InPost wmieszany w oszustwo na OLX

995
Nahel Abdul Hadi unsplash

Na OLX wciąż pojawiają się oszuści. Mają coraz to nowe metody działania. Tym razem w całą sprawę wmieszali InPost.

Jedną z metod oszustów na OLX jest kontakt za pośrednictwem komunikatora WhatsApp. Złodziej twierdzi, że dokonał zakupu i wysyła link. Mam on prowadzić do sytemu płatności OLX. Tak naprawdę kieruje na stronę, która wyłudza dane z kart płatniczych. Prowadzi to do szybkiego wyczyszczenia konta ofiary.

Żeby jeszcze bardziej skomplikować całą sytuację, przestępcy postanowili wykorzystać wizerunek InPostu. Jak podaje CyberRescue jedna ze sprzedający otrzymała fałszywy link do InPostu z wyborem i sposobem opłaty przesyłki. Płatności można było dokonać jedynie za pośrednictwem karty płatniczej. Należało podać pełne jej  dane. I to na szczęście zbudziło czujność niedoszłej ofiary.

Po zgłoszeniu sytuacji do CyberRescure, eksperci uznali, że to próba oszustwa. A takie zdarzają się codziennie. Wiele osób nadal nie rozumie mechanizmów cyberprzestępstw. Ofiarą może paść zarówno kupujący, jak i sprzedający.

Umieszczając głoszenia na OLX czy Allegro Lokalnie warto decydować się na sprzedaż przy bezpośrednim kontakcie z kupującym lub poprzez bezpieczną transakcję za pośrednictwem serwisu.

– Wtedy Ty jako sprzedawca i kupujący nie musicie martwić się o to, że któraś ze stron zostanie oszukana. Musimy zawsze mieć z tyłu głowy, że w sieci nie jest tak bezpiecznie jakby się wydawało – tłumaczy Karolina Wrońska z CyberRescue.

Wewnętrzne systemy płatności nie wykorzystują zewnętrznych linków. Klient samodzielnie porusza się po serwisie sprawdzając płatności. OLX dodatkowo nie wygeneruje etykiety przed dokonaniem wpłaty przez kupującego. A o fakcie poinformuje. Sprzedając na OLX  warto pamiętać, że wiadomości od kupujących z informacją o konieczności podania danych w celu dokonania zapłaty, mogą być oszustwem. Warto wtedy to sprawdzić.

Źródło: dobreprogramy.pl