Rosja planuje uniezależnić się od systemu internetu satelitarnego pochodzącego z zewnątrz. Dlatego buduje swój system Rassvet, który jest odpowiednikiem Starlinka. Pierwsze satelity już wystartowały. Czy jednak uda się sfinalizować projekt bez dostępu do zachodnich technologii?
Pierwszy start 16 satelit systemu Rassvet rosyjskie media określiły początkiem alternatywy dla Starlinka. Projekt zakłada wypuszczenie nawet 900 satelit, co możliwe będzie dzięki ogromnemu finansowaniu tak państwowemu, jak i prywatnemu.
Rassvet wystartował
Zgodnie z danymi podawanymi przez rosyjską firmęBiuro 1440 należącą do holdingu IKS – 23 marca 2026 r. o godzinie 20:24 czasu moskiewskiego na orbitę trafiło 16 satelitów LEO wyniesionych rakietą Sojuz 2.1b z kosmodromu Plesieck.
Tak rozpoczyna się ostatni etap realizacji projektu Rassvet. Wcześniej w 2023 i 2024 roku przeprowadzano misje testowe. Teraz system ma zacząć realnie działać. Nie wiadomo tylko, kiedy zakończy się ten etap i czy w ogóle cały projekt zwieńczony będzie sukcesem.
Na razie wiadomo, że satelity Rassvet korzystają z technologii, które mają uniezależnić Rosję od zachodnich systemów. Opierają się na łączności 5G NTN (Non‑Terrestrial Network). To standard, w którym następuje integracja sieci satelitarnych z naziemnymi.
Poza tym między satelitami będą laserowe łącza o przepustowości do 10 Gb/s. Właśnie takie testowane były w misjach Rassvet‑1 i Rassvet‑2. Do tego napęd plazmowy i ulepszone systemy zasilania.
Brzmi bardzo ambitnie. Tylko co dalej?
Po co Rosji Rassvet?
Początkowo mówiono o projekcie cywilnym, który poprawi dostęp do internetu w pociągach czy samolotach. Jednak po odcięciu rosyjskiej armii od Starlinka – zmieniono priorytetu.
Rosyjskie media donoszą, że:
– system ma zapewnić łączność wojskową – zamiast Starlinka pozyskiwanego nielegalnie z ZEA;
– system umożliwi sterowanie dronami i systemami bezzałogowymi;
– system zastąpi zachodnie rozwiązania zablokowane przez sankcje.
Według Nowej Gaziety projekt otrzymał ponad 100 mld rubli z budżetu państwa, a także kilkaset miliardów z inwestycji prywatnych. Docelowo ma to sfinansować od 300 do 900 satelitów. Do 2027 r. planowany jest start 250 satelitów. Docelowa liczba 900 ma być osiągnięta do 2023 r.
Na razie wystartowało ich zaledwie 16. Ale dla Rosji to potwierdzenie zdolności do seryjnego wynoszenia satelitów i początek budowy własnej floty.
Rosja może mieć problem z finalizacją projektu
Chociaż rosyjskie plany są ambitne, to na razie udało się wystrzelić jedynie 16 satelit, co nijak ma się do Starlinka. Poza tym nie ma danych mówiących o tym, ile terminali pozwalających na odbiór sygnały posiada Rosja.
Poza tym źródła wskazują, jakie przeszkody mogą stanąć na drodze do finalizacji projektu Rassvet. Jest to przede wszystkim brak dostępu do zachodnich komponentów, co może utrudnić – a nawet uniemożliwić – wybudowanie pełnej infrastruktury internetu satelitarnego dla Rosji.
Poza tym pojawić mogą się kryzysy na liniach produkcyjnych. Poza tym konieczna jest budowa masowej produkcji terminali naziemnych, co również stanowi niebagatelne wyzwanie.
Już widać, że Rosja ma problemy w realizacji Rassvet. Pierwotnie system miał być w pełni gotowy w 2027 r. Termin był wielokrotnie przesuwany i na razie 2027 r. to start części satelitów, a koniec realizacji projektu planowany jest na 2035 r. Czy jednak uda się go dotrzymać?
Źródło: satkurier.pl
Czytaj także:


