TECHNOLOGIA · CYBERBEZPIECZEŃSTWO · BIZNES

Odcięcie Rosji od Internetu miałoby globalne konsekwencje

Rząd Ukrainy złożył wniosek do fundacji RIPE, by odłączyła ona Rosję od Internetu. Hans Petter Holen, dyrektor zarządzający RIPE NCC, przedstawił stanowisko organizacji.

Prośba Ukrainy dotyczyła cofnięcia prawa do używania adresów IPv4 i IPv6 wszystkim rosyjskim członkom RIPE NCC. Organizacja stwierdziła, że nie może jej spełnić. Polityka RIPE opracowana została przez społeczność i prawo holenderskie, nie może więc podejmować wspomnianych działań jednostronnie.

W odpowiedzi przeczytamy też, że spełnienie prośby miałoby konsekwencje dla Internetu, nie tylko w Federacji Rosyjskiej, ale także dla reszty świata. Zaszkodziłoby to globalnej stabilności sieci.

Przedstawiciel RIPE zaznaczył, że fundacja potępia działania zbrojne Rosji. Agresja stanowi podważenie współpracy leżącej u podstaw światowego Internetu. RIPE dokona wszelkich starań, aby operatorzy internetowi z Ukrainy mogli w dalszym ciągu świadczyć usługi.

Z pełną odpowiedzią RIPE można zapoznać się tutaj.

RIPE nie jest też organem, który mógłby unieważnić domeny .ru oraz odwołać certyfikację SSL dla wspomnianych stron internetowych. Organ zaznacza również, że nie może wyłączyć serwerów DNS znajdujących się na terenie Federacji Rosyjskiej, gdyż “DNS musi pozostać neutralny”.

Źródło: RIPE

Zobacz też:

Michał Koch
Michał Koch
Dziennikarz i researcher. Tworzy teksty o najnowszych technologiach, 5G, cyberbezpieczeństwie i polskiej branży telekomunikacyjnej.

przeczytaj najnowszy numer isporfessional

Najnowsze