Japońskie przedsiębiorstwa zaczynają ponosić bezpośrednie finansowe konsekwencje cyberataków. GMO Internet Group zapowiedziała wypłatę rekompensat wszystkim użytkownikom zaatakowanej usługi oraz pokrycie strat wynikających z nieautoryzowanych transakcji. Na podobny krok zdecydował się operator carsharingowy Park24. Skala incydentów sprawia, że cyberbezpieczeństwo staje się w Japonii nie tylko problemem technologicznym, ale również gospodarczym.
Atak na GMO Internet Group dotknął usługę Onamae.com Desktop Cloud, udostępniającą środowiska serwerowe wykorzystywane m.in. do automatycznego handlu walutami. Cyberprzestępcy uzyskali nieautoryzowany dostęp do infrastruktury, a część klientów została narażona na straty finansowe związane z operacjami na rachunkach inwestycyjnych.
Osoby podejrzewane o przeprowadzenie ataku zażądały od spółki okupu, grożąc dalszymi działaniami i ujawnieniem przejętych informacji. GMO odmówiła zapłaty i rozpoczęła współpracę z organami ścigania.
Pięć tysięcy jenów dla klientów i zwrot strat
GMO zobowiązała się do wypłaty każdemu użytkownikowi dotkniętej incydentem usługi 5 tys. jenów, czyli około 32 dolarów. Rekompensata ma przysługiwać niezależnie od tego, czy klient poniósł bezpośrednią stratę finansową.
Oddzielnie firma zamierza pokryć potwierdzone szkody wynikające z nieautoryzowanych transakcji. Użytkownicy otrzymają również możliwość korzystania przez sześć miesięcy z bezpłatnej usługi zastępczej, działającej na innej infrastrukturze.
Prezes GMO Internet Group, Masatoshi Kumagai, przyznał, że wewnętrzni specjaliści ds. bezpieczeństwa wcześniej identyfikowali problemy wymagające poprawy. Podjęte działania okazały się jednak niewystarczające, aby zapobiec incydentowi.
Spółka zapowiedziała gruntowną przebudowę zabezpieczeń. Skutki finansowe ataku pozostają trudne do oszacowania, a po ujawnieniu informacji o rekompensatach jej akcje straciły podczas jednej sesji niemal 16 proc. wartości.
Park24 również zapłaci poszkodowanym
Nie jest to odosobniony przypadek. Park24, operator popularnej w Japonii usługi współdzielenia samochodów Times, także zdecydował się na wypłatę świadczeń po naruszeniu bezpieczeństwa danych osobowych klientów.
Każda osoba objęta rekompensatą ma otrzymać 3 tys. jenów, czyli około 19 dolarów. Firma szacuje, że łączne koszty związane z obsługą incydentu i wypłatami przełożą się na nadzwyczajną stratę w wysokości 5,5 mld jenów.
Park24 zapowiedział też zmianę zasad przetwarzania danych. Obrazy dokumentów tożsamości nie będą przechowywane po zakończeniu procedury weryfikacyjnej podczas rejestracji klientów. Ma to ograniczyć ilość wrażliwych informacji, które mogłyby zostać przejęte podczas kolejnego naruszenia bezpieczeństwa.
Liczba cyberincydentów w Japonii rośnie
Według danych TrendAI do 20 października 2026 roku w Japonii odnotowano 723 incydenty związane z cyberbezpieczeństwem. To więcej niż w całym 2025 oraz 2024 roku.
Rosnąca skala zagrożeń skłoniła japońskie władze do zapowiedzi dodatkowych działań. Rząd premier Sanae Takaichi przygotowuje nadzwyczajne środki mające wzmocnić ochronę krajowej infrastruktury cyfrowej. Planowane jest również utworzenie zespołu wykorzystującego sztuczną inteligencję do symulowania cyberataków i identyfikowania podatności systemów.
Eksperci zwracają uwagę, że rozwój AI może jednocześnie zwiększać możliwości cyberprzestępców, ułatwiając automatyczne wyszukiwanie luk oraz przygotowywanie bardziej zaawansowanych kampanii phishingowych.
Przypadki GMO i Park24 pokazują również zmianę w podejściu do konsekwencji incydentów. Koszty cyberataku nie ograniczają się do przywrócenia działania infrastruktury czy wdrożenia dodatkowych zabezpieczeń. Coraz większe znaczenie mają rekompensaty dla użytkowników, odpowiedzialność za przechowywane dane oraz utrata zaufania do usług cyfrowych.


