Rozpoczęcie projektu Połączeni technologią, realizowanego przez Instytut Łączności – Państwowy Instytut Badawczy we współpracy z Ministerstwem Cyfryzacji w ramach programu Fundusze Europejskie na Rozwój Cyfrowy (FERC 2.5), można odczytywać na kilku poziomach. Oficjalnym celem przedsięwzięcia jest budowanie kompetencji cyfrowych oraz zwiększanie świadomości znaczenia nowoczesnej infrastruktury teleinformatycznej dla rozwoju społecznego i gospodarczego. Jednak dla środowiska telekomunikacyjnego projekt może mieć jeszcze jeden, nie mniej istotny wymiar – zmianę sposobu postrzegania inwestycji telekomunikacyjnych oraz podmiotów, które od lat je realizują.
Przez ostatnie dwie dekady polski rynek telekomunikacyjny rozwijał się dzięki zaangażowaniu zarówno największych operatorów, jak i setek lokalnych przedsiębiorców. To właśnie mali i średni operatorzy bardzo często podejmowali inwestycje tam, gdzie rachunek ekonomiczny nie zachęcał największych graczy. Budowali sieci światłowodowe w gminach wiejskich, mniejszych miastach i na obszarach o rozproszonej zabudowie, zapewniając mieszkańcom dostęp do szerokopasmowego internetu na długo przed uruchomieniem kolejnych programów wsparcia.
Telekomunikacja zaczyna się lokalnie
Dyskusja o rozwoju infrastruktury cyfrowej często koncentruje się na strategiach państwa, sieciach szkieletowych, wdrażaniu kolejnych generacji technologii czy miliardowych inwestycjach. To ważne elementy rynku, ale z perspektywy mieszkańca niewielkiej gminy kluczowe pytanie pozostaje niezmienne: czy internet działa stabilnie i czy można na nim oprzeć codzienne życie oraz prowadzenie działalności gospodarczej?
Na to pytanie od lat odpowiadają lokalni operatorzy.
To oni znają specyfikę swoich regionów, współpracują z samorządami, reagują na awarie, rozbudowują sieci etapami i często utrzymują relacje z klientami, które wykraczają poza standardową obsługę abonenta. W wielu przypadkach są integralnym elementem lokalnego ekosystemu gospodarczego.
Nie oznacza to oczywiście, że wyzwania stojące przed dużymi operatorami są mniejsze. Oznacza jednak, że rozwój infrastruktury telekomunikacyjnej w Polsce nie byłby możliwy bez przedsiębiorców, którzy przez lata inwestowali poza największymi aglomeracjami.
Infrastruktura to nie koszt, lecz inwestycja
Jednym z najważniejszych założeń projektu Połączeni technologią jest pokazanie, że nowoczesna infrastruktura teleinformatyczna przekłada się na rozwój społeczny i gospodarczy. Trudno o bardziej aktualną tezę.
Szerokopasmowy internet stał się podstawowym narzędziem funkcjonowania administracji, edukacji, ochrony zdrowia i biznesu. Jest również warunkiem rozwoju pracy zdalnej, usług chmurowych, automatyzacji procesów oraz cyfryzacji przedsiębiorstw.
W praktyce oznacza to, że inwestycja w sieć telekomunikacyjną nie kończy się na ułożeniu światłowodu. Jej efektem jest większa atrakcyjność inwestycyjna regionu, łatwiejszy dostęp do usług publicznych, możliwość prowadzenia działalności gospodarczej oraz zatrzymywanie mieszkańców w mniejszych miejscowościach.
To właśnie ten efekt – określany w projekcie mianem dywidendy telekomunikacyjnej – zasługuje na szerszą obecność w debacie publicznej.
Samorządy potrzebują wiedzy, a operatorzy partnerstwa
Jednym z filarów projektu mają być analizy oraz materiały edukacyjne kierowane do jednostek samorządu terytorialnego. To kierunek, który warto ocenić pozytywnie.
Relacje pomiędzy operatorami a samorządami wciąż bywają zróżnicowane. Obok wielu przykładów dobrej współpracy nadal występują sytuacje, w których inwestycje telekomunikacyjne napotykają na bariery wynikające nie z przepisów, lecz z niedostatecznej znajomości specyfiki infrastruktury cyfrowej.
Dotyczy to zarówno procesów inwestycyjnych, jak i planowania przestrzennego czy postrzegania sieci telekomunikacyjnych jako elementu infrastruktury publicznej.
Jeżeli projekt pomoże pokazać samorządom, że dostęp do nowoczesnych sieci wpływa na konkurencyjność gmin, przyciąganie inwestorów i jakość życia mieszkańców, może przynieść wymierne efekty również dla lokalnych operatorów. Lepsze zrozumienie potrzeb rynku oznacza bowiem sprawniejsze procesy inwestycyjne oraz większą gotowość do współpracy.
Edukacja oparta na faktach
Drugim ważnym elementem projektu jest walka z dezinformacją dotyczącą infrastruktury telekomunikacyjnej.
Branża od lat mierzy się z mitami dotyczącymi inwestycji sieciowych, technologii mobilnych czy oddziaływania infrastruktury na otoczenie. W wielu przypadkach emocje skutecznie wypierają wiedzę techniczną.
Dlatego inicjatywy oparte na analizach i ekspertyzach przygotowywanych przez Instytut Łączności mogą stanowić cenne wsparcie zarówno dla administracji, jak i przedsiębiorców. Zaufanie społeczne do inwestycji infrastrukturalnych buduje się przede wszystkim poprzez rzetelną informację.
Warto pamiętać, kto budował cyfrową Polskę
W branży telekomunikacyjnej łatwo ulec pokusie patrzenia wyłącznie przez pryzmat największych inwestycji i największych operatorów. Tymczasem historia rozwoju polskiego internetu wygląda inaczej.
To setki lokalnych przedsiębiorców budowały pierwsze sieci szerokopasmowe w miejscach, które dla dużych podmiotów pozostawały przez lata poza zasięgiem zainteresowania biznesowego. To oni inwestowali w światłowody na terenach wiejskich, rozwijali lokalne sieci dostępowe i często jako pierwsi umożliwiali mieszkańcom korzystanie z nowoczesnych usług cyfrowych.
Dzisiaj, gdy coraz częściej mówimy o odporności państwa, cyberbezpieczeństwie i suwerenności cyfrowej, warto pamiętać, że odporność sieci buduje się nie tylko poprzez duże projekty infrastrukturalne. Tworzy ją również różnorodność rynku, konkurencja oraz obecność setek lokalnych operatorów, którzy znają swoje regiony i potrafią szybko reagować na potrzeby mieszkańców.
Być może właśnie w tym tkwi największy potencjał projektu Połączeni technologią. Nie tylko w popularyzowaniu wiedzy o telekomunikacji, ale również w przypomnieniu, że nowoczesna infrastruktura jest wspólnym dziełem administracji, instytucji publicznych, największych operatorów i tysięcy pracowników małych oraz średnich firm telekomunikacyjnych. Bez tego ostatniego ogniwa trudno byłoby mówić o cyfrowej Polsce, która rozwija się równomiernie – od największych metropolii po najmniejsze gminy.
Czytaj także:


