TECHNOLOGIA · CYBERBEZPIECZEŃSTWO · BIZNES

Łączność i internet jako druga linia frontu

Cztery lata po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę coraz wyraźniej widać, że jednym z kluczowych obszarów tej wojny nie są wyłącznie linie frontu, lecz infrastruktura informacyjna. Sieci telekomunikacyjne, dostęp do internetu i systemy transmisji danych stały się jednym z filarów funkcjonowania państwa w warunkach permanentnego kryzysu. Bez nich niemożliwa byłaby koordynacja obrony, zarządzanie administracją, działanie gospodarki ani utrzymanie podstawowej spójności społecznej.

Od pierwszych godzin ataku w lutym 2022 roku rosyjskie działania obejmowały próby dezorganizacji łączności. Zakłócenia pracy sieci, cyberataki oraz fizyczne niszczenie infrastruktury miały wprowadzać chaos informacyjny i osłabiać zdolność reagowania.

Szybko okazało się jednak, że ukraiński sektor telekomunikacyjny jest w stanie funkcjonować w warunkach, które wcześniej uznawano za skrajne. Operatorzy i inżynierowie nauczyli się odbudowywać połączenia niemal w czasie rzeczywistym, często pod ostrzałem, przenosząc węzły, rekonfigurując trasy światłowodowe i uruchamiając prowizoryczne rozwiązania zastępcze.

Prąd = internet

Jednym z najważniejszych doświadczeń wojny była świadomość ścisłego związku między energetyką a komunikacją. Zmasowane ataki na elektrownie i sieci przesyłowe prowadziły do długotrwałych blackoutów, które automatycznie oznaczały ograniczenie dostępu do internetu i telefonii.

W odpowiedzi operatorzy zaczęli masowo inwestować w agregaty, systemy bateryjne i zaplecze paliwowe. Zasilanie awaryjne przestało być dodatkiem, a stało się podstawowym elementem architektury sieci. W wielu regionach właśnie ono decydowało o tym, czy państwo zachowa zdolność komunikacji z obywatelami.

Równolegle rosło znaczenie łączności satelitarnej. System Starlink, rozwijany przez SpaceX, w krótkim czasie stał się jednym z symboli technologicznej odporności Ukrainy. Satelitarne terminale umożliwiały utrzymanie kontaktu tam, gdzie infrastruktura naziemna została zniszczona lub przejęta. Dla wojska oznaczało to ciągłość dowodzenia, dla administracji możliwość zarządzania kryzysowego, a dla ludności cywilnej dostęp do informacji i kontakt z bliskimi. W praktyce powstała alternatywna warstwa komunikacji, niezależna od lokalnych zniszczeń.

Nie mniej istotnym polem walki była cyberprzestrzeń. Ataki na systemy operatorów, próby sabotażu centrów danych i kampanie dezinformacyjne stały się stałym elementem konfliktu. Incydenty, które w czasie pokoju miałyby charakter lokalny, w warunkach wojennych zyskiwały wymiar strategiczny.

Każda poważniejsza awaria oznaczała ryzyko paraliżu usług dla milionów użytkowników. W efekcie cyberbezpieczeństwo zostało włączone do systemu obrony państwa, a procedury odtwarzania infrastruktury zaczęły być traktowane na równi z logistyką wojskową.

Wojna hybrydowa w praktyce

Wojna zmieniła również społeczne postrzeganie internetu. Dostęp do sieci przestał być traktowany jako wygoda, a stał się narzędziem przetrwania. To przez komunikatory rozsyłano ostrzeżenia o nalotach, to online organizowano pomoc humanitarną, konsultowano się z lekarzami i utrzymywano podstawową aktywność zawodową. W wielu miastach powstawały punkty z awaryjnym zasilaniem i dostępem do sieci, które pełniły funkcję lokalnych centrów bezpieczeństwa informacyjnego.

Z perspektywy czterech lat konfliktu widać, że Ukraina stworzyła model odbudowy w ruchu. Infrastruktura nie jest naprawiana dopiero po zakończeniu walk, lecz nieustannie rekonfigurowana i wzmacniana w trakcie ich trwania.

Oznacza to ciągłe inwestycje w redundancję, dywersyfikację tras przesyłu danych, współpracę międzynarodową i rozwój kompetencji technicznych. Telekomunikacja przestała być wyłącznie sektorem gospodarczym, a stała się częścią systemu bezpieczeństwa narodowego.

Doświadczenie Ukrainy ma znaczenie także poza jej granicami. Pokazuje, że we współczesnych konfliktach informacja i łączność są równie istotne jak sprzęt wojskowy. Państwo, które traci zdolność komunikacji, traci możliwość koordynacji, obrony i zarządzania społeczeństwem. Wojna z Rosją unaoczniła, że odporność cyfrowa jest dziś jednym z podstawowych warunków suwerenności.

Czytaj także:

Michał Koch
Michał Koch
Dziennikarz i researcher. Tworzy teksty o najnowszych technologiach, 5G, cyberbezpieczeństwie i polskiej branży telekomunikacyjnej.

przeczytaj najnowszy numer isporfessional

Najnowsze