Są takie miejscowości, z których po prostu musimy mieć pamiątkę. Z tej perspektywy nie dziwi, że trzech mężczyzn ukradło znak z nazwą miejscowości Zimna Wódka. Do jego odzyskania przyczynił się lokalny operator telekomunikacyjny.
Na początku stycznia w miejscowości Zimna Wódki zniknęła charakterystyczna tablica z nazwą miejscowości. Przez lata witała ona wszystkich odwiedzających wioskę i z pewnością wzbudziła uśmiech na wielu twarzach.
– Tablica znikała wcześniej już z dziesięć razy. Tym razem sygnał wyszedł od mieszkańców, sprawcy zostali przyłapani praktycznie na gorącym uczynku– mówi Hubert Ibrom, burmistrz gminy Ujazd, w której znajduje się Zimna Wódka. – Pomógł w tym monitoring zainstalowany przez lokalnego operatora telekomunikacyjnego na słupach energetycznych Taurona. To trzon bezpieczeństwa naszej gminy, a jedna z kamer ma w swoim obiektywie tablicę wjazdową. Ustawiona jest tak celowo.
Sprawą kradzieży szybko zajęła się policja. Dzielnicowy nie próżnował, szybko zabezpieczył dowody i praktycznie już po kilku godzinach namierzył sprawców. Było to trzech mieszkańców Zabrza, który podczas kradzieży byli pod wpływem alkoholu zawartego w nazwie miejscowości. Straty oszacowano na około pięć tysięcy złotych, do tego w grę wchodził prestiż gminy i zrozumiałe zainteresowanie mediów.
– Mężczyźni przyjechali do gminy Ujazd na imprezę, a po spożyciu alkoholu doszli do wniosku, że tablica z napisem „Zimna Wódka” będzie dla nich niecodzienną pamiątką – poinformowała w oficjalnym komunikacie opolska policja.

Znikająca tablica
Incydenty ze znikającą tablicą miejscowości dały się też wcześniej we znaki lokalnym mieszakańcom.
– Przez długi czas jest spokój, a potem znikają nawet raz na trzy miesiące – mówi Andrzej Sładek, sołtys Zimnej Wódki. –Odpowiedzialni są za to z reguły przyjezdni, bo przecież nazwa ma już swoje lata i wszystkim w okolicy już się opatrzyła. W dwóch ostatnich przypadkach tablice udało się szybko odzyskać dzięki monitoringowi i zaangażowaniu naszego dzielnicowego.
Skradzione tablice zostały odzyskane, wróciły na swoje miejsce, a sprawcom wybryk z pewnością nie ujdzie na sucho. Usłyszą zarzuty kradzieży i uszkodzenie mienia, za co grozi im do pięciu lat więzienia.
Lokalny operator wspiera gminę
Warto tu podkreślić, że za instalację monitoringu w gminie Ujazd odpowiada jeden z małych i średnich operatorów telekomunikacyjnych. To firma GIGA-COM, mająca siedzibę w Kędzierzynie – Koźlu, o której pisaliśmy już szerzej na naszym portalu.
– Monitoring w gminie zainstalowaliśmy nieodpłatnie w ramach dobrej współpracy i działań z zakresu społeczną odpowiedzialność biznesu. Gmina pokryła koszt jedynie koszt zakupu kamer – mówi Krzysztof Kruczek z firmy GIGA-COM. – Angażujemy się także w wiele innych lokalnych akcji społecznych, poprawiając tym nasze wspólne otoczenie, w którym działamy. Wspieramy jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej, szkoły (np. poprzez zakup materiałów dydaktycznych), przedszkola (zakup kamizelek odblaskowych) i wiele więcej. Naszą najnowszą inicjatywą jest regularny zakup kolejnych defibrylatorów dla gmin.
Warto tu dodać, że kamery są obrotowe, pozwalają dyżurnym policjantom na robienie zbliżeń, a także na rozpoznanie tablic rejestracyjnych przestępców drogowych.
– Oczywiście to nie my odpowiadamy za obserwację i nie zbieramy żadnych danych, zapewniamy jedynie policji techniczną możliwości prowadzenia monitoringu – zaznacza Krzysztof Kruczek.
Burmistrz podkreśla też, że jednym z jego celów byłą cyfryzacja gminy i udało się to osiągnąć właśnie we we współpracy z firmą GIGA-COM.
– Praktycznie 100 proc. mieszkańców ma u nas dostęp do światłowodu i mówię tu nawet o miejscowościach takich, jak Klucz, gdzie żyje około 80 osób – podkreśla Hubert Ibrom. – Ze swojej strony zwracam też uwagę na to, żeby, na przykład, zajęcie pasa drogowego nie było dużym obciążeniem dla operatora.
Liczymy na to, że informacja o monitoringu w Zimnej Wódce rozejdzie się po świecie i że zadziała to prewencyjnie na potencjalnych poszukiwaczy pamiątek. Lokalnym przedsiębiorcom sugerujemy natomiast, że to może być to dobry czas by tablica z nazwą miejscowości – przynajmniej w postaci magnesu na lodówkę – znalazła się w stałej sprzedaży.
Czytaj także:


