TECHNOLOGIA · CYBERBEZPIECZEŃSTWO · BIZNES

Wojna propagandowa na Wikimedia Commons

Rosja używa Wikimedii Commons do szerzenia swojej propagandy. Twierdzi tak Mariusz Żabiński, prezes Instytutu Technologii Społeczno-Politycznych Kybernetes oraz członek Rady Konsultacyjnej ds. Odporności na Dezinformację Międzynarodową przy Ministrze Spraw Zagranicznych.

Na portalu Wikimedia Commons znaleźć możemy grafikę, dźwięki i filmy na wolnej licencji. Podobnie jak w przypadku Wikipedii jest ona edytowana przez użytkowników. Dotychczasowa siła zbiorowego umysłu społeczności internetowej została jednak wykorzystana przeciwko niej. Rosyjscy propagandyści wybrali Wikimedia Commons ponieważ to na tej platformie często trenowane są modele językowe sztucznej inteligencji.

Jak to się robi?

Metoda jest prosta – materiały propagandowe pochodzące wprost z rosyjskich mediów kopiowane są na platformę. Resztę robi już właściwie sam system. Wśród źródeł reagujących na hasła takie jak „aneksja Krymu” aktualnie wyświetla się w Wikimedia Commons większość źródeł pochodzenia rosyjskiego (z oficjalnej strony internetowej Prezydenta Federacji Rosyjskiej lub rosyjskiej Niezależnej Telewizji Sewastopol). Oczywiście nie odzwierciedla to prawdy. Pozbawione zdolności krytycznej analizy modela AI jednak o tym nie wiedzą i… pokazują zdjęcia z wieców poparcia dla przyłączenia Krymu oraz z podpisania traktatu akcesyjnego o przyjęciu Krymu do Federacji Rosyjskiej.

Jednocześnie Wikimedia Commons stanowi jedno z najistotniejszych źródeł pozyskiwania wiedzy przez sztuczną inteligencję. 

– Wikipedia i Wikimedia Commons stanowią jedno z najważniejszych źródeł dla trenowania, jak i dopytywania przez AI o wiedzę o realnym świecie stwierdza Mariusz Żabiński. Podkreśla też, że: – obsługa warstwy obrazów była jednym z najistotniejszych kroków w ewolucji modeli językowych i aktualnie większość z nich jest multimodalna, czyli rozumie, a w zasadzie dekoduje to, co znajduje się m.in. na obrazach i w oparciu o to wnioskuje oraz generuje następne treści.

Ponadto – co brzmi już jak teoria spiskowa – w publikowanych przez podmioty zaangażowane w dezinformację obrazach mogą być zaimplementowane dodatkowe, niewidoczne dla oka ludzkiego informacje, skierowane do modeli językowych. To już steganografia, czyli właśnie technika dodawania ukrytych informacji do obrazów. Mogą być to nawet instrukcje nakazujące zmienić sposób analizy lub wywołujące konkretne działanie po stronie modelu językowego.

Prawda vs licencja

Stowarzyszenie Wikimedia Polska skomentowało dla Polskiej Agencji Prasowej kwestię zarzucania Wikimedii Commons rosyjskimi materiałami w następujący sposób:

Na podstawie przesłanych przykładów oraz konsultacji z aktywnymi wolontariuszami Wikimedia Commons nie widzimy podstaw, by mówić o udokumentowanej, skoordynowanej ingerencji rosyjskiej w Wikimedia Commons. Wzmożona obecność materiałów pochodzących z rosyjskich źródeł w przypadku haseł takich jak „annexation of Crimea” wynika przede wszystkim z dostępności licencyjnej tych materiałów.

Czyli odbywa się to w myśl zasady, że skoro jakaś witryna (w tym przypadku prezydenta Federacji Rosyjskiej) udostępnia wolne materiały, to my z nich korzystamy. Wikimedia Commons zaznacza przy tym, że nie oznacza to poparcia dla narracji instytucji, z której materiał pochodzi.

Jeśli jednak w wyszukiwaniach na Wikimedii Commons zanika aspekt strat moralnych, materialnych i cierpienia strony ukraińskiej, a silniej ukazywany jest wymiar geopolityczny, to relatywizuje się problem ofiar. Jednocześnie warto przypomnieć, że już po napaści Rosji na Ukrainę Roskomnadzor, czyli rosyjski urząd ds. cenzury, wytoczył Fundacji Wikimedia proces i groził zablokowaniem Wikipedii w całym kraju, jeśli witryna nie usunie informacji o ofiarach rosyjskich żołnierzy i przemocy wojskowych wobec ludności cywilnej.

Mariusz Zabiński zauważa też, że problem rosyjskiej aktywności na nowym polu dezinformacji nie jest jeszcze szeroko uświadomiony ani w środowisku badaczy, ani wśród opinii publicznej. Tymczasem skala aktywności rosyjskich podmiotów w repozytorium Wikimedii nasila się. Od 2024 r. przepustowość wykorzystywana do pobierania treści multimedialnych na Wikimedii Commons wzrosła też o 50 proc. Za wzrostem nie stały jednak media czy czytelnicy, a zautomatyzowane programy, które przeszukują katalog obrazów na otwartej licencji Wikimedia Commons i przesyłają obrazy do modeli AI.

Źródło: PAP, Cyberdefence24

Marek Nowak
Marek Nowak
Redaktor naczelny ISPortal, wcześniej związany między innymi z miesięcznikiem Mobile Internet. Artykuły dotyczące nowych technologii publikował także w portalu Trojmiasto.pl. Po godzinach tworzy opowiadania science-fiction, które ukazały się m.in. w Nowej Fantastyce, Epei, Młodym Techniku.

przeczytaj najnowszy numer isporfessional

Najnowsze