TECHNOLOGIA · CYBERBEZPIECZEŃSTWO · BIZNES

„Dzieci nie zawsze chcą iść śladem rodziców”. Tylko co czwarta firma pozostanie w rodzinie

Tradycja przekazywania młodszym pokoleniom przedsiębiorstw rodzinnych to wciąż wyzwanie dla większości właścicieli – wynika z raportu „Firmy prywatne – wyzwania i możliwości 2020” przygotowanego przez Deloitte. Wielu operatorów telekomunikacyjnych dotyczy ten problem. Brak chęci przejęcia pałeczki po rodzicach może, zdaniem analityków, doprowadzić do konsolidacji rynku, bo MiŚOT stanowią 25 proc. rynku.

Dobrze prowadzona firma rodzinna może być źródłem utrzymania wielu pokoleń. Nie każdy przedsiębiorca jest jednak gotowy na przekazanie swojej wiedzy, władzy i własności w ręce młodych następców. Z przedstawionych danych wynika, że “tylko 41 proc. właścicieli jest przygotowanych na przeprowadzenie udanej sukcesji. Ponadto, zaledwie 26 proc. respondentów zadeklarowało, że posiada plan przekazania władzy, jeżeli chodzi o stanowisko dyrektora, a 18 proc. na pozostałe funkcje kierownicze”.

W najnowszym raporcie eksperci Deloitte poddali analizie główne cele działalności firm rodzinnych na całym świecie. Pod uwagę wzięli też różnice kulturowe i regionalne przedsiębiorstw w różnych krajach, które często w sposób zasadniczy wpływają na ich funkcjonowanie.

Jedną z najstarszych firm rodzinnych na świecie jest zbudowany w 718 roku hotel Hoshi Ryokan w Japonii. Biznes ten nie jest zagrożony, nadal będzie on prowadzony przez następne pokolenia. Na Zachodzie sprawa wygląda już inaczej. W USA do trzeciego pokolenia przetrwało niecałe 30 proc. firm rodzinnych. “Wiąże się to przede wszystkim z brakiem wizji, która jednoczyłaby założycieli i przyszłych sukcesorów” – ocenili eksperci Deloitte. W Polsce, jak wskazano, przykładem “dobrze przygotowanej i przeprowadzonej sukcesji w firmie, w której spójna i jasna misja to podwaliny jej działania, jest Dr Irena Eris”.

Mali i średni przedsiębiorcy z branży telekomunikacyjnej stosunkowo często mają jednak problem z zachęceniem swoich dzieci do przejęcia firmy. Zwraca na to uwagę prezes spółki Syrion.

– Nie od dziś wiadomo, że dzieci nie zawsze chcą iść śladem rodziców, szczególnie obserwując na co dzień przez lata, że nie jest to łatwy kawałek chleba. Zauważmy przy tym, że większość właścicieli małych firm operatorskich stanowi dziś pokolenie czterdziestolatków. Właściciele telewizji kablowych zaczynali 10, czasem 15 lat wcześniej i tam duże procesy konsolidacji, z tych właśnie powodów, już się dokonały. Stąd moja teza, że jesteśmy dziś w przededniu dużych konsolidacji na rynku małych i średnich operatorów telekomunikacyjnych – mówi z rozmowie z Isportal Jerzy Capi, prezes spółki Syrion.

Według Tadeusza Duliana z Deloitte planowanie i przygotowanie sukcesji powinno stać się jednym z kluczowych działań każdej firmy rodzinnej. “Hotel rodziny Hoshi, istniejący od 1302 lat, jest najlepszym przykładem, że kryzysy takie jak SARS-CoV-2 przetrwają ci, którzy mają swoją wizję oraz wartości, które pomagają odbudować i rozwijać firmę dla wielu pokoleń” – podkreślił.

W raporcie poruszono również wyzwania, z jakimi zmagają się firmy rodzinne. Eksperci wymieniają pozyskanie wykwalifikowanych pracowników, powszechna mobilność czy starzenie się społeczeństw. Co trzeci ankietowany wskazał na straty spowodowane cyberprzestępczością. Mimo to jedynie połowa przedsiębiorstw rodzinnych miało plany w zakresie bezpieczeństwa, które by uchroniły je przed wyciekiem danych poza firmę.

Źródło: Bankier.pl / isportal.pl

przeczytaj najnowszy numer isporfessional

Najnowsze