT-y nie będą musiały zajmować się sprzedażą, a jedynie obsługą danej usługi.
– Czy zapłacimy wam za bramkę? Nie jest to nieprawda, bo za każdą bramkę chcemy płacić chociażby za obsługę, bo sami nie obsłużymy wszystkich. Podpiszemy z wami umowę na serwis – poinformował Artur Tomaszczyk.
W MdI tworzone są produkty dla klienta nie tyle biznesowego, co samorządowego takie jak Sencito – system czujników czy Tapir – hurtownia danych:
Oferowane przez MdI systemy działają na czujnikach LoRa, gdyż jest to technologia posiadająca różne zalety. Przede wszystkim długa praca czujników, które wysyłają dane raz na jakiś czas, przez co raz zamontowane mogą działać latami.
W systemach mogą znajdować się różne funkcje jak:
– lista czujników, czyli zakres funkcjonalności programu;
– liczniki pojazdów;
– liczniki opadów;
– czujniki zanieczyszczeń powietrza.
Możliwe jest też monitorowanie rzek, co ma znaczenie w gminach, w których występują zalania i powodzie. Czujnik poziomu wody pozwala ostrzegać przed gwałtownym przybieraniem i możliwością wylania. Kolejne są czujniki zapełniania pojemników na odpady, co optymalizuje koszty dojazdów w celu opróżniania.
Jest też opcja stworzenia stacji pogodowej, która w gminie udostępniana będzie mieszkańcom – każdy będzie mógł odczytać przez internet czy aplikację danej przez stację zbierane. W ten sposób gmina zyska platformę do kontaktu z mieszkańcami.
Świadomość tego, jak szerokie są funkcje oferowanych rozwiązań można nawet kreować potrzeby gmin, które nie mają świadomości, że dane rozwiązania istnieją, więc nie wiedzą, że ich potrzebują. Żeby wdrożyć system potrzebna jest jednak współpraca lokalnego operatora i Projektu MdI, a przede wszystkim jego handlowca – Marka Mleczki. Potem możliwe będzie zarabianie na kolejne usłudze, a nawet różnych usługach, które pozwolą gminie być bardziej smart.
Czytaj także:


