Firma telekomunikacyjna żądała zwrotu routera, który znalazł się pod gruzami

107
router

Mieszkaniec Walencji  w wyniku zawalenia budynku stracił żonę, syna i cały dobytek. A mimo tego  firma telekomunikacyjna MasMovil domagała się od niego zwrotu routera. Taką wiadomość podał dziennik „El Mundo”.

Bienvenido Coves podpisał z firmą długoterminową umowę na usługi internetowe. Zgodnie z nią operator udostępnił mu router do korzystania z Wi-Fi.

Po zawaleniu budynku, w którym mężczyzna stracił wszystko, chciał on umowę rozwiązać. Wtedy firma MasMovil zażądała od niego zwrotu routera. W przeciwnym wypadku miał zapłacić karę 150 euro.

Niestety nie udało się wytłumaczyć, że router wraz z resztą dobytku znalazł się pod gruzami, bo regulamin firmy nie przewidywał takiej ewentualności.

Dopiero po tym, jak sam premier regionalnego rządu Walencji Ximo Puig złożył kondolencje Covesowi, a także podziękował lokalnej społeczności pomagającej poszkodowanym, MasMovil wycofała się ze swoich żądań. Przeprosiła za całą sytuację, a także poinformowała, że podejmuje kroki, by coś takiego sięnie powtórzyło.

Jak widać czasem regulaminy firm telekomunikacyjnych nie uwzględniają wszelkich możliwości. Dobrze zatem, by każdy przypadek mógł liczyć na indywidualne rozpatrzenie, gdy rzeczywistość zaskoczy regulamin.

Źródło: bankier.pl