Poważne błędy w Narodowym Spisie Powszechnym

1912

Narodowy Spis Powszechny Ludności i Mieszkań 2021 rozpoczął się 1 kwietnia. I od razu pojawiły się informacje o niedociągnięciach, błędach i problemach z funkcjonowaniem platformy. Niestety jeden z zarzutów wobec formy spisu online jest poważny i może grozić konsekwencjami dla obywatela. Nawet karą pozbawienia wolności.

Udział w Narodowym Spisie Powszechnym Ludności i Mieszkań 2021 jest obowiązkowy. Odmowa udziału w nim to narażenie się na karę grzywny w wysokości nawet  5000 zł. Także przekazanie nieprawdziwych informacji skutkuje karą i w tym przypadku może to być nawet 2 lata pozbawienia wolności.

Niestety luki w formularzu spisu udostępnionym online narażają nas na takie konsekwencje nawet bez naszego udziału. Chodzi o rejestrację za pomocą numeru PESEL.

Wystarczy, ze ktoś zna nasz numer PESEL oraz nazwisko panieńskie matki i może zalogować się zamiast nas na konto. A dostęp do takich informacji może mieć wiele osób. Zapisywane są na wielu umowach, w tym chociażby na umowach o wynajem mieszkania czy sprzedaż samochodu. Sam PESEL można też znaleźć w KRS.

Posiadach takich informacji może założyć za nas konto w internetowej platformie do wypełniania spisu powszechnego. W takim wypadku nie będziemy mieć nawet szansy zresetowania hasła i stworzenia własnego, prawdziwego konta w celu wypełnienia formularza. Wtedy można jeszcze posiłkować się korzystaniem z ePUAP i logować przez e-dowód czy profil zaufany. Ale nadal nie każdy ma założone takie konto, a wbrew pozorom w wielu przypadkach nie jest to możliwe natychmiast (kwestia tego, czy chociażby nasz bank jest na liście poświadczających tożsamość).

Jeśli jednak nie zalogujemy się odpowiednio wcześnie do spisu i nie wypełnimy formularza, to narażamy się na konsekwencje. W przypadku jeśli ktoś inny wykorzysta nasz PESEL w celu zalogowania i nie wypełni formularza, a my nie będziemy mieć do niego dostępu i też tego nie uczynimy, jest to jednoznaczne z odmową przekazania danych. Jeśli taki ktoś po zalogowaniu wypełni formularz za nas, również naraża nas na odpowiedzialność karną za podawanie nieprawdziwych informacji.  Zgodnie z art. 56 ustawy o statystyce publicznej może grozić nam kara grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do 2 lat.

Z tej perspektywy możliwość sprawdzenia, czy istnieje osoba z danym numerem PESEL – co też umożliwia luka w Spisie Powszechnym – nie wydaje się taka poważna. Ale jednak po wpisaniu numeru oraz jakiegokolwiek hasła trafia się na komunikat o istnieniu danej osoby lub o braku nazwiska panieńskiego. A to też nie świadczy o odpowiednim zapewnieniu bezpieczeństwa przez twórców systemu.

W odpowiedzi wobec zarzutów o braku należytej dbałości o bezpieczeństwo obywateli przy konstruowaniu formularza Spisu Powszechnego, pojawiło się  „Oświadczenie rzecznika prasowego Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego ws. logowania do formularza spisowego przy użyciu numeru PESEL”.

Przede wszystkim rzecznik postanowi za jego pośrednictwem poinformować, że nieuprawnione logowanie się do formularza i korzystanie w tym celu z obcego numeru PESEL to „złamanie obowiązującego prawa”, a „podszywanie się pod czyjąś tożsamość w celu zalogowania się do formularza spisowego jest przestępstwem, zgodnie z art. 190a Kodeksu Karnego”. Prawdopodobnie osoby, które by czegoś takiego się dopuściły, mają taką świadomość i żadne oświadczenie  wydane przez GUS nie jest w tej kwestii potrzebne. Jednak nie uspokaja to tych, którzy mogą paść ofiarą takiego działania.

Rzecznik GUS zapewnia też, że „Wszystkie możliwości logowania zostały przetestowane przez służby statystyki publicznej i gwarantują możliwość bezpiecznego uruchomienia formularza”. Jednak to nadal nie uspokaja tych, których PESEL może posłużyć do nielegalnego zalogowania. Nie chodzi bowiem o to, co dzieje się z przekazanymi danymi po ich przekazaniu, ale o sam fakt możliwości przekazania danych (lub odmowy ich przekazania) przez osoby trzecie, które są w posiadaniu numeru PESEL.

Jedynym elementem komunikatu, który bezpośrednio odnosi się do tego zagrożenia jest informacja o tym, że GUS takie zdarzenia będzie zgłaszał na policję i do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Jednak by do tego doszło, to obywatel czy obywatelka musi zgłosić zablokowanie konta przez kogoś innego przy użyciu numeru PESEL. Dopiero wtedy GUS ma świadomość takiej sytuacji i może podejmować odpowiednie działania. M.in. weryfikację informacji i danych oraz właśnie zgłoszenie odpowiednim służbom.

Dlatego dobrze jak najszybciej zalogować się na swój formularz i zabezpieczyć dostęp do niego, żeby potem nie brać udziału w przeciągających się procedurach wyjaśniających i dochodzeniu. I by nie narazić się na odpowiedzialność karną za coś, co nie my zrobiliśmy.

Państwo w tym wypadku niewystarczająco zadbało o nasze bezpieczeństwo  i najwyraźniej nie ma pomysłu, jak ten błąd naprawić. Tym bardziej, ze GUS nie zamierza zmieniać dostępnych metod logowania, w tym tej z udziałem numeru PESEL.

Źródło: stat.gov.pl, komputerświat.pl, dobreprogramy.pl