ChatGPT – jak działa i czy może zastąpić człowieka?

1001
AI

Darmowy generator tekstu ChatGPT zyskuje użytkowników w niesamowitym tempie. Wiele osób „bawi” się wykorzystaniem tego narzędzia. Powstają wciąż nowe i coraz ciekawsze teksty. Już widać, że jest to krok w kierunku stworzenia sztucznej inteligencji  zbliżonej do ludzkiej. Czy zatem ChatGPT ma szansę zastąpić człowieka?

Chatbot AI ChatGPT w ciągu zaledwie pięciu dni zdobył ponad milion użytkowników. W sieci pełno jest treści generowanych przy jego użyciu. Ludzie prześcigają się w zadawaniu coraz to dziwniejszych pytań i otrzymują niezwykle trafne odpowiedzi.

ChatGPT – co to jest?

Sam ChatGPT na pytanie: CZYM JESTEŚ? – odpowiada następująco:

Jestem Assistant, pomocnikiem sztucznej inteligencji wyuczonym przez OpenAI. Jestem wirtualną osobą, która może odpowiadać na pytania i pomagać z różnymi zadaniami. Nie posiadam fizycznej formy, ponieważ jestem stworzony za pomocą komputera.

OpenAI została stworzona przez Sama Altmana i Elona Muska w 2015 roku. ChatGPT pozwala na konwersację poprzez zadawanie mu pytań. Także po polsku. Bot dba o szyk zdania, odmienia słowa przez przypadki. Udziela informacji na temat tego, jak sam działa.

Jestem dużym modelem języka sztucznej inteligencji wyuczonym przez OpenAI. Pochodzę z ogromnej ilości danych tekstowych, które zostały mi dostarczone do nauki. Dzięki temu jestem w stanie odpowiadać na pytania na wiele różnych tematów i dostarczać informacji na różne tematy. Nie posiadam dostępu do internetu, więc nie mogę aktualizować mojej wiedzy ani przeglądać stron internetowych w poszukiwaniu informacji. Moja wiedza jest ograniczona do tego, co zostało mi dostarczone do nauki.

–  Tak, wszyscy się tym bawimy. Złośliwi szukają, jak go załamać, podrzucając mu matematyczne problemy – z tym sobie nie radzi. Uznaje np. że liczb naturalnych jest mniej niż ułamków, chociaż to zbiory równoliczne. To system wytrenowany na dużej liczbie tekstów, więc odpisuje na podstawie tego, co w tych tekstach znalazł. Tam, gdzie trzeba coś samemu oszacować lub wyliczyć, czasami przyznaje: jestem tylko tekstowym botem, nie potrafię określić, jaki dzień wypadnie o określonej dacie – opowiada prof. Włodzisław Duch z Wydziału Fizyki, Astronomii i Informatyki Stosowanej UMK, członek Stowarzyszenia Sztucznej Inteligencji w rejonie Azja-Pacyfik.

Profesor wyjaśnia, że Google potrafi odpowiadać na wiele pytań z uwagi na wbudowane algorytmy dla najczęściej zadawanych pytań. I chociaż ChatGPT informuje, że nie ma dostępu do internetu na bieżąco, to może to ulec zmianie. Dlatego na razie jeśli czegoś nie ma w już napisanych tekstach, z których może informacji wyszukać, to zwyczajnie tego „nie wie”.  Nie potrafi też dokonywać krytycznej analizy u weryfikacji. Jeśli „nakarmilibyśmy” zbiorem fałszywych informacji, to nimi właśnie w odpowiedziach by się posługiwał.

– Imitacja rozumienia tekstów pozwala na ich tłumaczenie z dużą dokładnością. W wielu zastosowaniach taki bot może być przydatny. Widziałem już opisy programów, fragmenty tekstów w serwisach internetowych, napisane przez ChatGPT. Każdy będzie mógł udawać dziennikarza… – mówi Włodzisław Duch.

Czy to udawanie wystarczy? Trudno stwierdzić. Już teraz w Ameryce uczniowie zamiast pisać własne eseje oddaje to napisane przez bota. ChatGPT odpowiada też na konkretne pytania, a nie jak wyszukiwarka podaje jedynie linki do dalszego własnego szukania odpowiedzi.

–  Na razie ChatGPT jest darmowy, ale za chwilę będzie tylko subskrypcja lub zarzucą nas reklamami, bo to kosztowny system. Google wkrótce zrobi coś podobnego. Następny krok to krytyczna analiza tekstu stworzonego przez GPT. System Consensus.app analizuje wiarygodne źródła naukowe by określić, jaki jest konsensus. Świat wkrótce bardzo się zmieni –przewiduje profesor.

Czy ChatGPT zastąpi ludzi?

–  Trudno jest przewidzieć dokładny wpływ ChatGPT na działania użytkowników w sieci. Z jednej strony, model ten może być używany do tworzenia coraz bardziej naturalnych interfejsów użytkownika, co mogłoby ułatwić komunikację między ludźmi a systemami informatycznymi. Z drugiej strony, istnieje ryzyko, że takie algorytmy mogą zostać wykorzystane do manipulowania ludźmi poprzez przekazywanie im fałszywych informacji – ostrzega Artur Kurasiński, bloger, przedsiębiorca i obserwator rynku nowych technologii.

ChatGPT można wykorzystywać do tworzenia naturalnie brzmiących odpowiedzi na pytania w czatach online czy aplikacjach obsługujących klientów. Może tworzyć przepisy kulinarne i treści na strony internetowe. Jednak nie posiada świadomości i empatii. Nie jest w stanie myśleć.

– Wyzwaniem jest wymyślić usługi dla takich narzędzi. W jakim kierunku to pójdzie? Trzeba będzie patrzeć, co proponuje biznes. Na razie poruszamy się w przestrzeni prostych acz użytecznych narzędzi. Widziałem już narzędzia do transkrypcji mowy. Musimy jednak chwilę poczekać, żeby zobaczyć, jakie zastosowania się sprawdzą – mówi Alek Tarkowski, prezes Centrum Cyfrowego.

Przewiduje, że w przyszłości technologia taka jak ChatGPT nie zastąpi jednak ludzi, a będzie wykorzystywana przez nich jako rodzaj współpracy.

– To będzie miało skutki dla masy zawodów, jak dziennikarze, pisarze, artyści, ale też programiści. Trudno to jednak w tej chwili przewidywać – przewiduje  Tarkowski.

Źródło: wirtualnemedia.pl