TECHNOLOGIA · CYBERBEZPIECZEŃSTWO · BIZNES

Techlag – problem naszych czasów

Techlag, czyli jetlag technologiczny dotyka już nie tylko systemu prawnego, ale staje się szerszym problemem społecznym. Starsze pokolenia dopiero po czasie definiują problemu takie jak FOMO. Rozmawiamy z Martą Musidłowską z Fundacji Instrat.

Czy społeczna reakcja na nowe technologie, w tym także technologie telekomunikacyjne może być szybsza?

Marta Musidłowska: Biorąc pod uwagę specyfikę rozwoju nowych technologii, techlag jest czymś zupełnie normalnym. Wchodząc nieco głębiej w genezę tego zjawiska, warto przywołać teorię przyspieszonego, wykładniczego rozwoju technologii (ang. exponential growth) Raymonda Kurzweila. Zgodnie z nią, tempo postępu technologicznego – zwłaszcza technologii informacyjnych – rośnie wykładniczo w czasie, ponieważ istnieje wspólna siła napędzająca ten postęp. Chociaż podobnie działa ewolucja człowieka, zapisując w genach bardziej wydajne metody wynikające z jednego etapu ewolucji do wykorzystania w następnym, według Kurzweila nowe technologie przechodzą od jednego wynalazku do następnego jego ulepszenia znacznie szybciej.

Czyli mamy w naturze to, że nie mamy szans nadążyć za technologią?

Marta Musidłowska: Jest nam naturalnie trudniej nadążyć za szybkimi zmianami stanu techniki. Dzieje się tak także ze względów pragmatycznych. Nauczyliśmy się myśleć linearnie i lokalnie, biorąc pod uwagę przede wszystkim teraźniejszość i niedawną przeszłość. Zmiany w przyszłości postrzegamy jako kolejne, równe stopnie do pokonania, co zdecydowanie nie sprawdza się w kontekście rozwoju nowych technologii. Według Kurzweila, możliwa jest zmiana myślenia w stronę bardziej wykładniczego i lepsze przewidywanie następujących zmian technologicznych, ale wymaga to odpowiedniego treningu.

Czy młodsze pokolenia szybciej adaptują się do nowych technologii, a techlag dotyczy częściej osób starszych?

Marta Musidłowska: Techlag jest tym większy, im starszy jest użytkownik Internetu. Osobom, które nie wychowywały się od najmłodszych lat przed ekranem, brak tej przyswajalności zmian i ogłady cyfrowej, którą mają młodsi. W czasie, kiedy oni dorastali, tempo przyrostu zmian technologicznych było wolniejsze, ponieważ jak wspomniałam wcześniej – ono nieustannie przyspiesza.

Największym problemem jest tu regulacja prawna. Widać to na przykładzie cyberbezpieczeństwa i unijnej dyrektywy NIS 2, która powstała zanim jeszcze do polskiego systemu prawnego zaimplementowana została jej poprzedniczka. Może powinniśmy zmienić sposób tworzenia reguł funkcjonowania technologii?

Marta Musidłowska: Proces prawotwórczy, to jednak trochę inna kwestia. Z uwagi na transgraniczny charakter usług internetowych i niemalże monopol usług cyfrowych platform BigTech na całym świecie, lepiej jest uregulować pewne kwestie na poziomie unijnym dla harmonizacji i wzmocnienia swojej pozycji względem gigantów technologicznych. Niestety, pomimo niewątpliwych korzyści takiego stanu rzeczy, stworzenie kompleksowej regulacji, w praworządnym, przejrzystym procesie legislacyjnym, zgodnym z wartościami unijnymi, zabiera sporo czasu. Skrócenie tego procesu mogłoby oznaczać konieczność zrezygnowania z któregoś z etapów tworzenia regulacji, np. zbierania głosów interesariuszy czy konsultacji z innym organem Unii Europejskiej, co spowodowałoby znaczne zachwianie demokratycznej struktury wspólnoty. Dodatkowo, kwestia dostosowania przepisów krajowych do unijnych wydłużają cały proces prawotwórczy. Chociaż często od pierwszego draftu projektu do ostatecznego kształtu regulacji mijają długie miesiące i wiele może się przez ten czas zmienić w kontekście rozwoju nowych technologii, w obecnych warunkach politycznych i społecznych nie widzę możliwości przyspieszenia tego procesu. Być może, dzięki przestawieniu się na myślenie wykładnicze oraz ze wsparciem rozwiązań technologicznych, nasz techlag będzie mniejszy, w konsekwencji czego i my jako całe społeczeństwo i legislatorzy, nadążymy za rozwojem nowych technologii.

Marta Musidłowska, Fundacja Instrat

Czytaj także:

Marek Nowak
Marek Nowak
Redaktor naczelny ISPortal, wcześniej związany między innymi z miesięcznikiem Mobile Internet. Artykuły dotyczące nowych technologii publikował także w portalu Trojmiasto.pl. Po godzinach tworzy opowiadania science-fiction, które ukazały się w kilku już pismach literackich (Nowa Fantastyka, Epea, QFant).

przeczytaj najnowszy numer isporfessional

Najnowsze