Dezinformacja. Choroba XXI wieku

216

Rozmawiając o problemach współczesnego cyfrowego świata, nie sposób nie wspomnieć o dezinformacji. To zjawisko, które – znane przecież od stuleci – w ostatnich latach przysporzyło ludzkości wielu zmartwień, począwszy od powrotu na polityczne salony ksenofobicznych i autorytarnych haseł aż po napędzanie machiny wojennej. Czy w walce z dezinformacją stoimy na przegranej pozycji? Na szczęście nie, jednakże od nas zależy, czy pozwolimy, aby „choroba” dalej zarażała kolejne umysły.

Sun Tzu w przełomowym dziele „Sztuka wojny” stwierdził, że „najwyższą umiejętnością wojennego rzemiosła jest podporządkowanie sobie przeciwnika bez walki”. Zdanie to stało się kanwą wielu ruchów społecznych i politycznych w ciągu ostatnich lat. Parlament Europejski zaalarmował, iż kampanie dezinformacyjne, mające swoje korzenie między innymi w Rosji, Chinach, Iranie i Korei Północnej, coraz częściej mają na celu podważanie fundamentów i zasad demokracji europejskich, jak również suwerenności wszystkich krajów Partnerstwa Wschodniego.

Pojęcie dezinformacji w literaturze fachowej definiuje się jako zamierzoną i konsekwentną formułę przekazu informacji (w tym fałszywych lub zmanipulowanych), a także fabrykowanie takiego przekazu poprzez tworzenie różnego rodzaju fałszywych dokumentów, organizacji itd., które wprowadzają w błąd i powodują powstanie obrazu świata niezgodnego z rzeczywistością. Ma to na celu wywołanie określonych efektów w postaci:

  • podejmowania przez odbiorcę błędnych decyzji,
  • wytworzenia określonego poglądu,
  • powodowania działania lub jego braku, zgodnego z założeniem podmiotu dezinformującego.               

Z opracowania przedstawionego przez Państwowy Instytut Badawczy NASK wynika, że ponad połowa polskich internautów zetknęła się z fałszywymi przekazami w sieci. Prawie co piąty Polak nie sprawdza wiarygodności wiadomości znalezionych w internecie, a tylko co czwarty zauważa manipulacje. Fake newsy obecnie najczęściej dotyczą polityki oraz historii, a także wpływu technologii 5G i masztów telekomunikacyjnych na zdrowie, pandemii koronawirusa oraz rosyjskich działań wojennych.  

Walka z dezinformacją była przedmiotem Międzynarodowej Konferencji Naukowej „Information – disinformation – cybersecurity”, która odbyła się 21 kwietnia 2022 roku w Warszawie z inicjatywy Akademickiego Centrum Polityki Cyberbezpieczeństwa Akademii Sztuki Wojennej. Podczas wydarzenia miało miejsce sześć prelekcji specjalistycznych, które gościły ekspertów z ośrodków naukowo-badawczych z całego świata. Wśród wypowiadających się osób była Aneta Trojanowska, dyrektor w Departamencie Cyberbezpieczeństwa – jednostce, odpowiadającej za koordynację wykonywania ustawowych zadań Ministra Obrony Narodowej w obszarze cyberbezpieczeństwa. Trojanowska przypomniała, że poradzenie sobie z problemem z dezinformacji to sprawa o znaczeniu krytycznym, by zapewnić cyfrowe bezpieczeństwo w nadchodzących latach.

– Żyjemy w erze, w której wojna prowadzona jest nie tylko za pomocą działań zbrojnych, ale odbywa się także w mediach oraz w naszych głowach. To wojna kognitywna – powiedział podczas konferencji Marco Lombardi, włoski badacz zjawiska dezinformacji i działań wpływających na sposób postrzegania rzeczywistości przez ludzi. Lombardi dodał, że Warszawa jest idealnym miejscem, by gościć konferencję poświęconą tematowi. Gość przypomniał o propagandowych działaniach bolszewików w latach 1919 – 1920, którzy podczas wojny polsko-bolszewickiej wykorzystywali nowoczesne na ówczesne standardy metody szerzenia fake newsów za pomocą urządzeń telekomunikacyjnych.

Tematyka poruszona na konferencji dotyczyła również rywalizacji międzynarodowych podmiotów, dostępnych narzędzi i technik w ramach zdigitalizowanej infosfery oraz strategii budowania społecznej odporności na dezinformację. Eksperci byli zgodni, że otrzymywane informacje mają wpływ na zachowanie i wybory dokonywane przez ludzi.

Walka z dezinformacją nie byłaby możliwa bez wielu podmiotów społecznych, think tanków oraz instytucji, które dbają o kulturę informacyjną w sieci. Fundacja Panoptykon to polska organizacja pozarządowa, której celem jest ochrona podstawowych wolności wobec zagrożeń związanych z rozwojem współczesnych technik nadzoru nad społeczeństwem. Prowadzi ona badania nad zjawiskiem, które nazywa „społeczeństwem nadzorowanym”. W wydanym dokumencie pt. „Radzenie sobie z dezinformacją” odnotowano, że warunkiem zwalczania dezinformacji jest obecność w danym środowisku wolnej prasy i rozwijanie umiejętności krytycznego spojrzenia na prezentowane wiadomości.

Czasem nawet poważne serwisy informacyjne dają się nabrać. News o tym, że Google Maps zdjęło cenzurę ze zdjęć prezentujących rosyjskie bazy wojskowe i obiekty strategiczne szybko obiegł prasę. Cóż, to jednak fake. Informację zdementowało Google Maps na oficjalnym koncie na Twitterze, informując przy okazji, że nie wszystkie takie obiekty są na portalu zamazane. Sprawę wyjaśnić pomógł też polski portal zajmujący się weryfikacją wiadomości w sieci – demagog.org.pl.

Źródlo: Twitter

Nie istnieje jeden, bezbłędny sposób na odróżnianie informacji fałszywych od prawdziwych. Póki istnieją podmioty, które próbują narzucić swój punkt widzenia szerszej grupie odbiorców, nie pozbędziemy się również dezinformacji. Natomiast trzeba wiedzieć, że skuteczność rozprzestrzeniania się tego wyjątkowo groźnego zjawiska w XXI wieku zależy również od nas, użytkowników internetu. Pamiętajmy, że strony internetowe i platformy mediów społecznościowych to miejsca, w których informacje często okazują się sfabrykowane. Nie udostępniajmy wszystkiego i sprawdzajmy źródła, a jeśli potrzebujemy sprawdzonych informacji, to sięgajmy po wiedzę ze stron agencji prasowych i mediów zaangażowanych (np. Bellingcat). W przypadku dezinformacji nawet niewielki research zadziała niczym najlepsze panaceum.

Portale zajmujące się sprawdzaniem informacji:

Źródła:

  • panoptykon.org
  • cyberdefence24.pl
  • biznes.wprost.pl
  • gov.pl
  • is.umk.pl
  • bellingcat.com

Zobacz też: