Świat po pandemii

299

Kryzys związany z pandemią się kończy. Kraje powoli znoszą obostrzenia, likwidują programy finansowe wspierające te sektory gospodarki, które ucierpiały najmocniej, a naukowcy prognozują, że koronawirus już nigdy nas nie opuści. Będziemy musieli nauczyć się z nim żyć. Nie ma wszak wątpliwości, że COVID-19 zmienił nasze życia na zawsze.

Wielka Brytania, Dania, Stany Zjednoczone, Holandia, a także Polska – w naszym kraju prawie wszystkie restrykcje zostały zniesione 28 marca 2022 roku – zmierzają ku nowej, postpandemicznej rzeczywistości. Historia świata uczy, że największe kryzysy prowadzą do najważniejszych innowacji.

Gdy pojawiły się pierwsze doniesienia o nowej, bardzo zakaźnej chorobie układu oddechowego, którą łączono z targowiskiem zwierząt nieopodal chińskiego miasta Wuhan, epidemiolodzy zaczęli podejrzewać, że to odzwierzęcy patogen, który „przeskoczył” na człowieka. Świat, będący przecież globalną wioską, doświadczył czegoś nowego: pospiesznego zamykania granic, lockdownów i ingerencji w codzienne przyzwyczajenia. Zostaliśmy w domu, a Internet przez pewien czas był jedynym źródłem kontaktu ze znajomymi.

Internet nas uratował

Dzięki rozwiniętej łączności mogliśmy być na bieżąco z newsami, pracować w ramach home office, rozmawiać poprzez Skype’a lub Zooma czy oglądać filmy na platformach streamingowych. Dane zebrane przez portal Statista wskazują, że średnio w jednej minucie w 2021 roku wysłano prawie 200 mln wiadomości e-mail, wydano ponad 1,5 mln USD, a 28 tys. osób oglądało Netfliksa. Na znaczeniu zyskało cyberbezpieczeństwo, technologie wykorzystujące sztuczną inteligencję i uczenie maszynowe, a także elastyczne podejście do wykonywanych obowiązków. Zwiększyła się liczba decyzji podjętych na podstawie big data.  

Dostosować musieli się operatorzy telekomunikacyjni (poprzez zarządzanie infrastrukturą, by nie dochodziło do przerw w usłudze) i dostawcy treści (pamiętacie, że Netflix i inne streamingi ograniczały jakość obrazu, aby nie przeciążyć sieci?). Szkoły zmieniły tryb nauczania na zdalny (ten aspekt też wsparli operatorzy – Grupa MiŚOT zaprezentowała m.in. projekt TeleKlasa), a placówki ochrony zdrowia zaczęły udzielać teleporad. Firmy w szybkim tempie zaadaptowały nowe technologie w warunkach kryzysowych (m.in. rozwiązania typu cloud computing), a kultura biznesowa również się przeobraziła. Raz wprowadzone zmiany posłużą większej innowacyjności i produktywności w miejscach pracy, home office pozostanie z nami na dłużej. Pisząc te słowa i sięgając pamięcią wstecz do 2020 roku, powtórzę: Internet nas uratował.

Dwa ostatnie lata odbiły się na ludzkim zdrowiu. Nie sposób oczywiście pominąć bezpośrednich ofiar wirusa, ale najnowsze badania wskazują, że złe doświadczenia dotknęły prawie wszystkich na planecie. Algorytm BERT, przygotowany dzięki wykorzystaniu sztucznej inteligencji, zajmuje się tzw. analizą sentymentu. Program sprawdził ponad 650 mln postów napisanych w social mediach przez 10,5 mln osób w czasie pierwszych pięciu miesięcy pandemii. Spadek nastrojów był pięciokrotnie wyższy niż kiedykolwiek wcześniej. Polscy naukowcy z Ośrodka Przetwarzania Informacji – Państwowego Instytutu Badawczego przekazują, że algorytmy odczytujące emocje ukryte w komentarzach mogą później typować ludzkie zachowania i preferencje, w tym możliwe wybory polityczne. Dzięki wykorzystaniu najnowszych technologii możliwe będzie lepsze wykrywanie depresji (szacuje się, że sztuczna inteligencja stawia diagnozy trafne od 80 do 90 proc. przypadków). To niezwykle ważne narzędzie w walce z epidemiczną traumą.

Niestety były niechlubne momenty, przede wszystkim dotyczące szerzących się fake newsów na portalach społecznościowych. Wykorzystując fakt, że temat COVID-19 budził zainteresowanie i emocje, grupy internetowych trolli – teraz łączone z rosyjskimi działaniami propagandowymi – rozpoczęły kampanie dezinformacji, zniechęcania do szczepień oraz ataków na ekspertów i naukowców. Znaczna część społeczeństwa padła ofiarą manipulacji. Z drugiej strony więcej osób zaczęło szukać źródeł i weryfikować informacje przeczytane online. Umiejętność ta przydaje się obecnie, gdy rosyjska propaganda zaciemnia charakter wojny w Ukrainie. Może więc ostatecznie wyjdzie nam to na dobre?

Życie po pandemii

Częścią pandemicznej rzeczywistości były konferencje, koncerty i wydarzenia kulturalne dziejące się w świecie cyfrowym. Aplikacja Avatarland umożliwiła redaktorom ISPortal uczestniczenie w Wirtualnym Kongresie Przedsiębiorców Telekomunikacyjnych, ale wszyscy z zadowoleniem przyjęli powrót branżowych konferencji w formie lokalnej, zwłaszcza że dwa ogłoszone eventy, czyli Zjazdy MiŚOT w Janowie Podlaskim (28-29 kwietnia 2022 r.) oraz Kołobrzegu (14-15 czerwca 2022 r.) odbędą się już bez żadnych restrykcji epidemiologicznych. Również branża rozrywkowa wraca do czasów sprzed koronawirusa, znowu odbywają się duże koncerty, a kina i teatry wypełnione są widzami. Odnoszę wrażenie, że byliśmy zmęczeni koniecznością obcowania ze sztuką wyłącznie w cyfrowej formie. Manuel Gagneux, wokalista zespołu Zeal & Ardor podczas rozmowy ze mną wspomniał, że jego kapela próbowała zagrać koncert wirtualny w 2021 roku, ale frekwencja była znikoma. „Nasz event był niczym spóźnienie się na imprezę – wszyscy już sobie poszli” – ironizował Gagneux. Okres lockdownów był natomiast dobrym momentem dla branży gamingowej, a VR i metawersum szybko znalazły entuzjastów pośród graczy.

Konieczność życia z wirusem w tle to moment rozwoju wielu innowacji. Najnowsze trendy technologiczne wskazują, że rozkwit bezdotykowych usług trwa – szansa dla skanerów kodów QR, płatności bezgotówkowych i stanowisk samoobsługowych. Dużo mówiło się o bezrobociu będącym pokłosiem pandemii: zatrudnienie miało stracić aż 200 mln osób. Jednakże wychodzenie z kryzysu to dobry moment na przekwalifikowanie się. Pracodawcy nie powinni przegapić konieczności zwiększania umiejętności cyfrowych zatrudnionych osób. Natomiast pracownicy muszą dbać o zachowanie równowagi pomiędzy pracą a życiem prywatnym. W 2020 roku dużo mówiło się o zachwianiu „work – life balance”, dużo było też przypadków, iż pracując z domu, nie umieliśmy z pracy w ogóle wyjść. Teraz głośno jest o zjawisku nazwanym „wielką rezygnacją” – miliony pracowników opuszczają dotychczasowe miejsca zatrudnienia i poszukują dla siebie nowych dróg rozwoju.

Chociaż krytyczna i nieprzewidywalna faza COVID-19 jest już za nami, to warto pamiętać, że wirus w dalszym ciągu cyrkuluje wśród populacji. Chiny raportują milionowe zakażenia (to wypadkowa strategii „zero COVID”, która nie zdała egzaminu w odniesieniu do wysoce zaraźliwego wariantu Omikron, oraz wykorzystania szczepionek własnej produkcji o mniejszej skuteczności), a świat obiegło zdjęcie z Szanghaju, na którym – niczym w filmie sf – po opustoszałej ulicy maszeruje robot-pies. Maszyna odtwarza informację, iż w mieście obowiązują restrykcje, a mieszkańcy nie mogę opuszczać domów.

Bardziej zjadliwe mutacje patogenu są dalej możliwe. Nie zapominajmy więc o podstawowych środkach ostrożności i higieny, gdyż w dalszym ciągu są wśród nas osoby podatne na działanie koronawirusa.

Osiągnięcia naukowe i wypracowane przez ostatnie dwa lata zdobycze technologiczne przydadzą się w przyszłości. Miejmy nadzieję, że w przypadku kolejnej pandemii będziemy dzięki nim działać jeszcze sprawniej.

Źródła:

  • geekweek.interia.pl
  • pwc.pl
  • forbes.com
  • weforum.org