TECHNOLOGIA · CYBERBEZPIECZEŃSTWO · BIZNES

Ludzie Grupy MiŚOT… czyli ci, którzy pracują dla was: Marcin Romanowski – żeglarz, kucharz i fotograf

Marcin Romanowski jest prezesem zarządu spółki AMS System, działającej w strukturach Grupy MiŚOT. Ukończył informatykę na Uniwersytecie Śląskim, a także studia podyplomowe z zakresu zarządzania projektami. Od ponad 25 lat związany jest z sektorem telekomunikacyjnym. Poznajmy jego prywatne pasje.

Od jak dawna żeglujesz?

Marcin Romanowski: Pierwszy raz postawiłem stopę na pokładzie jachtu w 2013 roku. Kilka miesięcy wcześniej rozmawialiśmy ze znajomymi o wspólnym spędzeniu urlopu i namówili nas – mnie i żonę – żebyśmy dołączyli do rejsu, który planowali.

Dokąd wówczas popłynęliście?

Marcin Romanowski: Na Wyspy Kanaryjskie. Był to akurat koniec okresu karnawałowego, czyli przełom lutego i marca. Dodam też od razu, że nie byli to jacyś przypadkowi znajomi. Już wcześniej często razem spędzaliśmy czas, wielokrotnie pokazywali nam też zdjęcia ze swoich żeglarskich wypraw i byliśmy tym coraz bardziej zainteresowani. W końcu wszystko się zgrało. Popłynęliśmy. Pływaliśmy następnie w różnych załogach do 2019, kiedy to zbudowaliśmy obecną ekipę. Od tego czasu mamy natomiast stały skład. Jestem w nim ja, moja żona Beata oraz nasi przyjaciele, w tym oczywiście nasz kapitan – Marek, bez którego to wszystko po prostu nie mogłoby działać.

W jakich ciekawych miejscach już byliście?

Marcin Romanowski: Na Seszelach, gdzie zdecydowanie chcemy jeszcze wrócić, kilkakrotnie na Sycylii (raz zahaczając przy okazji o Maltę), innym razem opływaliśmy Zatokę Neapolitańską i odwiedziliśmy położone nad nią Pompeje. Byliśmy już także w Tajlandii i pływaliśmy po wodach Polinezji Francuskiej. W zeszłym roku pływaliśmy natomiast po wodach Morza Karaibskiego. Nasza trasa objęła takie miejsca jak Gwadelupa, Saint Lucia, Saint Vincent i Grenadyny.

Masz już jakiś stopień żeglarski?

Marcin Romanowski: Nie. Jestem samoukiem. Pod okiem kapitana nauczyłem się jednak niemało. Odbyłem już niejedną wachtę, znam zasady dotyczące pierwszeństwa, bezpieczeństwa, wiatru. Nie potrzebuję jednak potwierdzać tego żadnym kursem ani zaświadczeniami.

Co cię fascynuje w żeglarstwie? Wielu kojarzy się to z niewygodą.

Marcin Romanowski: Jest to dla mnie dużo ciekawszy sposób spędzania czasu niż na przykład pływanie wycieczkowcem. Czułbym się wówczas, jakbym mieszkał w Silesia City Center, z którego codziennie wychodzę innymi drzwiami. Wolę posmak wolności i przygody, jaki daje żeglowanie łódką, na której jesteśmy sami z przyjaciółmi. Wachty, cumowanie, stawianie i zwijanie żagli, szukanie i kupowanie lokalnego jedzenia, przygotowanie posiłków – to wszystko jest dla mnie dużo przyjemniejsze i ciekawsze. Czarterujemy też w miarę duże katamarany z kajutami, które mają własne łazienki, prysznic. Nie narzekamy więc na brak komfortu.

Twoje zdjęcia z podróży wyglądają profesjonalnie. Jakim sprzętem je robisz?

Marcin Romanowski: Smartfonem, ale wybranym przede wszystkim ze względu na jakość aparatu. Funkcja dzwonienia jest tu jedynie dodatkiem. Mam też za sobą dwa lata bardzo ciekawych warsztatów i dużo plenerów fotograficznych, to jednak z aparatem bez funkcji dzwonienia.

Co wypełnia twój wolny czas poza wakacjami?

Marcin Romanowski: Lubię gotować. W sezonie letnim, w weekendy, zdarza mi się też odpowiadać za sekcję grilla w zaprzyjaźnionej restauracji. W menu nie mamy standardowej karkówki, kiełbasy czy szaszłyków. Co weekend chef Przemek, pod przewodnictwem którego się realizuję, przygotowuje nowe menu, zawsze jest bardzo smacznie. To także ma pewien związek z podróżami, która są dla mnie okazją do różnorakich kulinarnych odkryć. Z ostatnich wypraw polecam pod tym względem Czarnogórę.

Czytaj także:

Ludzie Grupy MiŚOT… czyli ci, którzy pracują dla was: Aleksandra Czerech – sterniczka od marketingu – ISPortal

Ludzie Grupy MiŚOT… czyli ci, którzy pracują dla was: Magdalena Drozdowska – kobieta wielu aktywności – ISPortal

Ludzie Grupy MiŚOT… czyli ci, którzy pracują dla was: Marcin Pilak, człowiek, który patrzy daleko – ISPortal

Ludzie Grupy MiŚOT… czyli ci, którzy pracują dla was: Marek Nowak – człowiek o fantastycznym piórze – ISPortal

Marek Nowak
Marek Nowak
Redaktor naczelny ISPortal, wcześniej związany między innymi z miesięcznikiem Mobile Internet. Artykuły dotyczące nowych technologii publikował także w portalu Trojmiasto.pl. Po godzinach tworzy opowiadania science-fiction, które ukazały się w kilku już pismach literackich (Nowa Fantastyka, Epea, QFant).

przeczytaj najnowszy numer isporfessional

Najnowsze