W Poznaniu wydarzył się wypadek w trakcie stawiania masztu Play. Całą sytuację można określić mianem katastrofy budowlanej. Maszt runął w pobliżu zabudowań, wokół których znajdowali się ludzie.
W trakcie stawiania masztu 5G w Poznaniu pękły pasy mocujące żurawia i cała konstrukcją się przewróciła. Serwis ePoznań zamieścił informację o tym, że pękły pasy i wszystko poleciało. Przekazał ją przekazał operator żurawia samojezdnego wykorzystywanego do stawiania masztu.
Wydarzenie miało miejsce na ulicy Malwowej podczas stawiania masztu Play. Znajdowała się na nim stacja bazowa 5G. Chociaż wygląda to na nieszczęśliwy wypadek, to wątpliwości budzi stan techniczny elementów mocujących żurawia. Możliwe, że zostaną podjęte kroki w celu wyjaśniania powodów zawalenia konstrukcji.
Sytuacja była tym bardziej niebezpieczna, że obok stawianego masztu znajduje się wiele zabudowań. W trakcie runięcia w pobliżu było sporo osób. Dyżurny Wielkopolskiej Straży Pożarnej poinformował, że do wydarzenia nie wezwano strażaków. Szczęśliwie nikt nie ucierpiał, ale wszystko mogło się zdarzyć.
Czy obawy mieszkających blisko masztów są uzasadnione?
W zaistniałych okolicznościach trudno się dziwić, że mieszkańcy miejscowości, w których stawiane są maszty, nie czują się w ich sąsiedztwie bezpiecznie. Wielokrotnie przeciwko stawianiu w danym miejscu masztu podnoszony jest argument, że jest on za blisko zabudowań i w razie wypadku czy uszkodzenia masztu jest to zagrożenia dla okolicznych domostw.
Wypadek masztu Play pokazuje, że te obawy nie są całkiem bezpodstawne. Tym bardziej, że to nie pierwsza sytuacja tego typu. W czerwcu 50-metrowy maszt runął w Krajnie Pierwszym (woj. świętokrzyskie). Zdarzenie miało miejsce obok drogi i pieszego szlaku turystycznego.
Play stara się uspokoić sytuację, ale czy to się uda?
Do redakcji ePoznania biuro prasowe Play wysłało informacje na temat sytuacji:
Podczas prac przy budowie infrastruktury telekomunikacyjnej w Poznaniu doszło do przewrócenia się konstrukcji masztu, w trakcie jego podnoszenia dźwigiem. W wyniku zdarzenia nikt nie odniósł obrażeń.
Prace na miejscu prowadzone były przez firmy realizujące inwestycję, a sam etap podnoszenia konstrukcji był wykonywany przez zewnętrzną firmę dźwigową. Teren budowy był zabezpieczony i nie stanowi zagrożenia dla otoczenia.
Na miejsce zdarzenia wezwano odpowiednie służby. Współpracujemy z Policją oraz Nadzorem Budowlanym w celu wyjaśnienia przyczyn zdarzenia. Do czasu zakończenia czynności kontrolnych prace zostały wstrzymane.
Maszt w Krajnie Pierwszym (woj. świętokrzyskie) nie należał do Play i nie znajdowała się na nim infrastruktura operatora.
Jednak czy takie wyjaśnienia są w stanie uspokoić ludzi, którzy mieszkają w pobliżu masztu lub starają się, by w ich sąsiedztwie maszt nie stanął?
Źródła: ePoznań
Czytaj także:


