Rekordowa inflacja 10,9 proc.

215
skarbonka, inflacja

GUS w szybkim szacunku podał, że roczna inflacja w marcu wyniosła 10,9 proc. To rekord kraju w XXI wieku i nie jest to primaaprilisowy żart.

Jednym z elementów, które wpłynęły na poziom inflacji, są ceny paliw. Ale nawet uwzględniając tę sytuację analitycy spodziewali się niższego wskaźnika. Według nich miało to być 10,1 proc.

Jednak według obliczeń tzw. szybkiego szacunku GUS w marcu inflacja wyniosła 10,9 proc. I jest to nie tylko najwyższy wynik w Polsce w XXI wieku, ale też mamy najwyższy wzrost cen konsumpcyjnych od lipca 2000 r. Dokładniejsze dane GUS poda 15 kwietnia, jednak nie należy się spodziewać, że będą się one znacząco różnić od obecnych.

– Wzrost inflacji będzie dwucyfrowy przez resztę roku. W nadchodzących miesiącach spodziewamy się dynamicznego wzrostu cen żywności. Rosyjska agresja na Ukrainę doprowadziła do skokowego wzrostu cen pszenicy i pozostałych zbóż. Zerwany został także handel nawozami między Unią Europejską i Rosją. Wysokie podwyżki obserwujemy już obecnie na rynkach hurtowych i już teraz zaczynają przekładać się na ceny detaliczne – analizują sytuację ekonomiści Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Jakie poszczególne składowe spowodowały tak wysoką inflację?

Przede wszystkim ceny paliw. Podrożały one o 33,5 proc. rdr. Dość wysoki wynik pojawił się również w obszarze nośników energii – prąd, gaz, opał, ciepło, bo 23,9 proc. rdr.

Żywność i napoje bezalkoholowe odnotowały wzrost o 9,2 proc. rdr.

Istotny jest również rozkład elementów składowych w koszyku inflacyjnym. Paliwo stanowi w nim 5,93 proc. wagi, żywność i napoje bezalkoholowe – 26,59 proc., a nośniki energii – 11,21 proc. Co pokazuje, że chociaż nie można bagatelizować wzrost ceny paliw, to jednak większy wpływ na poziom inflacji miały ceny nośników energii.

W stosunku do lutego tego roku inflacja wzrosła o 3,2 proc.

Nie tylko Polska boryka się z tym problemem. Także inne kraje w Europie odnotowują wzrosty inflacji.

W Niemczech jest to 7,3 proc, w Hiszpanii – 9,8 proc., we Włoszech – 6,7 proc., a we Francji – 4,5 proc. Różnice wynikają głównie  z konstrukcji koszyka inflacyjnego, bo podwyżki cen pali czy nośników energii  dotyczą wszystkich.

Źródło: businessinsider.com.pl