Zamieszania z Polskim Ładem ciąg dalszy

320
Polski Ład
Polski Ład

Skutki w Polskiego Ładu w postaci niższych pensji odczuwają kolejne osoby. Rząd stara się łagodzić nastroje i obiecuje naprawienie sytuacji. Takim sposobem miało być rozporządzenie ministra finansów ws. przedłużenia terminów poboru zaliczek na PIT. Jednak zamiast cokolwiek naprawić wywołało jeszcze większy chaos. Możliwe też, że jest niezgodne z prawem.

Pisaliśmy już o tym, że wiele osób mogły zaskoczyć niższe pensje wypłacane w styczniu. Wynikają one z innego sposobu obliczania składek zdrowotnych i zaliczek na podatek zgodnie z Polskim Ładem. Opublikowane w piątek w Dzienniku Ustaw rozporządzenie ministra finansów ws. przedłużenia terminów poboru i przekazania przez niektórych płatników zaliczek na podatek dochodowy od osób fizycznych miało ten problem rozwiązać. Zmieniło ono zasady rozliczania składek w styczniu 2022 r.

Ministerstwo finansów zapewniało, że wprowadzenie rozporządzenia spowoduje wyrównanie dla tych, którzy w styczniu dostali niższe pensje.

Krajowa Rada Doradców Podatkowych ocenia, że jest niezgodne z obowiązującym w Polsce prawem i to na wielu poziomach. Przede wszystkim wydano je z naruszeniem porządku konstytucyjnego. Jest też niezgodne z obowiązującą hierarchią aktów prawnych.

– Nie zachowano jakiegokolwiek vacatio legis zapewniającego jego adresatom możliwość przygotowania się do wprowadzonych rozporządzeniem zmian – przekonuje Rada.

Przez to rozporządzenie zwiększy zamieszanie z wyliczaniem pensji zgodnych z Polskim Ładem.

W rozporządzeniu mowa jest o “przedłużeniu terminu pobrania zaliczki”. Ale nie o przedłużenie chodzi, a o odmienny od ustawowego sposób ustalania kwoty zaliczki. To nowe obowiązku po stronie płatnika. I jest szczególnie dziwne w chwili, gdy obowiązki ustawowe zostały zgodnie z obowiązującymi przepisami dopełnione. Czego efektem są właśnie niższe pensje.

„Zastosowanie rozporządzenia wymaga bowiem przeprowadzenia dwóch obliczeń zaliczki na podatek dochodowy: zgodnie z zasadami obowiązującymi na dzień 31 grudnia 2021 r. oraz zgodnie z zasadami obowiązującymi w roku, w którym zaliczka jest pobierana. Rozporządzenie uzależnia termin do pobrania i przekazania tej zaliczki od wystąpienia ujemnej różnicy między tak obliczonymi kwotami. Dokument nie wskazuje co dzieje się z obowiązkiem płatnika pobrania zaliczki gdy taka różnica nie wystąpi” – wyjaśnia KRDP.

Doradcy mówią też o wprowadzenie rozporządzeniem dodatkowej instytucji zwrotu nadwyżki zaliczki przez płatnika. Czego nie ma w żadnym z przepisów Ordynacji Podatkowej. A to oznacza niezgodność z przepisami ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych dotyczącymi zasad pobierania zaliczek na podatek dochodowy przez płatników. W dodatku KRDP mówi o naruszeniu przez rozporządzenie art. 217 Konstytucji.

Jeśli przepisy rozporządzenia są niezgodne z ustawą, to stosuje się przepisy ustawy jako aktu nadrzędnego. Z czego wniosek, że rozporządzenie jest sztuką dla sztuki, zostało wydane tylko dla uspokojenia obywateli, a nie ma wiążącej mocy prawnej.

Źródło: PAP, bankier.pl