W obliczu rosnących zobowiązań środowiskowych część firm nadal traktuje ESG jako przykrą konieczność. Tymczasem zrównoważona gospodarka energetyczna, oparta na optymalizacji kodu, algorytmów i architektury, może być źródłem znaczących korzyści biznesowych.
Obowiązki ESG – warto je uwzględnić
Aby ograniczyć negatywny wpływ firm na środowisko, Unia Europejska zobowiązuje duże przedsiębiorstwa do raportowania działań proekologicznych. ESG to zestaw obowiązkowych kryteriów oceny firm, obejmujących m.in. dbałość o środowisko, ograniczanie zużycia energii i zmniejszanie śladu węglowego.
– Sektor IT jest dziś odpowiedzialny za szacunkowo 1-5 proc. globalnej emisji CO₂– zanieczyszczenie porównywalne do przemysłu lotniczego. Przy tym, branża ICT odpowiada natomiast za 8-10 proc. zużycia energii elektrycznej w UE. Jest więc nad czym pracować, a biorąc pod uwagę potencjalne rozszerzenie wymogów ESG także na organizacje średniej wielkości, już dziś warto rozważyć wdrożenie dobrych praktyk optymalizacyjnych – komentuje Jakub Stadnik, Head of Delivery w firmie Scalo.

Poprawa wydajności kodu i kontrolowane zużycie energii może być korzystne nie tylko dla środowiska, lecz również dla samego biznesu. Przykłady z branży oraz wyniki badań pokazują, że optymalizacja architektury i oprogramowania, wsparta przez tzw. green cloud, może przełożyć się na redukcję znacznej części wydatków na energię oraz zasoby chmurowe.
Zielony wizerunek
Nie bez znaczenia jest także aspekt wizerunkowy. Prócz decydentów, ekologicznej odpowiedzialności oczekują od przedsiębiorstw również sami klienci: 80 proc. konsumentów deklaruje, że woli kupować od firm wykazujących troskę o środowisko. Ponad połowa byłaby skłonna zamienić obecnie wykorzystywaną markę na inną, gdyby alternatywa niosła korzyść dla klimatu. Podobne oczekiwania coraz częściej widać także w sektorze B2B.
– Większość małych przedsiębiorstw kupuje po prostu prąd – mówił w wywiadzie z nami Piotr Baran, odpowiedzialny za projekt MiŚOT Energia. – Zmienne i dane na fakturach są w kategorii: widzę, ale nie rozumiem. Pierwszy krok z naszej strony to dobór partnerów z energią zieloną, czyli wytworzoną z proekologicznych źródeł. Są odbiorcy, dla których jest to szczególnie ważne, ponieważ pomaga obniżyć raportowany ślad węglowy. Większość firm sprzedających wystawia ogólny certyfikat zielonej energii oświadczając że pochodzi z OZE lub innych neutralnych środowiskowo źródeł wytwórczych. Jednak takie oświadczenie nie zawsze wystarcza. Tu pojawiamy się my – z określoną wiedzą i procedurami, a co najważniejsze z produktami o niskim śladzie węglowym.

Warto też zaznaczyć, że w relacjach międzynarodowych coraz częściej ważne są także gwarancje pochodzenia energii (Go). Jest to więc ważne dla przedsiębiorstw eksportujących towary. Co ciekawe, już teraz niektóre firmy wymagają podania źródeł pochodzenia energii na potrzeby swoich raportów. I to nawet od małych dostawców.
Ograniczanie zużycia
O ograniczaniu zużycia energii coraz częściej mówi się także w kontekście programowania (green coding) oraz użytkowania narzędzi AI. W tym przypadku wchodzi w grę kwantyzacja (obniżenie precyzji obliczeń) oraz pruning (usuwanie mniej istotnych wag sieci).
Istotne jest także podejście cloud native, czyli efektywne zarządzanie zasobami chmury – aplikacje działają tylko wtedy, gdy są potrzebne, ograniczanie liczby zapytań do baz danych, a poddawanie danych kompresji. To oznacza mniejsze zużycie mocy obliczeniowej, niższe koszty infrastruktury i redukcję śladu węglowego.
Zyski z wdrożenia
Aby zyski z wdrożenia były policzalne, należy zastosować odpowiednie mierniki. Dobrym przykładem jest metryka PUE (Power Usage Effectiveness), która koreluje całkowite zużycie energii w centrum danych ze zużyciem wynikającym z infrastruktury IT. Optymalizacja kodu przekłada się na niższe obciążenie serwerów, a co za tym idzie, lepsze wskaźniki efektywności.
– Implementacja green codingu pozwala na obniżenie zużycia energii o nawet 30-70 proc. w niektórych komponentach systemów – np. przy ciężkich obliczeniach AI – podsumowuje Jakub Stadnik. – Prócz tego, mniejsze obciążenie zasobów chmury przynosi oszczędność w wydatkach na moc obliczeniową, transfer czy pamięć masową o wysokości 6-20 proc. Sprawia to, że inwestycja w odpowiednio wdrożone i sukcesywnie podtrzymywane praktyki optymalizacyjne zwraca się zazwyczaj w ciągu kilku miesięcy do dwóch lat, w zależności od skali infrastruktury IT oraz kosztów utrzymania chmury.
Wejście na ścieżkę zgodności z ESG oznacza włączenie zasad optymalizacji do codziennej pracy, a czasem także przebudowę fragmentów kodu, reorganizację chmury czy refaktoryzację całych aplikacji. Firmy mogą przeprowadzić ten proces samodzielnie lub skorzystać ze wsparcia partnera IT. Niezależnie od obranej drogi, green coding to nie tylko technologia, ale długofalowa strategia. Pozwala ograniczyć wpływ na środowisko, obniżyć koszty i zwiększyć wydajność, a przy okazji wzmacnia wizerunek firmy oraz jej kulturę organizacyjną.
Materiał źródłowy: Scalo, materiały własne
Czytaj także:


