W obronie pracy zdalnej

181

Przez ostatnie piętnaście miesięcy dużo nauczyliśmy się o pracy zdalnej. Poznaliśmy narzędzia, problemy, które możemy napotkać i własny rytm zarządzania zadaniami. Wydaje się, że polubiliśmy ten sposób wykonywania obowiązków. Czy zatem można stwierdzić, że biura, biurowce, oddziały i biznes parki opustoszeją?

Oczywiście, że nie. Istnieją zawody pozwalające na pracę całkowicie „out of office”, to fakt, ale przecież są setki pracowników, którzy muszą być obecni stacjonarnie lub w modelu hybrydowym. Chęć powrotu zaczynają wyrażać pracodawcy (a przynajmniej część z nich). Firma Dailyfruits zrealizowała badanie sondażowe zatytułowane „Powrót firm do biura a pandemia Covid-19”, z którego wynika, iż ponad 70 proc. firm pracujących w trybie zdalnym planuje powrót do biura w 2021 roku (z tego cztery na dziesięć firm chce tego dokonać już w wakacje). Duże znaczenie ma wielkość organizacji. 58 proc. firm zatrudniających mniej niż 50 pracowników już podjęło decyzję o dacie powrotu.  

Co ciekawe, również pracownicy wyrażają zainteresowanie pracą z biura. Człowiek jest istotą społeczną, a socjalizacja w miejscu pracy była do tej pory częstym zjawiskiem. Można powiedzieć, że to po prostu lubiliśmy. Statystyki są następujące: tylko 44 proc. pracowników zdalnych deklaruje stres związany z powrotem, a 36 proc. nie czuje się komfortowo ze względu na uciążliwe dojazdy. Naukowcy wyrażali tezę, że przez dystans społeczny oduczymy się społecznego zachowania. Ludzka natura jednak zwyciężyła.  Agencja ITBC Communication, opierając się na danych zebranych przez portal Pracuj.pl, wyliczyła, że ponad 57 proc. pracowników ceni sobie możliwość spotkania się ze współpracownikami „w realu”.

Powrót do biura też szereg intrygujących oczekiwań pracowników. Aż 65 proc. tych, którzy zdecydują się na powrót, spodziewa się upominku od pracodawcy. 59 proc. z nich życzyłoby sobie, aby organizacja miejsca pracy była taka, jak przed pandemią. Warto zwrócić uwagę, że zgodnie z badaniem EY 2021 Work Reimagined Employee Survey, aż 54 proc. pracowników zadeklarowało możliwość odejścia z pracy, jeśli nie dostaną możliwości wyboru tego, gdzie i kiedy będą wykonywać obowiązki. Pełny tydzień w biurze zamierza spędzić 22 proc. badanych.

Będę jednak bronił zdalnego wykonywania obowiązków. To idealna forma, która w moim przypadku wymagała wyrobienia szeregu nawyków, ale ostatecznie stała się sprzymierzeńcem. Wśród największych minusów pracy z domu wymienia się fakt, iż ciężko rozdzielić życie zawodowe od prywatnego. Krótko mówiąc, pojawia się syndrom ciągłego bycia w pracy. Jest to jednak możliwe do przezwyciężenia. Dobra organizacja czasu i zadań to usprawni. Ważny jest komfort pracy. Tu może być trudniej o zmiany, gdyż wszystko zależy od miejsca zamieszkania. Dzieci przeszkadzające w zebraniach online, odgłosy remontu sąsiadów czy zwierzaki rozpraszające uczestników konferencji, to tylko nieliczne przykłady.

Przydatna byłaby też zmiana wskaźników wydajności. Pracodawcy powinni patrzeć na efekty pracy, zamiast na „przesiedziane” godziny. To znamienne w czasach, gdy coraz więcej państw prowadzi pilotażowe badania dotyczące skrócenia tygodnia pracy. Na Islandii i w Hiszpani już okrzyknięto sukces. Polskie Ministerstwo Rozwoju, Pracy i Technologii dodało, że może to być dobry pomysł, ale wszelkie zmiany byłyby przeprowadzone w odniesieniu do specyfiki polskiego rynku.  

Przygotowania może jednak znowu popsuć koronawirus. Statystyki zachorowań w Europie zaczynają, po raz pierwszy od 10 tygodni, wzrastać, a chociaż nie towarzyszy temu wzrost zgonów i hospitalizacji, to wśród państw panuje ostrożne podejście. Premier Holandii Mark Rutte zaapelował o przywrócenie rekomendacji home office: „pracuj w domu tak często, jak tylko to możliwe”. Podobne głosy zaczynają płynąć z kolejnych krajów.

Pisałem, że praca zdalna pozostanie z nami na dłużej. I chociaż badania wskazują, że pracownicy z chęcią powrócą do biur, to musimy się przyzwyczaić, że zawodowa rzeczywistość została odmieniona na zawsze. Rozwój łączności i narzędzi telekomunikacyjnych to potwierdza. W Polsce była mowa o regulacjach prawnych dotyczących rekompensaty (za prąd i dostęp do sieci) dla pracowników na home office, które miałby być wprowadzone po pandemii. Cóż, pandemia może się jeszcze nie skończyła, ale to odpowiednia pora, by takie zapisy prawne wprowadzić.

Źródła:

  • dailyfruits.pl
  • forsal.pl
  • pulshr.pl
  • businessinsider.com.pl
  • itbcgroup.pl