Pojawił się nowy pomysł na wykorzystanie faktu, że wciąż budowane i uruchamiane są nowe centra danych w naszym kraju. Może to przynieść Polsce korzyści ciepłownicze. Znajdujące się w miastach i miasteczkach serwerowe mogą stać się źródłami ciepła. Ma to być przeciwwaga dla problemu zaopatrzenia data Center w energię konieczną do działania. Z jednej strony trzeba będzie dostarczyć jej więcej, ale z drugiej korzystać z ciepła, które w ten sposób powstanie. Czy to się zbilansuje?
Znaczenie centrów danych wciąż rośnie i zostały nawet wymienione w Strategii Cyfryzacji Polski przyjętej na początku czerwca przez Radę Ministrów. To tam wpisano rozwój chmur obliczeniowych i infrastruktury wokół tego, co oznacza powstawanie Data Center.
Centra danych to produkcja ciepła – można to wykorzystać
Chociaż obiekty powstają z uwagi na potrzeby rozwoju technologicznego i przetwarzania danych, to jednak mają jeszcze jedną cechę, której warto się przyjrzeć. Może być ona rozwiązaniem niektórych problemów, które powstawanie centrów danych generuje.
Data Center powstałe i pracujące w Polsce generują przeszło 200 MW mocy. Szacowany jest wzrost w ciągu czterech lat o kolejne 300 MW. Dlatego warto przyjrzeć się możliwościom, jakie centra danych tworzą dla ciepłownictwa.
W Krajowym planie w dziedzinie energii i klimatu do 2030 r. z perspektywą do 2040 r. Ministerstwo Energii wskazało taką opcję. To możliwość wykorzystania ciepła generowanego przez centra danych w systemach ciepłowniczych.
Wiadomo, że Data Centre potrzebują coraz więcej energii do działania – wraz ze wzrostem prędkości obliczeniowej i ilości przetwarzanych danych – ale można tę energię wykorzystać w dodatkowy sposób. Eksperci twierdzą, że to sposób na dekarbonizację procesu. Dyrektor zarządzający Polskiego Związku Centrów Danych – Piotr Kowalski wskazał, że szacowany potencjał odzysku ciepła odpadowego ma wynieść 19 700 TJ.
Także w Strategii transformacji ciepłownictwa do 2040 r. znalazły się tego typu rozwiązania. Są tak konkretne zapisy dotyczące uczynienia z centrów danych istotnych punktów dla sieci ciepłowniczych. W założeniach będą stanowić stabilne źródło dla systemów ciepłowniczych. Centra danych zlokalizowane w dużych miastach mają dawać możliwość wykorzystania ciepła jako dolnego źródła dla pomp zasilających miejskie sieci.
Między ciepłownictwem a energetyką
Z jednej strony potencjał ciepłowniczy, a z drugiej energetyka i wciąż rosnące zapotrzebowanie na energię. Dzieje się tak poprzez rozwój usług cyfrowych, AI czy rozwiązań opartych na danych.
W Danii kraj dysponuje 7 GW energii elektrycznej, podczas gdy rozbudowa tamtejszych data center wymaga 8,5 razy więcej. Takie informacje przekazał publicysta Interii Andrzej Krajewski. Jednak problem wykracza poza jeden kraj. Współzałożyciel estońskiej Fermi Energia Kalev Kallemets przy okazji ogłoszenia projektu centrum danych w fińskim Seinajoki wypowiedział się na ten temat we wpisie na X. Stwierdził, że proces rozwoju takiej infrastruktury – w samej Finlandii obejmujący ok. 6 GW mocy – „zmieni krajobraz energetyczny” w krajach bałtyckich oraz nordyckich.
Czy zatem uda się chociaż poprzez wykorzystanie centrów danych w ciepłownictwie uregulować sytuacje, by część energii przekierować na innego sektora? Czas pokaże. Na razie planowane są tego typu rozwiązania, jednak potrzebny jest do tego dobry plan i sprawna realizacja.
Pozostaje też pytanie, czy MiSOT Data Center stanie jest elementem całego systemu ciepłowniczego i w ten sposób wejdzie na nowy rynek działania?
Źródło: Rzeczpospolita, cyberdefence24.pl, Interia
Czytaj także:


