TECHNOLOGIA · CYBERBEZPIECZEŃSTWO · BIZNES

Mikrosegmentacja a niwelowanie zagrożeń

Hakerzy coraz częściej wykorzystują słabo zabezpieczoną infrastrukturę sieciową jako punkt wejścia dla cyberataku. Pojawiają się wręcz kampanie, które skupiają się na przejmowaniu domowych i firmowych routerów.

Linie produkcyjne i infrastruktura krytyczna w istotnym stopniu wykorzystują technologie cyfrowe. Ich immanentną cechą jest komunikacja poprzez internet. Eksperci wskazują, że wobec aktualnej skali naruszeń bezpieczeństwa brzegu sieci przez rosyjskich hakerów, dbałość o ten obszar stała się niezwykle ważna. Podmioty wykorzystujące technologie operacyjne powinny mieć drugą warstwę ochrony. Jako jedno z rozwiązań wskazują mikrosegmentację w oparciu o firewalle przemysłowe, instalowane blisko sterowników firmowej automatyki. 

– By przeciwdziałać takiemu zagrożeniu należy, obok prawidłowego postępowania z routerem, budować dodatkowe warstwy ochrony. Bazą powinna być mikrosegmentacja i wykorzystanie firewalli – mówi Aleksander Kostuch, inżynier Stormshield. – Druga warstwa ochrony to rozwiązania, które analizują wewnętrzny ruch sieciowy, wychwytując wszelkie anomalie. Nawet gdy intruz pokona zabezpieczenia brzegowe, to dzięki mikrosegmentacji wciąż nie ma możliwości dowolnego infiltrowania firmowej sieci – wyjaśnia ekspert

Istotą mikrosegmentacji jest podział sieci firmowej na mniejsze segmenty, co pozwala na łatwiejsze kontrolowanie ruchu wewnątrz sieci i wydłużenie czasu niezbędnego do spenetrowania zasobów organizacji. Umożliwia to także wczesne reagowanie na ataki. Mikrosegmentacja zapewnia tym samym minimalizację ryzyka. Jednocześnie bazą systemu pozostaje odpowiedni firewall.

Dobre urządzenia projektowane są specjalnie do zastosowań przemysłowych. Szczególne znaczenie ma przystosowanie ich do protokołów specyficznych dla technologii operacyjnych, a także duża przepustowość zapewniająca możliwość obsługi wzmożonej komunikacji między poszczególnymi komponentami linii produkcyjnych czy innych elementów infrastruktury – podkreśla Aleksander Kostuch. 

Inteligentny dom i biuro również mogą być zagrożone

W obecnej sytuacji również z perspektywy osób korzystających z inteligentnych narządzi, wspomagających zarządzanie smart domem, problemem będzie automatyka, w sposób nienadzorowany łącząca się z internetem. 

Z tym wyzwaniem muszą zmierzyć się właściciele i zarządzający domami jednorodzinnymi, biurowcami, centrami kongresowymi czy hotelami. Tego typu obiekty w coraz większym stopniu są zarządzane z pomocą inteligentnych narzędzi, które musza komunikować się z siecią by zapewniać usługi i wsparcie, do którego zostały stworzone. Konkretnym przykładem jest fotowoltaika. Korzysta z niej duża liczba gospodarstw domowych a często choćby odczyt pomiarów odbywa się przez Internet. Kontakt z siecią zewnętrzną, za pośrednictwem routera tworzy ryzyko. 

Wszędzie tam, gdzie korzystamy z narzędzi smart-dom lub smart-city zasadnym jest wzmocnienie bezpieczeństwa brzegu sieci. Podstawą jest bieżąca aktualizacja oprogramowania routera, zdefiniowanie własnych haseł dostępowych, a także program antywirusowy. W przypadku większych podmiotów, jak biurowce czy centra kongresowe, można pomyśleć o mikrosegmentacji w oparciu o dodatkowy, przeznaczonych do ochrony krytycznych dla nas zasobów firewall – mówi Aleksander Kostuch

Czytaj także:

Marek Nowak
Marek Nowak
Redaktor naczelny ISPortal, wcześniej związany między innymi z miesięcznikiem Mobile Internet. Artykuły dotyczące nowych technologii publikował także w portalu Trojmiasto.pl. Po godzinach tworzy opowiadania science-fiction, które ukazały się m.in. w Nowej Fantastyce, Epei, Młodym Techniku.

przeczytaj najnowszy numer isporfessional

Najnowsze