TECHNOLOGIA · CYBERBEZPIECZEŃSTWO · BIZNES

Jak usprawnić marketing firmy?

Skuteczny marketing może zapewnić sukces, natomiast nieumiejętnie prowadzona kampania zatopiła już niejeden biznes. Przyjrzałem się komunikacji lokalnych operatorów, którą stosują zarówno na swoich stronach internetowych, jak i w mediach społecznościowych. Wniosek jest jeden: można zrobić to lepiej.

Przekaz płynący z większości odwiedzonych przeze mnie stron www jest prosty: w dalszym ciągu operatorzy prześcigają się w oferowaniu ultraszybkich łączy za najniższą możliwą cenę. Warto jednak zadać pytanie, czy jest to najskuteczniejsza metoda zarówno na przyciągnięcie klientów (nie mówię, że nie jest skuteczna), jak i na prowadzenia biznesu. Historia i ekonomia uczą nas, że dumping cen nie prowadzi do niczego dobrego, szczególnie że w Polsce mamy do czynienia z bardzo rozdrobionym rynkiem. Siłą rzeczy, gdy ceny zejdą do poziomu nieopłacalności prowadzenia działalności, pierwsi z rynku wypadną najmniejsi operatorzy. Sytuacja umocni globalnych i korporacyjnych dostawców, którzy często korzystają z monopolistycznych zagrywek, by zdobywać kolejne segmenty rynku.

Wygląda na to – co potwierdzają również oficjalne statystyki – że na znaczeniu traci oferta triple play. Pakiety internet + telefon + telewizja są dalej oferowane, ale w dużej mierze nie rzucają się w oczy. Operatorzy na stronach internetowych operują przede wszystkim prędkościami, informują o niezawodności usługi i podkreślają obszary, na których świadczą działalność. Cieszy szczególnie ten ostatni aspekt, gdyż badania branży telekomunikacyjnej, które przeprowadziła Grupa MiŚOT, wskazują, że Polacy lubią lokalne firmy i często pozostają lojalnymi klientami, gdy dostarczane usługi spełniają ich oczekiwania.

Mając na uwadze powyższe, warto wspomnieć, że przekaz marketingowy powinien cechować się również szczerością. Jeśli dopuścimy do przekazania informacji, której nie jesteśmy w stanie poprzeć czynami, to jest to najprostsza droga do utraty klienta lub ich grupy. Dotyczy to zwłaszcza kanałów informacyjnych, w których dystans pomiędzy operatorem a klientem jest skrócony. Dzieje się tak w social mediach. Zauważyłem, że właśnie to medium sprawia najwięcej kłopotów.

Komunikacja polskich operatorów w mediach społecznościowych jest chaotyczna, momentami nieangażująca, a bardzo często – co jest ogromnym błędem – urywa się na długie miesiące. Jeżeli nie dostosujemy się do odbiorcy, a komunikaty muszą być zrozumiałe przede wszystkim dla niego, i nie poświęcimy odpowiednio dużo uwagi na cykliczne przekazywanie informacji na platformach, to efekty nie będą zadowalające.  

Kluczowe jest też korzystanie z kilku kanałów dystrybucji treści. Innych odbiorców znajdziemy na Twitterze, innych na Facebooku, a jeszcze inną grupą na Instragramie. Chociaż platforma Zuckerberga traci na znaczeniu (chociaż nie traci użytkowników!), to nie oznacza, że należy ją porzucić na rzecz TikToka. Dbając o atrakcyjną komunikację, możemy osiągnąć rewelacyjne wyniki sprzedażowe. A przecież o to chodzi.

Odpowiedzią na potrzeby operatorów w sferze komunikacji jest Publikon. Przedstawiciele Grupy MiŚOT i Fundacji Lokalni zadbali o zestaw narzędzi, który jest jednocześnie kompleksowy i zrozumiały. To doskonały przykład nowoczesnego outsourcingu, który skupia się na twórczym podejściu i oferowaniu usług marketingowych, komunikacyjnych i artystycznych. To trend, który dotyczy nie tylko telekomunikacji, ale całej branży IT i technologii. Mamy ekspertów od tworzenia usług i know-how. Teraz przyszedł moment, by tę wiedzę zmonetaryzować.

– Przy tworzeniu pakietów przebadaliśmy gruntownie rynek i profile społecznościowe operatorów telekomunikacyjnych. Okazało się, że sporo firm wrzuca posty dość losowo lub w ogóle nie ma czasu na regularne prowadzenie fanpage’a. Jest to medium, które stosunkowo niedużym nakładem środków może być ogromnym nośnikiem rozpoznawalności i wiarygodności naszego biznesu – przekazała Monika Kosińska, współtwórczyni Publikona, która zna temat od podszewki.

Tworzone w ten sposób komunikaty, które w zależności od potrzeb wykorzystują copywriting, storytelling, spersonalizowane komunikaty, a nawet elementy grywalizacji, są bardziej angażujące. Po prostu „klikają się”. Dzięki temu lejek sprzedażowy nigdy nie będzie pusty.

– Oprócz wygody i profesjonalizmu oferujemy jeszcze jedną rzecz, która jest charakterystyczna dla wszystkich usług Grupy MiŚOT i którą na pewno kojarzycie z EPIX-em: pieniądze płacone przez uczestników trafią do nich ponownie w postaci środków na rozwój projektów, zakupów grupowych i innych rozwiązań wspierających środowisko małych i średnich operatorów – przypomina Monika Kosińska.

To doskonałe rozwiązanie, które pozwala wspólnymi siłami budować zaplecze i infrastrukturę lokalnych operatorów. Realizowane są w ten sposób też statutowe założenia Grupy MiŚOT, czyli solidarność i kooperacja. Dzięki temu biznes prowadzony jest w sposób nowoczesny i prosperujący.

Wiedzę o marketingu sprzedażowym i znaczeniu spójnej komunikacji wewnątrz brandu zyskacie, zaznajamiając się z którąś z bestsellerowych publikacji Philipa Kotlera, wybitnego ekonomisty i honorowego profesora Katedry Marketingu Międzynarodowego w Kellogg School of Management na Northwestern University.

Możecie też sprawdzić Publikon w Sklepie MiŚOT i zyskać na czasie, gdyż konkurencja nigdy nie śpi.

Źródła:

„Marketing 4.0” Philip Kotler, wyd. MT Biznes, Warszawa 2017

Michał Koch
Michał Koch
Dziennikarz i researcher. Tworzy teksty o najnowszych technologiach, 5G, cyberbezpieczeństwie i polskiej branży telekomunikacyjnej.

przeczytaj najnowszy numer isporfessional

Najnowsze