Zgodnie z oczekiwaniami bukmacherów, mimo nieczystej gry rywala, faworyt wygrywa zdecydowanie drugą połowę i mecz o wejście do ekstraklasy. Sędzia (Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji) doliczył 10 dni do regulaminowego czasu gry i nie odebrał ZERO koncesji, co w zasadzie nie jest żadnym zaskoczeniem.
Kanał ZERO wystartował dzisiaj tj. 20 maja o godzinie 8.05 na platformie Polsatu. Tym samym zakończyła się rozgrywka z TVN. Stanowski nie tylko ją wygrał, bo podpisał umowę z Polsat Media, ale zyskał partnera, który na starcie dał mu dużo większy zasięg techniczny. Polsat Box i Netia to około 3,5 miliona dekoderów. Za kilka dni dołączy Canal+. Włączenie sygnału zapowiedziało też kilka dużych platform i oczywiście Kameleon. Na boxach Polsatu i Netii kanał ZERO będzie na pilocie pod przyciskiem zero. Być może również na pilocie KameleonTV.
Krzysztof Stanowski zapowiada, że w ciągu kilku dni kanał ZERO będzie dostępny na 7,3 miliona dekoderów, co daje 16,5 miliona osób w zasięgu technicznym.
– Jesteśmy tym samym projektem, tym samym startupem, który gdzie indziej szuka swoich przewag w wyrazistości i prawdziwości przekazu. Dla nas jakkolwiek to zabrzmi niewiele się zmienia. I tak nadawaliśmy na żywo od rana codziennie, i tak tworzyliśmy dzisiaj mnóstwo treści. Z wieloma nawet nie mieściliśmy się na naszym głównym kanale. I tak późnym popołudniem i wieczorem byliśmy dzień w dzień na żywo. Teraz zamienimy to w jeden nieprzerwany strumień – podkreśla.
To nie był łatwy mecz. Po pierwszej połowie wygrywał TVN 1:ZERO, co relacjonowaliśmy na żywo. Dopiero druga cześć meczu, po zmianie taktyki dała nowemu kanałowi wygraną. W tym roku Stanowski nie zapowiada walki o mistrzostwo ligi, ale może się okazać, że mimo to uplasuje się wysoko w tabeli. Na tyle wysoko, aby zjeść duży kawałek tortu i zrobi to w towarzystwie Polsatu, a TVN musi się obejść smakiem.
Czytaj także:


