Diagnoza analityków: recesja

361

Polska gospodarka wchodzi w głęboką recesję – twierdzi Ignacy Morawski z firmy analitycznej Spotdata i proponuje scenariusz przywrócenia gospodarki do normalności. Przyjrzyjmy się mu.

Bardzo ważne jest by zrozumieć, że to, czy szybko odbijemy po pandemii, zależy od utrzymania zdolności produkcyjnych i organizacyjnych w jej czasie. Większość działań, oprócz tych w obszarze ochrony zdrowia, musi być nakierowana na zapobieganie upadkom firm i zwalnianiu pracowników. 

Jak reagować? Oto kilka punktów, które uważam za istotne.

Po pierwsze, priorytet mają inwestycje i zaopatrzenie w systemie ochrony zdrowia. Musimy szybko zainwestować w zasoby potrzebne do przyjmowania bardzo dużej fali pacjentów oraz w zasoby do masowego testowania.

Po drugie, musimy mieć plan restartu działania w warunkach epidemii (gdy fala będzie opadała). Gospodarka nie może długo stać w miejscu, bo koszty będą tak duże, że zaczną przekraczać koszty związane z ograniczaniem pandemii. Trzeba wypracować procedury związane z telepracą, dystansowaniem, środkami higieny, szybkim testowaniem. Możliwe, że powinniśmy zreplikować strategię masowego testowania stosowaną przez Koreę, gdzie jest relatywnie mało przypadków śmiertelnych (choć tu nie czuję się ekspertem).

Po trzecie, potrzebne jest wprowadzenie instrumentów pozwalających pracodawcom zagrożonych firm wysyłać pracowników na bezpłatne urlopy, częściowo finansowane przez państwo. Rząd nie musi finansować dużej części traconego wynagrodzenia, bo w czasie przejściowym konsumpcja i tak jest obniżona. Najpierw można zacząć od branż najbardziej zagrożonych, a później też pozwolić na to innym branżom. 

Po czwarte, potrzebne jest odroczenie części zobowiązań podatkowych w firmach.

Po piąte, potrzebne jest wsparcie finansowe dla firm, aby zapobiegać ich bankructwom. Może się to odbywać przez kredyty udzielane przez BGK lub przez restrukturyzację zapadalności zobowiązań finansowych firm i gospodarstw domowych wobec banków. To musi się odbyć w szybkim porozumieniu z KNF i NBP. KNF musi obniżyć bufory kapitałowe banków, a NBP zapewniać finansowanie tym bankom, które mogą mieć problemy.

Po szóste, potrzebny jest plan zarządzania makroekonomicznego, związany z finansowaniem rosnącego zadłużenia. Wzrost długu publicznego może być potencjalnie bardzo wysoki. NBP powinien być gotowy do skupu obligacji skarbowych jeżeli na rynku wystąpią jakieś zaburzenia.

Po siódme, po ustaniu ograniczeń w aktywności ludności trzeba będzie przejściowo skrócić część wakacji, czy ograniczyć urlopy. Spłata wszystkich powstających w czasie kryzysu zobowiązań będzie wymagała bardzo silnego wzrostu PKB w kwartałach po pandemii.

Analityk podkreśla przy tym, że nie jest w pełni przekonany, że opisane działania są optymalne, twierdzi też, że jesteśmy w czasie wielkiego eksperymentowania, a musimy działać szybko i odważnie. Snując scenariusz negatywny uważa natomiast, że Polska będzie musiała przejść na tryb quasi-wojenny, z szerokimi elementami centralnego planowania.

Ignacy Morawski jest pomysłodawcą projektu i szefem zespołu SpotData. Przez wiele lat pracował w sektorze bankowym (WestLB, Polski Bank Przedsiębiorczości), gdzie pełnił rolę głównego ekonomisty. W latach 2012-2016 zdobył wiele wyróżnień w licznych rankingach, zajmując m.in. dwukrotnie miejsce na podium konkursu na najlepszego analityka makroekonomicznego organizowanego przez „Rzeczpospolitą” i Narodowy Bank Polski. Absolwent ekonomii na Uniwersytecie Bocconi w Mediolanie i nauk politycznych na Uniwersytecie Warszawskim.