Rozszerzona rzeczywistość w telewizji

103
ThisIsEngineering z Pexels

Pandemia koronowirusa znacząco wpłynęła na różne branże także na branżę telewizyjną. Poprzez wszelkiego rodzaju restrykcje trudniej było realizować programy plenerowe czy zapraszać gości do studia. W przezwyciężeniu tych problemów pomogło wykorzystywanie technologii rozszerzonej rzeczywistości. Pozwala ona łączyć obraz ze studia i wirtualnego otoczenia. W ten sposób środowisko graficzne pierwotnie powstałe dla potrzeb gier komputerowych pozwoliło kreować wirtualne studia tak dla filmu jak i właśnie telewizji.

Jak powiedział agencji informacyjnej Newseria Innowacje Maciej Kowalski, członek zarządu BlackBurst:

– W produkcjach telewizyjnych trendem jest teraz używanie rozszerzonej rzeczywistości. Studia wirtualne, które już znamy z wieczorów wyborczych czy programów informacyjnych, coraz częściej wchodzą do produkcji telewizyjnych. Świat gier komputerowych bardzo mocno się rozwija i silniki graficzne typu Unreal zostają adaptowane do potrzeb telewizyjnych.

Pokazuje to, że upowszechnienie się technologii rzeczywistości rozszerzonej w telewizji jest możliwe przede wszystkim  dzięki silnikom graficznym pokroju Unreal Engine od Epic Games, które pozwalają zespołowi realizacyjnemu na swobodną kreację przestrzeni hybrydowej. A aktualizacje silników to uwzględniają m.in. przez wdrażanie narzędzi skierowanych do branży filmowej i telewizyjnej. Są wśród nich rozwiązania ułatwiające realizację wirtualnych planów zdjęciowych, poprawione algorytmy generowania realistycznych efektów włosów,  usprawniony sekwencer pozwalający na tworzenie animacji szkieletowych czy narzędzie do kontroli wolumetrycznych chmur na potrzeby np. stacji pogodowych czy narzędzia ułatwiające  prawidłowe oświetlenie wszystkich elementów występujących w produkcji rozszerzonej rzeczywistości.

– Rozszerzona rzeczywistość jest bardzo efektowna, ale implementacja tej technologii sama w sobie jest droga. Natomiast na przestrzeni czasu pozwala na znaczące oszczędności w trakcie produkcji. Wybudowanie realnej scenografii to jest koszt jej zaprojektowania, stworzenia, przywiezienia czy magazynowania, natomiast scenografia wirtualna umożliwia składowanie wszystkiego na ekranie komputera. – wyjaśnia Maciej Kowalski

A udowadnia to film science fiction „Gods of Mars” w całości zrealizowany przy wykorzystaniu wirtualnego planu Unreal Engine. Pozwoliło to na rezygnację z fizycznych planów zdjęciowych i obniżenie kosztów o około 70%.

Narzędzia tego typu trafiają nie tylko na plany filmowe ale także do wspomnianej telewizji. Przy najnowszym sezonie „America’s Got Talent” firma Fremantle podjęła współpracę z All of it Now. W każdym odcinku wykorzystywano  łączenie fizycznych elementów z wirtualną animacją. Także w programach informacyjnych wykorzystywana jest ta technologia. W „Wiadomościach” TVP pojawiają się animacje tego, czego nie można realnie wprowadzić do studia. Głównie jest to związane z zagadnieniami historycznymi, gdy pojawiają się żołnierze pozwalający poznać dokładnie umundurowanie z danego okresu (w wydaniu dotyczącym wybuchu II wojny światowej jak i z okazji 11 listopada) czy z prezentacją samolotów, których gabaryty uniemożliwiłyby fizyczne pojawienie się w studio telewizyjnym.

Pandemia koronawirusa zmusiła też telewizje do rezygnacji z zapraszania do studia gości, a wiele wywiadów odbywa się przez wszelkiego rodzaju komunikatory. W tym wszystkim pomaga technologia. A doświadczenia, jakie na wszystkich wymusił koronawirus także z zakresu wykorzystywania nowych narzędzi, mogą przyspieszyć zmiany w tym, jak funkcjonuje i jak postrzegana jest telewizja.

Źródło: https://innowacje.newseria.pl