Organizatorzy Wiosennej Konferencji PIKE alarmują, że projektowany przez Komisję Europejską Digital Networks Act może oznaczać dla polskich operatorów kolejną warstwę obowiązków. Polska Izba Komunikacji Elektronicznej oraz Polska Fundacja Wspierania Rozwoju Komunikacji Elektronicznej PIKSEL zapowiadają dyskusję o tym, jak pogodzić unijne ambicje z realiami lokalnego rynku. Na konferencji omówione zostaną także wyniki Barometru Rynku Komunikacji Elektronicznej 2026. W badaniu tym wzięli udział także przedstawiciele małych i średnich operatorów telekomunikacyjnych.
Wiosenna Konferencja PIKE 2026 odbędzie się już w dniach 27–28 maja w hotelu Sheraton w Sopocie. Czas zasygnalizować kilka kluczowych tematów tego wydarzenia.
– Polski sektor telekomunikacyjny, którego kręgosłupem jest ponad 2700 małych i średnich przedsiębiorców, znajduje się w punkcie zwrotnym. Z jednej strony Bruksela forsuje ambitny Digital Networks Act (DNA), mający w założeniu budować suwerenność technologiczną Europy, z drugiej – krajowi operatorzy alarmują, że nadmiar regulacji dusi inwestycje. Najnowsze dane z „Barometru Rynku Komunikacji Elektronicznej 2026”, które zostaną zaprezentowane podczas nadchodzącej konferencji, rysują obraz branży, która zamiast na rozwoju, musi skupiać się na przetrwaniu w gąszczu przepisów – sygnalizują organizatorzy. Polska telekomunikacja 2026 znajduje się według nich między unijną rewolucją a rynkową rzeczywistością.
DNA – kolejna warstwa biurokracji?
Projektowany Akt o Sieciach Cyfrowych (DNA) ma zastąpić stosunkowo młody Europejski Kodeks Łączności Elektronicznej (EKŁE), który w Polsce został w pełni wdrożony jako prawo komunikacji elektronicznej (PKE) dopiero pod koniec 2024 roku.
Branża, bogatsza o te świeże i bolesne doświadczenia, patrzy na nowe unijne propozycje z ogromną rezerwą. DNA, choć ma formę rozporządzenia, co teoretycznie powinno uprościć prawo, w praktyce grozi nałożeniem kolejnej warstwy obowiązków bez usuwania tych już istniejących.
Szczególnie niebezpieczny jest tu zauważalny rozdźwięk w traktowaniu małych i średnich operatorów telekomunikacyjnych. Unijna definicja małego operatora często kończy się tam, gdzie polska rzeczywistość dopiero się zaczyna – na podmiotach obsługujących setki tysięcy abonentów. Tymczasem większość (95 proc.) MIŚOT-ów to podmioty lokalne, obsługujące poniżej pięciu tysięcy klientów. To one są dziś najbardziej narażone na skutki inflacji regulacyjnej. Lista obowiązków operatorów jest długa, pisaliśmy już także o kolejnych, które nałożyła nowelizacja ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa.
DNA obiecuje harmonizację, ale pozostawia nietknięte krajowe przepisy konsumenckie, co tworzy niebezpieczną pułapkę: polski operator będzie musiał spełniać rygorystyczne wymogi DNA, a jednocześnie mierzyć się z unikalnymi w skali UE, restrykcyjnymi interpretacjami krajowych urzędów.
To nie jest marudzenie – to twarde dane
Operatorzy często słyszeli od administracji publicznej, że pesymizm branży to jedynie tradycyjne narzekanie. Wyniki badania Barometr Rynku Komunikacji Elektronicznej 2026, do uczestniczenia w którym zachęcaliśmy naszych Czytelników, zadają kłam tej tezie.
wzrósł Odsetek przedsiębiorców, którzy wskazują, że otoczenie legislacyjne utrudnia im prowadzenie biznesu
Wyniki pokazują jednoznacznie: sytuacja nie jest stabilna, ona się pogarsza. Odsetek przedsiębiorców, którzy wprost wskazują, że otoczenie legislacyjne utrudnia im prowadzenie biznesu, znowu wzrósł. Najbardziej niepokoi przy tym fakt, że problemem nie jest brak popytu czy brak pieniędzy na rynku. Mamy do czynienia z paradoksem inwestycyjnym. Operatorzy widzą potencjał wzrostu przychodów, ale jednocześnie masowo rezygnują z inwestycji. Powód? Niejasność przepisów i niespójna interpretacja prawa przez organy nadzorcze.
Przedsiębiorcy nie boją się konkurencji rynkowej; boją się nieprzewidywalności własnego państwa.

Czas na realną deregulację
Branża nie oczekuje cudów, wielu MiŚOT-ów nie widzi też potrzeby kolejnych dotacji na budowę sieci. Na pytanie o najskuteczniejszą metodę wsparcia rozwoju sieci, zwłaszcza na tzw. białych plamach, odpowiedź jest jasna: deregulacja wygrywa z finansowaniem publicznym.
Przedsiębiorcy wołają o ograniczenie nowych obowiązków prawnych i usunięcie barier budowlanych. To jasny sygnał, że dzisiejszym hamulcem cyfryzacji Polski nie jest technologia, lecz paragraf.
hamulcem cyfryzacji Polski nie jest technologia, lecz paragraf
Czy DNA przyniesie wyczekiwany fair share, czyli sprawiedliwy wkład gigantów technologicznych w budowę sieci? Czy idea jednego paszportu (single passport) faktycznie ułatwi życie, czy stanie się kolejnym martwym przepisem?
Nie mamy na razie odpowiedzi na te pytania, ale Kancelaria Prawna Media i jej eksperci zapowiadają, że przedstawią je już wkrótce.
Pełna prezentacja wyników Barometru Rynku Komunikacji Elektronicznej 2026 – w tym dane o gotowości branży do protestów, ocenach pracy poszczególnych ministerstw oraz o tym, dlaczego UOKiK stał się dla operatorów osobnym bytem regulacyjnym – odbędzie się podczas Wiosennej Konferencji PIKE, nad którą ISPortal objął patronat medialny.
Tymczasem zapraszamy do przypomnienia sobie danych sprzed roku oraz do udziału w dyskusji i rejestracji na stronie: www.konferencjepike.pl

Czytaj także:


