Solidarność w czasie kryzysu

781

Zarówno oficjalne dane, jak i codzienne obserwacje wskazują, że najdotkliwiej skutki pandemii odczuwa sektor usług. 63% przedsiębiorców tego sektora zanotowało w marcu niższą sprzedaż. W najgorszej kondycji są mikrofirmy, gdzie spadek przychodów deklaruje aż 70% właścicieli. Wielu lokalnych operatorów wychodzi w tej sytuacji z inicjatywą wsparcia.

– Wielu naszych klientów to hotele i pensjonaty, które zostały zamknięte w pierwszej kolejności – mówi Monika Kosińska, prezes zarządu spółki KOLNET działającej w Czechowicach-Dziedzicach. – Wyszliśmy naprzeciw ich potrzebom i w zależności od tego, czy całkowicie zamykają obiekty i łącza tymczasowo nie potrzebują, czy wystarczy im teraz 50 razy wolniejszy internet, bo tylko do recepcji, zaproponowaliśmy różne rozwiązania. Gdy łącza nie potrzebują zawieszamy usługę, a gdy potrzebują łącze tylko do bieżących spraw dostosowujemy abonamenty do ich nowych potrzeb i dodatkowo mocno je rabatujemy. W obu tych przypadkach ten czas zawieszenia/rabatu przedłużamy umowę terminową. Może skorzystać z tego praktycznie każda firma, która będzie w potrzebie.

Według danych Polskiego Instytutu Ekonomicznego spadek popytu jest najbardziej widoczny w usługach 68%, a następnie w handlu (56%) i produkcji (55%). Niemal 50 tys. firm złożyło też w marcu wnioski o zawieszenie działalności gospodarczej. Rekordowe pod tym względem były dwa ostatnie dni marca, kiedy aż 15 tys. firm złożyło taki wniosek.

– Problemy finansowe klientów z sektora małych i średnich przedsiębiorstw stały się odczuwalne także dla nas – mówi Jarosław Bareja z włodawskiego operatora ET-MEDIA. – Wprowadziliśmy w związku z tym w formie promocji możliwość bezkosztowego zawieszenia usługi. Póki co na trzy miesiące.Warto też zwrócić uwagę, że jedynie ponad 25% małych i średnich firm deklaruje, że dysponuje zapasami finansowymi pozwalającymi przetrwać dłużej niż kwartał. 18% z nich nie ma natomiast żadnych rezerw, a jedna trzecia jest w stanie przetrwać miesiąc lub dwa.

– Firmy proszą nasz o redukcję pasma i związane z tym zmniejszenie rachunków – mówi Wojciech Broda z krakowskiej firmy FajnyNet. – Godzimy się, ponieważ co do zasady każdy nasz klient w okresach miesięcznych może zmniejszać lub zwiększać pasmo i tym samym abonament bez żadnych kosztów dodatkowych. Wszystko odbywa się przez podpisanie odpowiedniego aneksu, do czego nie jest wymagany bezpośredni kontakt z przedstawicielem naszej firmy.

Z przeprowadzonych przez PIE badań wynika również, że skutki pandemii wkrótce odczują także pracownicy. 46% badanych firm jest zdecydowana na obniżenie wynagrodzeń w związku z trudnościami finansowymi. Utrzymanie dotychczasowych stawek deklaruje jedna trzecia pracodawców, a 28% przedsiębiorców planuje redukcję zatrudnienia w związku z rozwojem pandemii. Najwięcej takich deklaracji pada ze strony przedstawicieli sektora usługowego oraz małych przedsiębiorców.

– Wprowadzając promocje lub możliwość renegocjacji umów z klientami biznesowymi, warto stosować pewne zasady – podkreśla Jerzy Capi, prezes spółki Syrion. – Nie jest przecież tajemnicą, że umowa na działalność może być wykorzystywana także do celów prywatnych. Przyjęliśmy w związku z tym założenie, że w ramach naszej oferty możemy negocjować obniżenie miesięcznych opłat nawet do symbolicznej złotówki, o ile zakończenie konkretnego łącza mieści w lokalu który został zamknięty, ruch na łączu zdecydowanie zmalał, a konkretna firma może udokumentować spadek przychodów.

Niektórzy operatorzy, rozumiejąc zwiększone zapotrzebowanie (telekonferencje, homeoffice, zwiększona ilość e-korespondencji) idą też na rękę swoim klientom biznesowym zwiększając prędkość Internetu, często nawet bez aneksów, z limitem czasowym na przykład do końca czerwca.

– To jest właśnie ten czas, gdy możemy pokazać, że rzeczywiście mamy ludzkie, indywidualne podejście, a nie tkwimy w skostniałych procedurach, regulaminach i betonowej polityce firmy – uważa Monika Kosińska. – Nasza współpraca z klientami polega w dużej mierze na zaufaniu, więc nie potrzebujemy żadnych dokumentów na to, że spadły klientom przychody. Jeśli ktokolwiek więc zwraca się do nas ze swoim problemem, to zawsze znajdujemy dla niego najlepsze rozwiązanie.