Szykuj się na PKE

184
Kinga Pawłowska-Nojszewska, radczyni prawna KIKE

Ustawa prawo komunikacji elektronicznej była omawiana na konferencjach, kongresach i zjazdach branży telekomunikacyjnej już trzy lata temu. Od dwóch lat było jednak o niej cicho. Teraz pojawiła się informacja, że Rada Ministrów przyjęła projekt PKE. O tym, co to oznacza dla przedsiębiorców telekomunikacyjnych z sektora małych i średnich przedsiębiorstw, rozmawiamy z Kingą Pawłowską–Nojszewską, radczynią prawną Krajowej Izby Komunikacji Ethernetowej.

Przypomnijmy podstawy – czym jest PKE?

Kinga Pawłowska–Nojszewska: Prawo komunikacji elektronicznej to ustawa, która zastąpi prawo telekomunikacyjne i zarazem ustawa, która wdraża europejską dyrektywę: Europejski Kodeks Łączności Elektronicznej.

Kiedy KIKE włączyła się w prace nad tym projektem?

Kinga Pawłowska–Nojszewska: Prekonsultacje projektu prawa komunikacji elektronicznej rozpoczęły się w marcu 2020 r., jeszcze przed upływem terminu transpozycji EKŁE, czyli grudniem 2020 r.

15 listopada 2022 r. pojawiła się informacja o tym, że prace rządowe nad projektem ustawy się zakończyły. Kolejnym etapem będzie skierowanie projektu do Sejmu. Co znajdziemy w tym projekcie?

Kinga Pawłowska–Nojszewska: Pomimo informacji o uchwaleniu projektu PKE przez Radę Ministrów, najnowszy projekt tej ustawy nie został jeszcze opublikowany. Oczywiście spodziewamy się takiej publikacji lada chwila.

Na podstawie wcześniejszych projektów – jakie zmiany czekają przedsiębiorców telekomunikacyjnych?

Najważniejsze planowane zmiany dotyczą nowych zasad zawierania umów abonenckich, jak również w zakresie przenośności internetu i direct billingu. PKE przewiduje również możliwość wydawania decyzji generalnych przez Prezesa UKE, adresowanych do przedsiębiorców telekomunikacyjnych prowadzących działalność na danym obszarze, przede wszystkim w zakresie dostępu do okablowania. Pod skrzydła PKE włączeni zostaną niektórzy dostawcy OTT, a wyłączone zostaną sieci niepubliczne. 

Czy pojawi się coś nowego?

Kinga Pawłowska–Nojszewska: Tego dowiemy się już niedługo, gdy poznamy najnowszy projekt ustawy.

Dlaczego prace nad PKE trwały tak długo?

Kinga Pawłowska–Nojszewska: Na przedłużenie się prac nad PKE z pewnością miała wpływ pandemia COVID-19, przynajmniej na początku prac nad projektem. Na przedsiębiorcach telekomunikacyjnych spoczywa też szereg obowiązków z zakresu porządku i bezpieczeństwa publicznego, więc nie można wykluczyć, że konflikt zbrojny w Ukrainie także wpływa na przedłużenie prac. Z pewnością służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo państwa mają wpływ na prace nad PKE.

Warto wspomnieć, że w pierwszym okresie w przepisach wprowadzających PKE zawartych było szereg przepisów w zakresie bezpieczeństwa sieci i usług, które jednak w całości przeniesiono do projektu ustawy o zmianie ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa, który to projekt w istocie nie jest projektem mającym na celu wdrożenie prawa unijnego (z wyjątkiem rozporządzenia 2019/881 i 5G Toolbox), lecz przede wszystkim porządkuje polskie przepisy służące zapewnieniu cyberbezpieczeństwa. Ostatnie wydarzenia w Przewodowie być może także mają wpływ na to, że publikacja najnowszego projektu PKE się przedłuża. Zaznaczam jednak, że są to wyłącznie moje spekulacje.

Kinga Pawłowska-Nojszewska, radczyni prawna KIKE

Czytaj także: