Konferencja PIKE 2021 – dzień drugi

669

Oprócz tematów związanych z programami finansowanie inwestycji w cyfryzację, w trakcie drugiego dnia Konferencji PIKE 2021 pojawiły się też inne zagadnienia. Internet satelitarny, opłaty FTR czy rozwój aplikacji streamingowych – to tylko niektóre z nich.

Punkt programu Konferencji  związany z przestrzenią kosmiczną i internetem oferowanym za pośrednictwem satelit to „Jeden na jeden: Internet satelitarny – współpracować czy konkurować?”. Wskazywało to na dyskusję na temat współistnienia różnych operatorów na rynku. Także zapowiedź materiału sugerowała, że „w kosmosie robi się tłoczno” i jest to dobry moment na zastanowienie nad tym, jak różni operatorzy oferujący internet satelitarny mają wspólnie istnieć na rynku.

Wbrew zapowiedziom z tytułu prelekcji, Jakub Woźny z Kancelarii Prawnej Media wcielił się tym razem w rolę dziennikarza realizującego materiał promocyjny firmy Starlink. Przeprowadził on rozmowę z Mattem Botwinem (Director of Market Access), w której próżno było szukać informacji o jakiejkolwiek współpracy czy konkurencji. Wyłaniał się z niej obraz firmy SpeceX jako jedynej na świecie oferującej internet satelitarny i w ogóle posiadającej jakiekolwiek satelity na orbicie.

Przyglądamy się z zainteresowaniem Internetowi satelitarnemu, ale informacje pojawiające się w rozmowie można znaleźć w każdym materiale promocyjnym Starlink i nie pojawiło się tu nic nowego. Nie pojawiła się też żadna sugestia, że SpaceX ma lub może mieć w najbliższym czasie jakąkolwiek konkurencję.

Zmianom w  stawkach FTR przygląda się w swoim wystąpieniu Tomasz Bukowski – Kancelaria Prawna Media. Wyszedł od tego, że zarówno KE jak i rodzimy UKE próbowały wcześniej zająć się tym zagadnieniem. Niestety pomimo ponad 200 decyzji Prezesa UKE w tematach pokrewnych, samej stawki nie udało mu się uregulować. Także KE starała się zaproponować wspólną politykę w obszarze stawek, ale dopiero rozporządzenie z kwietnia ustaliło jasne zasady i ich wysokość.

Już od 30 czerwca operatorzy będą musieli się do tego stosować, na razie mają okres przejściowy niezbędny do przygotowania wprowadzenia zmian.

Podczas konferencji pojawił się też panel, w trakcie którego zastanawiano się, czy rozwój aplikacji streamingowych jest w interesie operatorów kablowych.

Treści dostępne w internecie często pokrywają się z tymi, które oferuje telewizja tradycyjna. Czy jednak różnią się jedne i drugie usługi i czy da się ich istnienie połączyć?

Karolina Okrój – dyrektor zarządzająca w Promax podkreślała, że najważniejszą różnicą między telewizją tradycyjną i treściami w internecie jest nie treść, ale sposób odbioru. A wzrost sprzedaży usług przez internet, który spowodowała pandemia, rozwinął także ofertę streamingową.

Michał Winnicki – prezes zarządu MWE Networks zauważył, że szybki rozwój szeroko rozumianych platform internetowych widoczny jest „z roku na rok”. Telewizja i filmy nadal jednak nadal „konsumowane są” na telewizorach. Z punktu widzenia odbiorcy drugorzędne jest to, jak sygnał dociera do obiornika – czy jest to kanał tradycyjny czy internetowy.

Co do braku znaczenia kanału przesyłu zgadzał się także Jacek Amsterdamski – redaktor wicenaczelny WP, a także Head of Video i VP Dystrybucji i Emisji TV. Mówił on też o współistnieniu obu rodzajów telewizji, ale jednak zauważalnych zmianach w proporcjach, które nadal mają się zmieniać na korzyść streamingu.

Jacek Koskowski – dyrektor generalny sprzedaży i dystrybucji KinoPolska i Krzysztof Burmer – dyrektor sprzedaży i marketingu Asta-net zwracali uwagę na ramy formalno-prawne, które są nieuregulowane w przypadku platform internetowych. Ten pierwszy mówił głównie o braku regulacji prawnych dotyczących platform. Powoduje to nierówności między nimi i kanałami telewizyjnymi.

Drugi z prelegentów wspominał, że nadawcy udzielają wszelkich praw operatorom w przypadku kanałów tradycyjnych. Natomiast w przypadku platform internetowych występuje ochrona kontentu i nadawcy nie chcą udzielać zgody na ITT. Ta sytuacja wymaga uregulowania.

Pojawiają się natomiast przypadki, gdy jedna firma udostępnia całościowy kontent innej firmy i jako przykład podał Play nadający Canal+.

Pojawił się również wątek globalnych graczy, którzy kumulują siły, by prezentować jak najszerszy wybór opcji. Z tym muszą zmagać się mniejsi gracze.

Karolina Okrój wspominała, że nawet gdy operator chce nabyć pewne prawa, to „wielkie stajnie” mówią: „nie”.

Żeby z tym konkurować operatorzy i nadawcy powinni łączyć siły, a także odświeżać technologicznie swoją ofertę. Co więcej; być może wkrótce będą zajmować się nie tylko agregacją treści, ale również agregacją aplikacji.

Na koniec drugiego dnia Konferencji PIKE 2021 pojawiły się też warsztaty oferujące różnorodny zakres tematyczny.

ISPortal oraz kwartalnik ICT Professional są patronami medialnymi wydarzenia.

Czytaj także: