Robimy to naturalnie – o działalności CSR-owej opowiada Joanna Łukawska ze spółki Kolnet z Czechowic-Dziedzic

119

Jakie obszary CSR są ważne dla Waszej firmy?

Wszystkie filary działalności CSR-owej są dla nas bardzo istotne. Każdy z innego powodu i w różnym stopniu. Nasza odpowiedzialność biznesowa oraz troska o środowisko pracy są wpisane mocno w wartości firmy, gdzie na pierwszym miejscu ex equo są nasi klienci i nasi współpracownicy. Chętnie też dzielimy się wiedzą i doświadczeniem z innymi lokalnymi firmami, dbamy o ducha dobrej współpracy, bo wiemy, że takie działania procentują w przyszłości. Cieszymy się też, że nasza pani prezes działa na rzecz innych MiŚOT-ów, bo dzięki temu również oni mają wsparcie w tym zakresie, który jest im niezbędny w biznesie. Odpowiedzialność za środowisko naturalne to obszar, który jest ważny dla nas jako ludzi i – mówiąc wyniośle – dla przyszłości naszych dzieci i ogólnie ludzkości. Nasza odpowiedzialność społeczna będzie miała największy potencjał w przyszłości, bo choć od lat wspieramy edukację i wiele inicjatyw dla dzieci, to jest to obszar, w którym zawsze można zrobić coś więcej.

W jaki sposób wybieracie inicjatywy z obszaru społecznej odpowiedzialności biznesu? 

Większość inicjatyw jest dla nas naturalna i nie wymagają one skomplikowanego zgłaszania czy zatwierdzania przez zarząd lub wspólników. Zbieranie nakrętek, Szlachetna Paczka czy finansowanie rajdu rowerowego dla dzieci często spontanicznie są inicjowane przez jedną z osób i reszta po prostu dołącza się.

Z kim współpracujecie? 

Mamy organizacje, szkoły, świetlice z którymi współpracujemy od lat. One wiedzą, że mogą na nas liczyć, a my cieszymy się, gdy możemy im pomóc. Od wielu lat wspieramy organizację WOŚP-u w naszym mieście. Pomagamy w organizacji rajdów rowerowych w ościennych gminach. Wspieramy miejscowe dzieciaki w zakresie lepszej widoczności na ulicy, rozdając odblaskowe opaski. Lokalne szkoły, przedszkola i inne placówki oświatowe dostają od nas pomoc w postaci łącza za symboliczną złotówkę. Chętnie też wspieramy ich w zakresie organizacji pikników czy imprez sportowych.

Mamy też zaufanych wieloletnich klientów, którzy również zwracają się do nas o wsparcie i dzięki wzajemnemu zaufaniu realizujemy zainicjowane przez nich działania.

Czy CSR jest dla Was tylko kosztem czy też elementem zarządzania? Jaka jest Wasza filozofia społecznej odpowiedzialności?

To skomplikowane, bo gdyby nie konkurs TeleOdpowiedzialny Roku, to w ogóle nie rozpatrywalibyśmy tych działań pod kątem zgodności z obszarami CSR. Pewne aspekty są dla nas naturalne od początku prowadzenia działalności, pewne przyszły z czasem, a niektóre stały się dla nas elementem naszej tożsamości biznesowej. Przy tych działaniach nie kalkulujemy, nie planujemy określonych zwrotów z inwestycji – robimy to naturalnie. Dwa – trzy lata temu jednemu z naszych klientów spłonął dom. W porze obiadowej pojechaliśmy do nich z jedzeniem, bo właściciele naszej firmy sami kiedyś przeżyli pożar domu i wiedzieliśmy, że w ferworze walki tak prozaiczna rzecz jak jedzenie ciepłego posiłku jest dużym wyzwaniem. Czy taki CSR uważamy za element zarządzania? Nie – to są działania dla nas zupełnie naturalne.

Czy Covid coś zmienił w tym obszarze Waszej działalności?

Wszystkie rajdy i imprezy szkolne, które chętnie wspieraliśmy, nie odbyły się. Praca zdalna czy kwarantanny również odbiły się mocno na sposobie funkcjonowania zarówno naszego zespołu, jak i obsługi klienta. Zdecydowanie umocniły jeszcze nasze proklienckie podejście. Pokazały nam, jak bardzo lokalnie musimy wspierać się. Do tej pory każdy, kto zgłasza nam problemy finansowe związane z utratą pracy, zawieszeniem działalności, otrzymuje od nas wsparcie w formie rabatu na abonament.

Nieustannie uczymy się więc nowych form komunikacji, szukamy nowych rozwiązań i z nadzieją patrzymy na powrót do znanej nam normalności.