TECHNOLOGIA · CYBERBEZPIECZEŃSTWO · BIZNES

Awaria numeru 112

Sobota była trudnym momentem dla wszystkich tych, którzy potrzebowali pomocy służ i dla tych, którzy tej pomocy udzielali. Wszystko przez awarię numeru alarmowego 112. Nie można było się z nim połączyć lub czas oczekiwania był nienaturalnie długi. Prawdopodobnie spowodowane było to awarią systemy informatycznego.

Informacje napływały z całego kraju. Wszędzie były problemy z dodzwonieniem się pod 112. A po wichurach szkody były znaczne i wiele osób właśnie dodzwonić się próbowało.

Osoba pracująca w CPR wysłała wiadomość do Niebezpiecznika:

“W całej Polsce od godz. 12:00 występują problemy z działaniem Centrów Powiadamiania Ratunkowego. Ostatnia godzina to problemy w całym kraju. Obecnie wszystkie Centra nie działają prawidłowo. Mamy nawet informacje, że w pewnym momencie w całej Polsce zalogowanych było tylko kilku operatorów. W niektórych ośrodkach operatorzy w ogóle nie mogą zalogować się do systemu, wynika to z informacji, jakie operatorzy z całego kraju przekazują między sobą.

Osoby dzwoniące informują, że próbują się dodzwonić od nawet 1,5 godziny. Operatorzy po kilka minut próbują łączyć i przekazywać zgłoszenia medyczne do dyspozytorni medycznych. Z informacji, jakie posiadam, w kolejce do odebrania wisi kilkaset połączeń, ale z powodu awarii nie można sprawnie obsłużyć tych zgłoszeń”.

Sami ratownicy podejrzewali, że powodem awarii jest nadmierne obciążenie sieci. Zgłaszano bowiem wiele szkód występujących po wichrach i to w różnych częściach kraju. Jednak przy poprzednich tego typu sytuacjach obciążenie systemu nie doprowadziło do jego awarii, wiec musiał pojawić się jeszcze czynnik dodatkowy.

Sytuacja była tym bardziej trudna, że niemal od razu pojawiły się obawy o cyberatak. Wszystko przez doniesienia z Ukrainy oraz ogłoszenie pierwszego stopnia alarmowego ALFA-CPR.

Jednak kolejna wiadomość wysłana opublikowana przez Niebezpiecznik trochę rozjaśnia sytuację:

„Operatorzy nie mogli zalogować się w trybie offline i z całej obsady zalogowanych było 3-4 operatorów. (…) W Polsce jest 17 ośrodków regionalnych 2 w mazowieckim Radom centrum techniczne i jednocześnie zapasowe i Warszawa. Każe centrum posiada swoją centrale telefoniczna. Średnio w monecie awarii w kolejce wisiało około 100 +/- 30 połączeń dodatkowo w Radomiu około 200. Każda centrala może przyjąć około 100 połączeń tyle jest slotów od operatora. Problemów klasycznie szukałbym po stronie infrastruktury policyjne czyli węzłów OST. (…) Skutki tej awarii będą jeszcze odczuwalne długo bo ilość zgłoszeń które będą wysyłane i zamykane i czyszczone będzie trwało jeszcze wiele dni.”

Co robić w takim wypadku? Przede wszystkim warto sprawdzić, zapisać i po prostu znać bezpośrednie numery alarmowe do najbliższych komisariatów, jednostek straży pożarnej czy pogotowia.

W trakcie awarii polecano dzwonić do nich, gdy oczekiwania na 112 się przedłuża. Poza tym tak właśnie działa ten numer alarmowy, gdyż dyspozytorzy 112 przyjmują zgłoszenie, a następnie przekierowują je do odpowiedniej jednostki. W sytuacji awarii należało pominąć ich pośrednictwo.

Źródło: niebezpiecznik.pl

Klaudia Wojciechowska
Klaudia Wojciechowska
Redaktorka ISPortal i ISProfessional. Dziennikarka telewizji lokalnego operatora telekomunikacyjnego Ret-Sat1. Absolwentka kulturoznawstwa na Uniwersytecie Łódzkim ze specjalizacją filmoznawstwo i nowe media.

przeczytaj najnowszy numer isporfessional

Najnowsze