Cyberzagrożenia – czy jest się czego bać?

321

Cyberzagrożenia stają się w ostatnim czasie coraz większym problemem, a wszystko za sprawą tego, że wirtualni przestępcy stają się coraz bardziej profesjonalni. Na czarnym rynku pojawia się coraz więcej zorganizowanych grup, które tworzą złośliwe oprogramowania.

Za program, który będzie w stanie wykorzystać podatność danego komputera na różnego rodzaju wirusy (tzw. exploit) trzeba zapłacić nawet 100 tysięcy dolarów. W ciągu roku jeden taki program może dać nawet 30 milionów dolarów nielegalnego zarobku. Z badań CISCO wynika, że menadżerowie nie są pewni, jak skuteczny jest system bezpieczeństwa wykorzystywany w firmach. W ubiegłym roku o 10 procent spadła liczba firm, które uważają, że jest zgodny z najnowszymi standardami.
Według „Pulsu Biznesu” cyberataki to jedno z najpoważniejszych zagrożeń, które mogą mieć wpływ na rozwój firm. Cyberprzestępcy stosują najróżniejsze metody: socjotechnikę, kradzieże tożsamości, rozbudowane ataki APT lub lawinowe DDoS-y.
Ustalenia Biura Informacji Kredytowej pokazują, że aż 22 procent Polaków doświadczyło problemów z ochroną danych osobowych. W przypadku 3 procent problemem była kradzież hasła do konta bankowego albo do skrzynki e-mail. Mimo że są to poważne zagrożenia, to aż 14 procent ankietowanych nie stosuje żadnych zabezpieczeń.
Źródła: Rzeczpospolita; Puls Biznesu