TECHNOLOGIA · CYBERBEZPIECZEŃSTWO · BIZNES

5 i pół minuty – co tyle odbywa się kolejny cyberatak na polską firmę

Polskie firmy mierzą się dziś z intensywnością zagrożeń, jakiej jeszcze kilka lat temu nikt się nie
spodziewał. Firmy są celem 1 825 cyberataków tygodniowo, co oznacza, że co 5 i pół minuty dochodzi do naruszenia bezpieczeństwa. Takie dane podaje Check Point Research. I choć na pierwszej linii często znajdują się duże organizacje, to coraz bardziej odczuwalne jest to w sektorze MŚP. 40 proc. małych i 38 proc. średnich firm w Polsce deklaruje wzrost liczby cyberataków.

Tylko 17 proc. firm nie odnotowało żadnego cyberataku. Oznacza to, że dziś brak incydentów staje się wyjątkiem, nie normą. Dlatego tak ważne jest odpowiednie przygotowanie i zabezpieczenie na wypadek takich zdarzeń.

MŚP łatwym łupem dla przestępców

Przestępcy coraz częściej wybierają małe i średnie firmy, bo wiedzą, że te nie zawsze mają zasoby, by
skutecznie się bronić. Nie dysponują zespołami bezpieczeństwa ani rozbudowaną infrastrukturą IT.

Dla MŚP obok ataku równie groźne jest poczucie, że w tej sytuacji są kompletnie sami i nie wiedzą, do kogo zwrócić się o pomoc – wyjaśnia Adam Kuich, ekspert firmy Warta.

Co więcej, charakter zagrożeń się zmienia. Po czterech latach dominacji phishingu, dziś największym
ryzykiem są wycieki danych przez złośliwe oprogramowanie, które może sparaliżować firmę w kilka
minut. A presja będzie rosła. Ponad połowa przedsiębiorstw uważa, że AI zwiększy skalę
cyberataków.

Cyberprzestępczość działa w tempie, w którym wiele firm po prostu nie jest w stanie nadążyć.
Właściciele MŚP wiedzą, że bezpieczeństwo jest ważne, ale na co dzień walczą o sprzedaż, rozwój i
klientów, a nie o konfigurację systemów. To naturalne, że w takim środowisku cyberatak potrafi
zaskoczyć w najmniej oczekiwanym momencie. I przynieśc ogromne straty.

Przestój po cyberataku to dla wielu firm najboleśniejszy skutek incydentu. Średni koszt takiej
przerwy może sięgać setek tysięcy, a nawet milionów złotych, ale straty bywają znacznie większe,
zwłaszcza gdy dochodzi do utraty danych czy nadszarpnięcia zaufania partnerów biznesowych.
Dlatego w naszej ochronie tak dużą wagę przykładamy do minimalizowania przestoju i jak
najszybszego przywrócenia działania firmy. Każda godzina opóźnienia to nie tylko pieniądze, ale
często również pozycja na rynku
– wyjaśnia Adam Kuich.

Źródło: materiały prasowe

Czytaj także:

przeczytaj najnowszy numer isporfessional

Najnowsze