Przyszłość i trendy w biznesie

328

Biznesu nie zatrzymała nawet pandemia. Wygląda na to, że w przedziwny sposób udało się też wyhamować skutki kryzysu ekonomicznego, który był następstwem powracajacych lockdownów. Jak prezentować się będzie biznes przyszłości? Zapraszam do lektury krótkiej analizy.

Obecnie renesans przeżywają firmy z sektora finansów, które wdrożyły w swoich szeregach rozwiązania spod znaku IT, big data i automatyzacji procesów. Eksperci są zdania, iż w 2021 roku przedsiębiorstwa fintech osiągną płynność finansową rzędu 100 mld $. Przeglądając polski rynek fintechów byłem zdziwiony jak wiele z nich to start-upy, z których usług korzystam od dawna. Czasem nawet nie wiedząc, że należą one do tego sektora trendów biznesowych. PayU, Blik czy nawet banki, które zdecydowały się na rozwój mobilnej bankowości, sprawiają, że nasze codzienne życie jest prostsze. Co wpłynęło na ten wynik? Wydaje mi się, że jest to wczesne postawienie na czarnego konia – na automatyzację.

Automatyzacja dotknie wkrótce wszystkich sektorów gospodarki. Warto zwrócić uwagę na to, co dzieje się m.in. w sferze narzędzi edukacyjnych. W tej dziedzinie prym wiodą także polskie firmy – Photon z Białegostoku oferuje swoim klientom różnego rodzaju edukacyjne roboty, które pełnią rolę dodatkowych nauczycieli. W ten sposób dzieci zgłębiają tajniki programowania, fizyki czy chemii. Roboty w przemyśle – produkcji, budownictwie, przemyśle ciężkim – ludzkość wykorzystuje od dawna. Teraz zaczęliśmy myśleć, gdzie jeszcze możemy ich użyć. Wzrok kieruje się ku rozrywce, edukacji i ochronie zdrowia.

Wspominając o edukacji trzeba pamiętać, że w większości jest to sektor publiczny. Z tym wiąże się kolejny trend, czyli komercjalizacja tychże. Nie jest to rozwiązanie idealne, ale takie po prostu nie istnieje. Z niepokojem obserwowałem problemy amerykańskich obywateli, którzy mają utrudniony dostęp do ochrony zdrowia podczas szalejącej pandemii. Faktem jest, że w wielu gałęziach gospodarki, w których zawodzi państwo, to prywatni przedsiębiorcy potrafią powalczyć o sukces i rozwój usługi. Telekomunikacja jest taką właśnie dziedziną.

Warto zwrócić też uwagę na inny aspekt: firmy w pewnym momencie będą musiały postawić na specjalizację w jakieś branży. Polska, która swego czasu była europejskim centrum outsourcingu, także zaczęła się zmieniać. Firmy zauważyły, że klienci doceniają profesjonalne podejście, wiążące się dodatkowo z pełnym zaangażowaniem. Zapewne outsourcing dalej zostanie w grze, ale to właśnie specjaliści będą na rynku pożądani. Z niektórych oferowanych usług – czy to z powodu braku ich rentowności czy braku profesjonalistów – trzeba będzie zrezygnować.

Zauważyłem, że znaczna grupa pracowników postuluje, by móc wrócić do stacjonarnego trybu pracy. Czy zatem praca zdalna nam obrzydła? W tym felietonie przedstawiłem ten temat w szerszym zakresie, ale chciałem jeszcze dodać – na podstawie powyższych przesłanek – iż nawet chwilowy przesyt czynnościami wykonywanymi online, ciągłymi wideokonferencjami i pracą w środowisku chmurowym, nie spowoduje, że trend ten się odwróci. Praca w cyberprzestrzeni to fakt. Pandemia przyśpieszyła ten proces, ale był on nieodwracalny już od dłuższego czasu. Warto tu zaznaczyć, że będzie się z tym wiązała potrzeba nieustającej rozbudowy infrastruktury telekomunikacyjnej. Organy Unii Europejskiej zwracają już od jakiegoś czasu uwagę na ten problem.

Content is king. Przytoczona zasada, trochę zapomniana w czasach pogodni za optymalizacją SEO (ang. Search Engine Optimization), powraca. Google zmienia w swoich wyszukiwarkach zasady pracy algorytmów. Teraz premiowane są pierwotne źródła, oryginalny content i wartościowe treści. Zakończyliśmy pogoń za frazami kluczowymi, tzw. „preclami” copywriterskimi i metodą kopiuj-wklej. Na topie są twórcy contentu, których treści są merytoryczne, poczytne i opiniotwórcze. To przyczynia się do zmian w wielu branżach, od marketingu po sprzedawanie rozwiązań IT.

Lokalność. Niezwykle ważny aspekt, który zostawiłem na sam koniec analizy, gdyż to klamra spinająca powyższe. Firmy lokalne są bliżej swoich klientów, sprawiają wrażenie bardziej zaangażowanych i łatwiejszych do dotarcia. Lokalność jest obecnie cool. To sposób na wyróżnienie się na rynku, a przecież wielkie przedsiębiorstwa wydają miliony, by zapewnić klientów o swojej wyjątkowości. Myślę, że nawet w biznesie warto pamiętać o swoich korzeniach i korzystać z tego, że marka rozpoznawalna jest przez Smithów i Kowalskich.

Żyjemy w czasie wielu przemian. Część z nich dotknie przedsiębiorców. Odbędzie się to zgodnie z zasadą „adapt or die”.