Liczba użytkowników Signala wzrosła o 4200%. Ten sukces jest wynikiem problemów WahtsAppa.

93
PhotoMIX Company z Pexels

Niedawno właściciele WhatsAppa ogłosili, że będą przesyłać dane z komunikatora na serwery Facebooka. Nie spodobało się to milionom użytkowników (a także rządowi Turcji) i wywołało spadek zaufania do aplikacji. Odpływ użytkowników z WhatsAppa spowodował zdecydowany wzrost użytkowników Signala.

Oprócz tego powiązania WhatsAppa z Facebookiem do sytuacji przyczyniła się nowa funkcja AppStore wprowadzona przez firmę Apple. Pozwala ona dokładniej sprawdzić jakie dane wykorzystuje dana aplikacja i z których korzysta.  Dla wielu osób to był to argument ostateczny by pozbyć się WhatsAppa i zainteresować innym komunikatorem. Jak wynika z zestawień komunikatorów – najbardziej bezpieczny i nie zbierający wielu danych na nasz temat w trakcie użytkowania jest Signal (więcej na ten temat w tekście  https://isportal.pl/czy-wiesz-jakie-twoje-dane-wykorzystuja-aplikacje/)

Do wzrostu popularności Signala przyczynił się także Elon Musk. Po jego tweetcie zawierającym tylko dwa słowa: „Use Signal”, komunikator zanotował 90 tysięcy instalacji na iPhonach w ciągu doby. Także w kolejnych dniach stał się numerem jeden pośród wszelkich aplikacji pobieranych z AppStore wyprzedzając – choć nieznacznie – Telegram.

To sprawiło, że w ciągu tygodnia Signal zyskał 7,5 miliona użytkowników. To wzrost na poziomie 4200%. Około 2,3 miliona instalacji (czyli 30%) to użytkownicy z Indii. Chociaż tam wzrostem cieszy się także drugi z komunikatorów – Telegram. W USA Signal został pobrany w ciągu tygodnia milion razy.

Signal czy Telegram – co zamiast WhatsAppa?

Telegram nie należy do tej samej kategorii komunikatorów co Signal czy WhatsApp. Dane z rozmów na tym komunikatorze nie podlegają szyfrowaniu end-to-end. W przypadku włamania na serwery Telegrama wszystkie wiadomości przesyłana przez użytkowników są zagrożone. Także w przypadku żądania dostępu do danych przez służby państwowe – firma może je przekazać.

W przypadku Signala do takiej sytuacji nie mogłoby dojść. W tym wypadku dane nie są przetrzymywane nawet na serwerach firmowych. Algorytmy Signala wykorzystują minimalną ilość informacji niezbędnych do funkcjonowania. Nawet gdyby np. policja żądała dostępu do rozmowy pomiędzy użytkownikami, to takiego dostępu nie otrzyma. Twórcy Signala nie mogą udostępnić treści rozmowy, bo ich nie posiadają. Nie mają nawet wiedzy o tym, ze taka rozmowa została przeprowadzona.

Wokół Telegrama są też inne wątpliwości. Aplikację stworzył Rosjanin, który opuścił s niewiadomych powodów swój kraj, a firmę prowadzi z Emiratów Arabskich. Sam Telegram został w pewnym momencie zablokowany w Rosji. W komunikatorze istnieje też wiele botów, a niektóre z nich służą do tego, by przerabiać zdjęcia na nagie. W dodatku niedawno niezależny ekspert ujawnił, że jednak z funkcji komunikatora pozwala poznać dokładną lokalizację każdego z użytkowników. To wszystko składa się na zestaw wad, przez które Telegram przegrywa obecnie z Signalem. Walka na rynku komunikatorów trwa.

Źródło: https://www.dobreprogramy.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here