Nie bądź jak Vectra – rozmowa z Łukaszem Hamerskim, właścicielem firmy [email protected]

1426
Łukasz Hamerski
Łukasz Hamerski

Zeszłotygodniowa awaria Vectry miała ogromne rozmiary. Wielogodzinną przerwę w dostępie do Internetu stacjonarnego odnotowały tysiące klientów tej firmy, głównie z dużych miast: Warszawy, Łodzi, Gdańska, Gdyni i Wrocławia. Problem dotyczył także mniejszych wiadomości na terenie całego kraju. Przyczyną była przerwa w dostawie prądu i przepięcie.

Serwery [email protected] położone są w tym samym mieście co Vectry, czyli w Gdyni. Czy wy także odczuliście awarię?

Tak, ale w dużo mniejszym stopniu, zaś nasi klienci wcale.

Skąd ta różnica?

Nasza serwerownia położona jest w innej dzielnicy. Problemy dostawcy prądu, czyli Energi, wystąpiły również u nas, były jednak dużo mniejsze. Doszło jedynie do chwilowych zaników prądu, a nasze systemy podtrzymujące zasilanie (UPS) zareagowały sprawnie. Dodam jednak od razu, że jesteśmy przygotowani także na poważniejsze awarie, takie jak dotknęły Vectrę.

Czy to znaczy, że nawet gdybyście mieli serwerownie po sąsiedzku z Vectrą, dla klientów wszystko byłoby w porządku?

Tak. Jesteśmy przed tym zabezpieczeni.

W jaki sposób?

Poza w pełni sprawnym systemem podtrzymującym zasilanie posiadamy własny agregat oraz zabezpieczone drugie podłączenie do sieci Energi. Do innej stacji transformatorowej. W przypadku awarii jesteśmy gotowi podtrzymywać zasilanie z własnego źródła i w razie potrzeby przełączyć się na tę drugą stację.

W komunikacie Vectry dotyczącym awarii czytamy, że systemy firmy są w odpowiedni sposób zabezpieczone i regularnie audytowane, może więc po prostu nie ma systemów w pełni niezawodnych?

Nie ma. Każdy operator, niezależnie od wielkości, nieustannie konfrontuje się z problemem zarządzania ryzykiem. Ta konkretna awaria była jednak stosunkowo prosta do przewidzenia, zabezpieczenia się przed nią i opanowania, a przybrała niesamowitą skalę. Trwała przecież aż sześć godzin, dokładnie tyle co awaria Energi. Oznacza to, że serwerownia dużego, ogólnokrajowego operatora po prostu nie była odpowiednio zabezpieczona przed przerwą w dostawie prądu. Coś ewidentnie nie zadziałało.

Jak często sprawdzacie, czy wasze systemy działają poprawnie?

Przeprowadzamy „stres test” regularnie co pół roku.

W wysłanym do mediów oświadczeniu Vectra zapewniła, że zeszłotygodniowy incydent miał charakter precedensowy. Podkreśliła też, że 90% awarii spółki obejmujących większe grupy odbiorców usuwanych jest w czasie krótszym niż 3,5 godziny, tak, aby ich skutki były jak najmniej dotkliwe dla klientów. Jednocześnie warto zauważyć, że awaria ominęła między innymi byłych klientów przejętej przez Vectrę spółki Multimedia (serwerownia należąca wcześniej do Multimediów wciąż pozostaje odrębna).