Od 19 czerwca 2026 roku każdy polski sklep internetowy musi mieć działający przycisk odstąpienia od umowy. Wejście w życie dyrektywy unijnej 2023/2673 oznacza też więcej zmian w e-commerce.
UOKiK może nałożyć do dwóch mln kary dla osób zarządzających firmą, a w przypadku poważnych i powtórzonych uchybień sankcja sięgać może 10 proc. rocznego obrotu przedsiębiorstwa. Ponadto niedopełnienie obowiązków informacyjnych skutkuje przedłużeniem terminu na zwrot z 14 dni do 12 miesięcy. Nowe przepisy wdrażają też szersze obowiązki informacyjne odnośnie zwrotów, a także regulują funkcjonalności odstąpienia od umowy.
Prosta rezygnacja
Dyrektywa (UE) 2023/2673, przyjęta przez Parlament Europejski i Radę 22 listopada 2023 roku, dodaje art. 11a do dyrektywy 2011/83/UE o prawach konsumentów. Jego główne założenie to, że rezygnacja z zakupu ma być równie prosta jak sam zakup. Jeśli klient mógł zawrzeć umowę jednym kliknięciem w sklepie, odstąpienie od niej także musi być dostępne elektronicznie, w tym samym środowisku.
Z perspektywy ostatnich dwóch lat i ciągu nowych aktów prawnych (w tym Omnibus, DSA, GPSR, WCAG) – widać, że środowisko e-commerce w Europie żyje w stanie permanentnego dostosowywania się.
Nowa zmiana w praktyce oznacza to, że każdy sklep musi udostępnić wyraźny, łatwy do znalezienia w interfejsie zakupowym przycisk odstąpienia od umowy. Funkcja powinna być opisana w sposób jednoznaczny i zrozumiały określeniem, które nie budzi wątpliwości co do swojego znaczenia. Najbardziej oczywiste są: Odstąp od umowy tutaj lub Odstąp od umowy. Przycisk ten ma być dostępny przez cały czas trwania ustawowego prawa do zwrotu, czyli standardowo 14 dni od odbioru towaru lub zawarcia umowy.
Obowiązek dotyczy też informowania klienta o istnieniu i lokalizacji funkcji, czyli aktualizacji regulaminu i polityki zwrotów.
Kogo to dotyczy?
Odpowiedź jest krótka: wszystkich sprzedawców B2C. Także MiŚOT-ów. Dlaczego? Ponieważ dyrektywa obejmuje nie tylko towary fizyczne, usługi cyfrowe, treści cyfrowe, subskrypcje, VOD, a także usługi finansowe zawierane na odległość. Nie ma progu obrotów, nie ma wyjątku dla mikroprzedsiębiorców, nie ma kryterium liczby pracowników.
Jeśli sprzedajesz usługi telekomunikacyjne i klient może przez Twój serwis zawrzeć umowę na odległość, dyrektywa dotyczy także Ciebie
Mity i fakty
Michał Tykarski, członek zarządu IAI S.A., właściciela platformy IdoSell, zebrał też zestaw mitów krążących po sieci i zestawił je z faktami, czyli rozwiązaniami rzeczywiście wynikającymi z dyrektywy.
| MITY KRĄŻĄCE W SIECI | FAKTY |
| „Termin na zwrot wydłuża się z 14 do 30 dni.” | Termin pozostaje 14 dni od otrzymania towaru – dyrektywa nie zmienia długości terminu, tylko sposób korzystania z prawa odstąpienia. |
| „Sklep musi pokrywać koszty zwrotu.” | Zasady ponoszenia kosztów zwrotu nie zmieniają się – można je nadal przerzucać na konsumenta na obowiązujących regułach. |
| „Dyrektywa nie dotyczy mikrofirm.” | Dotyczy wszystkich sprzedawców B2C – bez progów obrotów, transakcji, liczby pracowników. |
| „Wystarczy formularz PDF do pobrania.” | Nie wystarczy. Wymagana jest funkcja online – przycisk i formularz w środowisku, w którym klient zawarł umowę. PDF może działać dodatkowo, ale nie zastępuje przycisku. |
| „Jest okres przejściowy – można wdrażać do końca 2026.” | Obowiązek dotyczy wszystkich umów zawieranych od 19 czerwca 2026 roku. |
| „Wystarczy jeden klik – bez potwierdzenia.” | Wymagane jest dwustopniowe potwierdzenie, żeby uniknąć przypadkowych odstąpień. Plus e-mail potwierdzający na trwałym nośniku. |
Według komentarzy przedsiębiorców branże e-commerce właściciele polskich e-sklepów przeżywali już katastrofy związane z dyrektywą Omnibus (ceny i opinie), DSA (moderacja treści), GPSR (bezpieczeństwo produktów). Każda z tych regulacji wyglądała groźnie na papierze. Każda skończyła się jako element konfiguracji.
Podsumowanie
Do 19 czerwca 2026 r. każdy sklep B2C w Unii Europejskiej musi mieć widoczny i stale dostępny przycisk odstąpienia na stronie www, online’owy formularz z możliwością wyboru konkretnych produktów, dwuetapowe potwierdzenie, automatyczny e-mail zwrotny, zaktualizowany regulamin, a wszystko to bez dark patterns. Stawką jest kara do 10 proc. rocznego obrotu, a także 12-miesięczne prawo zwrotu dla klientów.

Czytaj także:


