Kaspersky jak szybko zniknął z Polski, tak szybko powrócił

193

1 kwietnia spółka Kaspersky Lab Polska będąca dystrybutorem rozwiązań cyberbezpieczeństwa rosyjskiej firmy zakończyła z nią współpracę. Spowodowane było to rosyjską agresją na Ukrainę. Teraz pojawił się nowy dystrybutor firmy Kaspersky na terenie Polski – spółka K Dystrybucja z Częstochowy.

Kaspersky jest jedną z firm, która ma problemy na rynkach światowych po ataku Rosji na Ukrainę. Rosyjski koncern decyzją Federalnej Komisji Łączności trafił na listę dostawców sprzętu i usług komunikacyjnych uznanych za zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego USA.

Na początku marca Polskie Towarzystwo Informatyczne (PTI) wystosowało apel o niekupowanie i nieużywanie rosyjskiego oprogramowania i sprzętu komputerowego. Urząd Komisji Nadzoru Finansowego wystosował pismo sektorowe zalecające nadzorowanym instytucją przeanalizowanie ryzyka związanego z korzystaniem z oprogramowania pochodzącego nie tylko z Rosji, ale również z Białorusi.

Także firma Allegro zablokowała wystawianie ofert z rosyjskimi i białoruskimi produktami. Pośród nich były też te oferowane przez firmę Kaspersky.

Nic zatem dziwnego, że w świetle tych zdarzeń spółka Kaspersky Lab Polska będąca dystrybutorem rozwiązań cyberbezpieczeństwa podjęła decyzja o końcu współpracy z rosyjską firmą.

Jednak teraz pojawił się nowy dystrybutor tych rozwiązań na terenie Polski. To spółka K Dystrybucja z Częstochowy.

– Spółka została założona przez ludzi, którzy w strukturach poprzedniego dystrybutora odpowiadali za budowanie obecności marki Kaspersky w Polsce – poinformował nowy dystrybutor.

Pozostaje pytanie, czy znajdą się chętni na tę ofertę w Polsce. Nie chodzi bowiem jedynie o bojkot konsumencki, ale również o kwestie cyberbezpieczeństwa. Chociaż firma K Dystrubycja zapewnia, że technologie Kaspersky to ponad 400 mln  użytkowników mogących bezpiecznie korzystać z internetu na całym świecie i 240 tys. klientów korporacyjnych, a pozostaje pytanie o zmianę sytuacji w trakcie trwania wojny w Ukrainie. Wiemy bowiem, że to nie tylko działania militarne, ale również te w świecie cyfrowym. Korzystanie w takiej chwili z oprogramowania strony atakującej także polską cyberprzestrzeń nie wydaje się najlepszym rozwiązaniem.

Źródło: telko.in