Większa liczba przesyłek generowane przez e-commerce nie przekłada się już na większą efektywność logistyki. Wręcz przeciwnie, tradycyjny model dostaw ostatniej mili okazuje się zbyt kosztowny, mało elastyczny i podatny na zmieniające się warunki rynkowe.
Według Last-Mile Innovation Report, przygotowanego przez Last Mile Experts we współpracy ze SwipBox i Software Mind, światowy rynek e-commerce wygenerował w 2025 roku około 121 mld przesyłek wysyłanych przez firmy do klientów, a łączna liczba obsłużonych paczek przekroczyła 400 mld. Prognozy wskazują, że wzrost nie wyhamuje, a wraz z nim będzie rosnąć presja na operatorów logistycznych.
Przez lata rozwój logistyki opierał się przede wszystkim na zwiększaniu skali działalności. Więcej kurierów, większe floty i kolejne sortownie pozwalały obsługiwać rosnący popyt. Dziś taki model przestaje wystarczać. Przesyłki są bardziej rozproszone, dynamicznie rośnie segment re-commerce oraz sprzedaży między konsumentami. Klienci oczekują też pełnej swobody wyboru sposobu i miejsca odbioru. W efekcie operatorzy muszą zarządzać znacznie bardziej złożonymi przepływami niż jeszcze kilka lat temu.
Większe koszty i oczekiwania
Jednocześnie rosną koszty pracy, ceny energii i wymagania regulacyjne związane z ograniczaniem emisji. Do tego dochodzą większe oczekiwania dotyczące jakości obsługi. Klient nie chce już wyłącznie otrzymać paczki następnego dnia. Oczekuje możliwości zmiany miejsca odbioru, bieżącej informacji o statusie przesyłki, wygodnych zwrotów oraz usług dostępnych wtedy, kiedy są mu rzeczywiście potrzebne. Każda z tych funkcji zwiększa stopień skomplikowania całej operacji logistycznej.
Klient Oczekuje możliwości zmiany miejsca odbioru, bieżącej informacji o statusie przesyłki, wygodnych zwrotów oraz usług dostępnych wtedy, kiedy są mu rzeczywiście potrzebne
– Innowacje przestają być dodatkiem do działalności operatorów, a stają się elementem niezbędnym do utrzymania konkurencyjności. Co istotne, raport pokazuje, że największe zmiany nie dotyczą spektakularnych technologii, takich jak drony czy autonomiczne roboty. Znacznie większe znaczenie mają rozwiązania, których odbiorca końcowy często nawet nie zauważa. To sztuczna inteligencja planująca trasy w czasie rzeczywistym, systemy przewidujące zakłócenia operacyjne, automatyczna analiza danych z infrastruktury czy narzędzia ograniczające liczbę ręcznych operacji wykonywanych przez pracowników – mówi Łukasz Łukasiewicz, Operations Manager w SwipBox Polska.
Elektryfikacja to nie wszystko
Podobnie wygląda kwestia zrównoważonego rozwoju. Raport wyraźnie pokazuje, że sama elektryfikacja flot nie rozwiąże problemów ostatniej mili. Pojazdy elektryczne ograniczają emisję spalin, ale nie eliminują korków, nie skracają liczby przejazdów i nie zwiększają efektywności wykorzystania zasobów.
Największe korzyści przynosi połączenie elektromobilności z odpowiednio zaprojektowaną siecią dostaw poza domem oraz inteligentnym planowaniem operacji. W najbardziej ambitnym scenariuszu emisja przypadająca na jedną przesyłkę może spaść z 139 do zaledwie 13 gramów CO₂. Warunkiem jest jednak stworzenie gęstej i łatwo dostępnej infrastruktury, która pozwala odbierać przesyłki przy okazji codziennych aktywności, zamiast generować dodatkowe podróże.
– To prowadzi do jeszcze jednego ważnego wniosku. W logistyce większego znaczenia nabiera nie pojedyncza technologia, lecz zdolność do budowania elastycznego ekosystemu. Infrastruktura ostatniej mili musi być przygotowana na różne modele dostaw, zmieniające się wymagania klientów oraz lokalne uwarunkowania rynkowe. O przewadze konkurencyjnej częściej decyduje więc nie sam sprzęt, ale inteligentne oprogramowanie, które potrafi zarządzać całą siecią i dostosowywać ją do nowych potrzeb bez konieczności kosztownej przebudowy – dodaje Łukasz Łukasiewicz.
Innowacje przestały pełnić wyłącznie rolę przewagi konkurencyjnej. Dla operatorów logistycznych są warunkiem utrzymania efektywności w otoczeniu, w którym liczba przesyłek rośnie, klienci oczekują większej elastyczności, a koszty prowadzenia działalności pozostają pod silną presją. O sukcesie decyduje nie liczba wdrożonych technologii, lecz umiejętność wykorzystania ich do uproszczenia procesów, sprawniejszego zarządzania siecią i zwiększenia efektywności operacyjnej.

Czytaj także:


