Izraelscy hakerzy w sieci Kaspersky Lab wykryli szpiegowską operację Rosjan

407

 
Na fali wycofywania produktów Kaspersky Lab z amerykańskich urzędów i firm, z anonimowego źródła wypłynęła informacja, po raz pierwszy opublikowana w Wall Street Journal, jakoby oprogramowanie rosyjskiej firmy zostało wykorzystane do wykradnięcia supertajnych exploitów, przechowywanych na domowym komputerze jednego z pracowników NSA.
Kaspersky Lab oczywiście odrzucił te oskarżenia, przypominając, że spełnia najwyższe standardy cyberbezpieczeństwa w branży, a jego oprogramowanie ma taki sam poziom dostępu do zabezpieczanych systemów, co inne popularne narzędzia ochronne, także amerykańskich firm.
New York Times właśnie popsuł szyki izraelskiemu wywiadowi, ujawniając szczegóły supertajnej operacji, prowadzonej najprawdopodobniej przez Jednostkę 8200 (tę samą, której przypisuje się stworzenie robaka Stuxnet). Izraelscy hakerzy mieli włamać się do serwerów Kaspersky Lab i obserwując ich aktywność ustalić, że rosyjscy hakerzy wykorzystują po cichu oprogramowanie Kaspersky Lab jako „globalną wyszukiwarkę”, przeczesującą komputery pod kątem amerykańskich cyberbroni i wydobywających wszystkie pasujące do schematu pliki.
Amerykańska gazeta twierdzi, że Kreml miał dostęp do serwerów Kaspersky Lab przynajmniej przez dwa lata. Jewgienij Kaspersky zapowiedział też przeprowadzenie wewnętrznego śledztwa i wzywa amerykańskie organy ścigania do przedstawienia ważnych dla sprawy informacji.